Makowiska: Błagam, zlitujcie się! Nie wycinajcie mi tych krzewów!
80-letnia Maria Zajdel z Makowisk mieszka w pobliżu zakrętu. Tuż przy drodze rosną wysokie krzewy, które wójt gminy niebawem wytnie. W tym cały ambaras, że pani Maria błaga, aby tego nie robić.

80-letnią Marię Zajdel życie nie rozpieszczało. Wyszła dwukrotnie za mąż, lecz nie zaznała w małżeństwie szczęścia. Nie ma dzieci, ani bliskich. Została w Makowiskach zupełnie sama. Ta starsza, schorowana kobieta chciałaby zaznać odrobinę spokoju. Tymczasem na jej drodze pojawiają się kolejne problemy. Rozpacza prosząc o pomoc, bo wójt gminy chce wyciąć krzewy, które rosną tuż obok jej domu. Dzięki nim pani Maria czuje się bezpiecznie, bo stanowią dla niej pewnego rodzaju ochronę i zabezpieczenie. - Błagam, pomóżcie mi, niech się zlitują nade mną! Niech mi dadzą spokój! - płacze pani Maria z Makowisk. - Niech nie wycinają mi tych krzewów, bo samochodami będą podjeżdżać mi pod okna. Jeszcze mnie zabiją lub zrobią kaleką!

Wójt Grzegorz Bara podjął jednak decyzję niekorzystną dla pani Marii, ale od lat oczekiwaną przez mieszkańców wsi Makowiska. Jeszcze w październiku teren ten ma zostać odkrzaczony, z czym nie może pogodzić się starsza kobieta. Mieszkańcy od dawna oczekują od władz gminy oraz sołtysa, aby ten wąski zakręt był odsłonięty i widoczny dla kierowców. - Mieszkańcy do mnie dzwonią i proszą o interwencje w tej sprawie. Na zebraniu wiejskim również podjęto ten temat, aby wreszcie wyciąć te krzewy. Pani Maria nie należy do osób ugodowych. Dlaczego przez 15 lat nie zgodziła się na przycinanie krzaków tylko teraz jak ma nóż na gardle to jej to nie przeszkadza? Tutaj chodzi o bezpieczeństwo. Ten zakręt musi być widoczny – podkreśla Agnieszka Frączek, sołtys wsi Makowiska.

Wójt Nowego Żmigrodu tłumaczy, że jego decyzja jest podyktowana zdarzeniami drogowymi, do których na tym zakręcie dochodzi. Chcąc być pewnym do kogo należy działka, na której rosną krzewy wykonany został pomiar geodezyjny. Krzewy zostaną wycięte w najbliższym czasie, gdyż sporządzony operat wykazał, że rosną na terenach gminy.
- Podjąłem stosowne kroki, aby zminimalizować ryzyko występowania zdarzeń na tym łuku drogi, który jest własnością gminy. Temat ten jest zgłaszany od wielu lat przez mieszkańców na zebraniach wiejskich. Jestem po to, aby dbać o bezpieczeństwo mieszkańców gminy Nowy Żmigród – podkreśla wójt Grzegorz Bara. - Rozmawiałem również z panią Marią Zajdel proponując pomoc i inne rozwiązanie, ale nie była tym zainteresowana. Dzisiaj można zrobić barierę energochłonną lub sierżanty naprowadzające. Jestem święcie przekonany, że należy to zrobić, ale także zapewnić bezpieczeństwo użytkowników drogi oraz pani Marii gdyby miała się czuć niepewnie – dodaje.
Poprosiliśmy policję o opinię w sprawie zakrętu, który jak twierdzą mieszkańcy jest przysłonięty przez rosnące tam krzewy przez co ich zdaniem dochodzi tam do kolizji. Okazało się jednak, że funkcjonariusze ani w tym roku ani w ostatnich latach nie odnotowali żadnych zdarzeń drogowych. Co więcej nie zaliczyli tego miejsca jako szczególnie niebezpiecznego, czy zagrożonego wypadkami i kolizjami.
- Na tym odcinku drogi w bieżącym roku nie odnotowaliśmy zdarzeń drogowych. Nie było także sygnałów o niebezpiecznych sytuacjach na tej drodze, których przyczyną mogła być zła lub ograniczona widoczność spowodowana zaroślami. Nie jest to miejsce szczególnie niebezpieczne i zagrożone wypadkami. Rozwaga i szczególna ostrożność kierowców w pełni wystarczą na bezpieczne pokonanie tej krętej i wąskiej drogi – podkreśla st. asp. Piotr Wojtunik, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jaśle.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl

