Lista "tłustych kotów" z PiS na jasielskim rynku
Politycy Platformy Obywatelskiej rozwinęli dzisiaj listę "tłustych kotów" z PiS, na której widnieje 60 nazwisk. - Osoby, których nazwiska znajdują się na tej liście w ciągu roku zarobiły ponad 1 mln zł – mówiła posłanka Joanna Frydrych. - Trzeba powiedzieć stop złodziejstwu, stop oszustwu – dodała.
Na jasielskim rynku odbyła się kolejna konferencja prasowa z udziałem posłów z Platformy Obywatelskiej, którzy od czwartku ubiegłego tygodnia przyjeżdżają do różnych miast na Podkarpaciu z listą "tłustych kotów" z PiS.

- Chcemy informować mieszkańców Podkarpacia o tym, że nominaci PiS-owscy zarabiają grube miliony tylko dzięki temu, że są znajomymi bądź rodziną działaczy PiS-u. Jest to nieuczciwe. Za czasów rządów Platformy Obywatelskiej zostały wprowadzone pewne standardy np. były ogłaszane konkursy. Gdy PiS doszedł do władzy to zostały one zlikwidowane. Jedynym kryterium jakie obowiązuje dzisiaj to jest legitymacja przynależności do PiS-u – mówi posłanka Joanna Frydrych. I dodaje - Jesteśmy za godną płacą, ale w sposób uczciwy, rzetelny, osoby kompetentne, wykształcone doświadczone.

Jak podkreśla polityk, jeśli PO przejmie władze, wówczas każda nieuczciwie pobrana złotówka zostanie rozliczona. Wspomniała o córce posła Stanisława Piotrowicza, byłego prokuratora czasów PRL, która bez konkursu została przyjęta do Prokuratury. - Czy my dzisiaj możemy mieć zaufanie do takich osób? Nie. Jak przejmiemy władzę, przywrócimy niezależną prokuraturę i wtedy ona będzie rozpatrywać nieuczciwie wydane pieniądze – podkreśla posłanka Frydrych.

W konferencji wziął udział również poseł Marek Rząsa oraz samorządowcy z okolicznych miejscowości województwa podkarpackiego a, także kandydaci do polskiego parlamentu. Jak podkreśla poseł Rząsa, dzisiejszy przystanek w Jaśle jest ostatnim tour'em "tłuste koty" PiS-u. - Olbrzym się obudził. Ludzie zaczynają widzieć bezmiar pychy, arogancji i złodziejstwa tej władzy. To co tutaj dzisiaj państwo widzicie to jest tylko wierzchołek góry lodowej. To są ludzie, który zarobili ponad milion, a tych wszystkich "tłustych kotów", którzy zarobili po kilkaset tysięcy, ich rodziny, ich znajomi, asystenci posłów – gdybyśmy chcieli ich rolę przywieźć to brakłoby jasielskiego rynku – zaznacza poseł Marek Rząsa. Wymieniał po kolei co za te środki, które otrzymali ludzie z otoczenia PiS-u można było zrobić, a pomysły wskazali mu sami napotkani ludzie. - Za 350 mln zł można uratować nie tylko zadłużony przez starostę pisowskiego szpital w Lesku, ale pięć takich szpitali. Za te pieniądze można wyleczyć wszystkie chore dzieci na rzadkie choroby w tym na SMA. Siedmioro dzieci zbiera po Polsce pieniądze, aby uzbierać 10 mln zł na lek. Ile dzieci byśmy wyleczyli na te pieniądze – wymienia M. Rząsa.

Podczas konferencji głos zabrała Marzena Dziurawiec, radna Rady Powiatu Sanockiego, zawodowo nauczycielka, która wspomniała o niskich zarobkach pedagogów rozpoczynający pracę. - Na ten moment to jest 3690 zł, a więc tylko 90 zł więcej od najniższej pensji krajowej. Słabo wypadamy na tle tej wstęgi, a to my jesteśmy wykształceni. My nauczyciele mamy fakultety, uczymy po kilka przedmiotów - my jesteśmy na właściwym miejscu – mówi radna Dziurawiec. - My nie wykonujemy innych prac, dla nas nie tworzy się stanowisk, my jesteśmy w dobrym miejscu, ale o nas się kompletnie nie pamięta. Zachęcam państwa, aby właściwie i mądrze wybrać w jesiennych wyborach – apelowała.

Szczepan Łąka, przewodniczący Rady Miasta w Jarosławiu mówił o tym, jak wysoka jest inflacja i drożyzna, która czyści portfele Polaków, bo wszystko w sklepach z tygodnia na dzień ma wyższą cenę. - Te osoby na tej liście mają jedyną kompetencję – należą do partii Prawo i Sprawiedliwość i dlatego zajmują te stanowiska. My nie mamy nic przeciwko temu, żeby dobrze zarabiać, ale żeby dobrze zarabiać, piastować wysokie stanowiska w rządzie, w spółkach skarbu państwa, radach nadzorczych trzeba mieć do tego wyjątkowe kompetencje. W większości tych osób, które mamy na liście jedyną ich kompetencją jest to, że są członkami PiS albo ktoś z ich rodziny jest członkiem PiS. Na to zgody nie ma. 15 października są wybory i prosimy wszystkich, aby wzięli w nich udział. Zgłaszajmy się również przez stronę internetową, aby te wybory były przypilnowane – przekonuje Sz. Łąka.
id

