Mateusz Mijal i jego debiutancka płyta!
W Empiku w Jaśle odbyła się premiera debiutanckiej płyty Mateusza Mijala – „9 lat”. Na krążku znalazło się 12 utworów, w tym znana wszystkim pierwsza piosenka „Góraleczka”, ale również „Winny”, „Za to co mam”, czy „Niech się ludzie śmieją”. - Ta płyta jest zwieńczeniem moich wieloletnich starań. Zapowiadałem ją od wielu lat i w końcu udało się. Już wkrótce zaczynamy trasę koncertową po całej Polsce, a także za granicą - zaznacza piosenkarz.<<FOTORELACJA>>

Mateusz Mijal swoją karierę solową rozpoczął dokładnie 9 lat temu. W tym czasie powstała pierwsza jego piosenka pt. „Góraleczka”. Muzyk długo kazał nam czekać na swoją pierwszą płytę, aż wreszcie wczoraj pojawiła się po raz pierwszy na półkach sklepów. - Czekałam na tę płytę z utęsknieniem, śledziłam jego stronę i jestem zachwycona. Najbardziej z wszystkich utworów spodobała mi się 4 pozycja na krążku „ Wierzyłem w to, że Ty i ja”- jest rewelacyjna. Specjalnie dzisiaj przyjechałam z dziećmi, żeby Mateusz Mijal podpisał dla nas płytę – skomentowała fanka muzyka pani Ania.

Piosenka wykonana z Liberem „Winny” tak naprawdę otworzyła przed Mateuszem nowe horyzonty. - Tę piosenkę pokochała cała Polska, ponieważ pojawiła się we wszystkich rozgłośniach i rzeczywiście można ją było często posłuchać. Od tego momentu zaczęła się poważna przygoda solowa – mówi Mateusz Mijal. Jaślanin nawiązał współpracę również ze Stachurskim, producentem Jeden Osiem L – Tofsonem, czy Wojciechem Łuszczykiewiczem, liderem zespołu Video. Jak podkreśla piosenkarz przed nim kolejne wyzwania i praca nad drugą płytą. Już niebawem wystąpi w duecie, ale tym razem z kobietą, znaną polską artystką, której nazwiska nie mógł jeszcze zdradzić. Może będzie to Honorata Skarbek, która pojawiła się gościnnie w Jaśle specjalnie na premierze płyty Mateusza Mijala? Czas pokaże. Posłuchać jej będziemy mieli okazję na wakacjach w lipcu lub sierpniu.
Piosenką, która będzie promować płytę jest „Szkło i lód”, do którego będzie za dwa tygodnie kręcony teledysk. - Myślę, że będzie to piosenka lata 2016 r. - dodał M. Mijal.
Zapytaliśmy również artystę o Michała Szpaka, który również jak on pochodzi z Jasła, tutaj stawiał pierwsze kroki muzyczne. Co o nim sądzi? - Cenię Michała za jego talent, osobowość i bardzo się cieszę, że jaślanom tak dobrze idzie na arenach ogólnopolskich. Trzeba to wspierać, promować oraz o tym mówić, że są w Jaśle zdolni ludzie, którzy mają się czym pochwalić.
Jak podkreśla artysta zawsze chętnie wraca do swojego rodzinnego miasta, utożsamia się z nim pomimo hejtów, które pojawiają się w Internecie. - Ktoś siedzi przed komputerem i jego jedynym zajęciem jest hejtowanie drugiej osoby bez względu na to co zrobił. Zawsze znajdzie się osoba, której nic się nie będzie podobać. Jestem odporny na takie zachowania, nie zwracam na to uwagi i robię swoje - mówi Mateusz. - Ja wiem jakie miałem początki i jak to wszystko wyglądało. Każdy mi mówił, że nic mi się nie uda, żebym dał sobie spokój z muzyką, zajmij się czymś innym, a jednak odnalazłem w muzyce sposób na życie. Cały czas w podświadomości liczyłem na to, że kiedyś mi się uda i nastąpi w końcu ten moment. Bywało nieraz bardzo ciężko i brakowało sił. Ten etap przełamałem w 2012 r. po numerze z Liberem. Wszystko dobrze się potoczyło i trwa do tej pory – dodał.
Mateusz Mijal wkrótce rozpocznie trasę koncertową. Zaplanowanych ma 40 koncertów zarówno w kraju, jak i za granicą.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl
