M. Marcinkiewicz: „Mamy wielkie pole do popisu”
Współpraca z krajami na Wschodzie według poseł Marcinkiewicz? Jak najbardziej tak ! - Jesteśmy najbliżej tych krajów. Świetnie rozwijają się tam firmy niemieckie, włoskie, tureckie, ale polskich tam nie ma. Znam te realia i tamtych ludzi. Wiem, że mamy bardzo dużo do zrobienia – powiedziała Małgorzata Marcinkiewicz, poseł Ruchu Palikota.
Posłanka z Jasła gościła w ostatnim czasie w Mołdawii. Celem jej wizyty było spotkanie z grupą bilateralną w parlamencie mołdawskim, z którą prowadzono rozmowy na temat włączenia ich kraju do Unii Europejskiej. W trakcie pobytu poseł Marcinkiewicz , zostało podpisane również polsko-mołdawskie porozumienie partnerskie między dwoma miastami Białymstokiem i Bielcem.

- Ważna jest współpraca z Mołdawią. Jest to co prawda bardzo biedny kraj, ale zasobny w cudowne ziemie. Uważam, że tutaj powinniśmy się rozwijać w kierunku rolnictwa. Tam jest wszystko zupełnie naturalne – podkreśla posłanka Ruchu Palikota. - Baza turystyczna tam kuleje i nie jest dobrze rozwinięta. Myślę, że powinniśmy w tej dziedzinie również współpracować – dodaje.
Poseł zachęca małe i średnie przedsiębiorstwa, by te otworzyły się na współpracę i handel na Wschodzie. Z własnego doświadczenia wie, że to ma sens, że się opłaca. - Pierwsze kroki na Białorusi stawiałam w 1994 r. Tam otworzyłam firmę i zajęłam się sferą biznesową. Handlować zaczęłam również na Ukrainie oraz z Rosją. Uważam, że kraje Wschodnie wreszcie się otworzyły – podkreśla poseł M. Marcinkiewicz.

Zależy jej na tym, by organizowane były panele dyskusyjne, na których przedsiębiorcy z Kazachstanu, Mołdawii, Rosji, Ukrainy i Polski spotykali się i omawiali swoje branże. - Należę do wielu grup bilateralnych. Staramy się doprowadzić do takich paneli dyskusyjnych, aby ludzie mogli się poznać a Polacy nie bali się Wschodu – podkreśla. - Polskie firmy powinny wychodzić z różnymi propozycjami – dodaje.
(icz)

