Ludzie boją się wilków. Kolejne zwierzęta padły ofiarą drapieżników
W powiecie jasielskim wśród mieszkańców panuje coraz większy niepokój. Ma to związek z coraz częstszymi atakami na zwierzęta gospodarskie i domowe. Niedawno wszyscy żyli sprawą rozszarpanego konia w Bieździedzy, teraz ten sam los spotkał kozy w Osobnicy. Kierowcy przejeżdżający przez las bardzo często alarmują, że widzieli wilki. Wójt gminy Jasło zapewnia, że w tej sytuacji wystąpi do RDOŚ w Rzeszowie o odłowienie, odstraszenie bądź odstrzał drapieżników.

Końcem lipca pisaliśmy o rozszarpanym koniu w Bieździedzy, którego wnętrzności leżały rozciągnięte na długości kilku metrów. Z uwagi na warunki pogodowe i szybki rozkład klaczy, właściciel stajni zdecydował się skorzystać z usług firmy zajmującej się utylizacją padłych zwierząt. Nie udało się zatem przeprowadzić oględzin przez pracowników Regionalnej Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Łowczy z Koła Łowieckiego Jedność Kołaczyce nie miał jednak wątpliwości, że sposób ataku na konia świadczył o tym, że dokonały tego wilki.

Drapieżniki te widywane są na terenie powiatu jasielskiego od kilku lat, niemniej nigdy nie podchodziły tak blisko zabudowań, aż do teraz. Dzisiaj nad ranem rolnik z Osobnicy znalazł szczątki kóz, które pasły się 150 metrów od domu. - Zawsze jak gwiżdżę to wszystkie kozy do mnie przybiegają. Tym razem żadna nie przyszła. Poszedłem zobaczyć co się stało. Na długości 50 metrów szczątki kóz były porozrzucane. Trzy kozy są zjedzone w połowie, jedna rozszarpana. Dwóch nie ma w ogóle, zniknęły – mówi pan Roman. - Uważam, że trzeba w końcu zrobić z tym porządek, skoro wilki już podchodzą pod domy. Już nie chodzi o te kozy, ale co z dziećmi? Nic nie wolno zrobić, żadnego odstrzału, drapieżniki chodzą luzem i robią co chcą – martwi się gospodarz.

Sołtys Osobnicy powiadomił o sprawie wójta gminy Jasło. - Otrzymaliśmy dzisiaj zgłoszenie wraz ze zdjęciami przedstawiającymi atak na kozy. Dzisiaj wystąpimy do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie z oficjalnym pismem, aby poinformować o sytuacji i zagrożeniu w związku z podejściem najprawdopodobniej wilków. Tylko RDOŚ może coś zrobić między innymi wydać decyzję o odstraszaniu, odłowie lub ich odstrzale – poinformował Wojciech Piękoś, wójt gminy Jasło.

To jednak nie wszystko. Na naszą skrzynkę redakcyjną pan Daniel z Bieździedzy przesłał zdjęcie zagryzionego kota. Jest przekonany o tym, że za tym stoją wilki. Sytuacja według zgłaszającego miała miejsce w miniony piątek w godzinach wieczornych. - Wczoraj koło godziny 19.00 nieopodal domu w miejscowości Bieździedza (gmina Kołaczyce) wilk zagryzł kota. Sam go przegoniłem, więc widziałem go na własne oczy. Niepokojący jest fakt, że wilk zbliżył się tak blisko domu o tak wczesnej porze (z reguły atakują w nocy) – napisał. - Powinniśmy nagłośnić sprawę, ponieważ państwo polskie nic z tym nie robi, a wilki będą atakować dalej. Ponadto osoby, które przyjeżdżają tutaj na grzyby nie mają pojęcia o ich występowaniu oraz o zagrożeniu jakie się z tym wiąże – apeluje.
Czy coraz częstsze ataki na zwierzęta gospodarskie oraz apele władz gmin na reakcję RDOŚ pomogą w znalezieniu sposobu i uchronieniu przede wszystkim mieszkańców, pod których domami oraz w okolicznych lasach widywane są wilki? Do tematu wrócimy.
id
fot. archiwum prywatne

