Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Mateusz Sypień z Jasła został zdobywcą Korony Gór Polski

45

29-letni Mateusz z Jasła zdobył 28 szczytów głównych pasm górskich w Polsce. W październiku podczas Międzywyprawowego Posiedzenia Loży w Skansenie Budownictwa Ludowego w Sanoku uzyskał tytuł zdobywcy Korony Gór Polski.

Mateusz od dziecka wędrował z rodziną po górach, jednak prawdziwego górskiego bakcyla złapał kilka lat temu, kiedy wybrał się na wycieczkę organizowaną przez Polskie Towarzystwo Turystyczno-Kulturoznawcze w Jaśle. - Właściwie od dziecka, kiedy jeszcze z rodzicami wybierałem się na wycieczki, chodziłem wtedy po mniejszych górach, po naszym Beskidzie Niskim. Z każdą kolejną wycieczką poznawałem szlaki i coraz bardziej zaczynałem to lubić. Prawdziwa pasja objawiła się u mnie około pięć lat temu, kiedy wybrałem się na wycieczkę na Babią Górę. Z dołu warunki do wędrowania okazały się doskonałe, ale po dotarciu na szczyt nadeszła zamieć. Kilka osób z wycieczki, które szły na końcu musiały zawrócić. Nie było łatwo, ale wiedziałem już, że takie góry to nie jest zwykły spacer i na pewno nic nudnego – mówi Mateusz Sypień.

Jedną z wypraw, która utkwiła mu głęboko w pamięci było pierwsze podejście wyjścia zimą na Rysy. - Wstałem wtedy o trzeciej rano, żeby około szóstej wystartować z parkingu na Łysej Polanie. W Tatrach znacznie więcej ludzi o tej porze wybiera się w góry, bo zimą robi się ciemno dość wcześnie. Na sam szczyt i z powrotem to około 24 km. Nikt nie chciałby zostać po zmroku w wyższych partiach gór przy załamaniu pogody - podkreśla. - Tego dnia nie trafiłem na dobrą pogodę i o ósmej godzinie będąc w schronisku nad Morskim Okiem nie widać było żadnego wierzchołka. Mimo to po rozpytaniu ratownika górskiego o warunki zdecydowałem się iść dalej. Szedłem sam, a w przerwie na jedzenie doszedł do mnie Jano – Estończyk, którego wtedy poznałem. Raz ja torowałem, raz on. Miejscami śniegu było po pas, dlatego na takie wyprawy raki i czekan to podstawa – podkreśla jaślanin.

- W połowie góry dwa razy złapał mnie skurcz mięśni, który na szczęście udało się "rozchodzić". Praktycznie kilkadziesiąt metrów od szczytu powstrzymały nas oblodzone i przymarznięte łańcuchy. Jano, jako doświadczony alpinista zadecydował o odwrocie. Pod szczytem była jeszcze szybka herbata, a szybka, bo wilgotne od śniegu rękawice, które zdjąłem zaczęły zamarzać. Widoczność była na kilka metrów, więc nie ma czego żałować. Najważniejsze, że zeszliśmy cali i zdrowi, a dla mnie było to ciekawym doświadczeniem górskim. Dlatego też najbardziej lubię chodzić zimą gdzie nie ma zbyt wielu turystów na szlakach. W tym roku w okresie zimowym wybrałem się po raz drugi na Rysy, ale już z piękną pogodą i podziwianiem krajobrazu ze szczytu, który również należy odwiedzić kompletując Koronę Gór Polski – podkreśla Mateusz.

Zdobycie 28 szczytów zajęło mu łącznie pół roku, gdyż w góry wybierał się w dni wolne od pracy oraz weekendy. - Będąc na urlopie wakacyjnym w lipcu na pięć dni pojechałem w Sudety. Zdobyłem wtedy 16 tamtejszych szczytów. Nie były one bardzo wymagające. Myślę, że łącznie dzień po dniu zdobycie wszystkich szczytów zajęło mi krócej niż dwa tygodnie – wyjaśnia Mateusz Sypień.

Tytuł zdobywcy przyznawany jest każdej osobie, która siłą własnych mięśni pokona ponad 30 tysięcy m. n. p. m. Mateuszowi z Jasła to się udało. Jego górskie zmagania zostały docenione w październiku podczas Międzywyprawowego Posiedzenia Loży w Skansenie Budownictwa Ludowego w Sanoku. Był jednym ze stu osób, którym została nadana godność Zdobywcy Korony Gór Polski.

 - Dla mnie jest to zakończenie kolejnej przygody, dzięki której poznałem sporo nowych ludzi i miejsc, a jednocześnie zdobyłem nowe doświadczenia turystyczne. Nie dziwię się ludziom, którzy kilka razy zdobywają Koronę Gór Polski chcąc przeżyć to jeszcze raz – przyznaje Mateusz. - Było to moim marzeniem. Teraz chciałbym podnieść poprzeczkę i planuję kolejne wyzwania. Jest jeszcze dużo gór do zdobycia – dodał.

Mateusz Sypień jak sam przyznaje początkowo podejmował spontaniczne decyzje i planował zazwyczaj jednodniowe wycieczki. Obecnie chęć przejścia jak najdłuższej trasy sprawia, że w grę wchodzi również spanie w namiocie. Nie ukrywa, że nabrał ochoty na przejście Głównego Szlaku Beskidzkiego z Ustronia do Wołosatego liczący ponad 500 km. - Myślę też o górach wysokich jak Tatry Słowackie, czy kilka szczytów w Alpach – zdradza.

 id

fot. archiwum prywatne

Reklama

Komentarze: 44

Dodaj komentarz Widok:
4
@ Ww
dnia 09.11.2021, 10:42 · Zgłoś
Pozytywnie zakręcony... Powodzenia w przyszłości.
Odpowiedz
4
@ Aga@
dnia 08.11.2021, 20:16 · Zgłoś
Super Mati!!
Odpowiedz
2
@ leon
dnia 08.11.2021, 17:09 · Zgłoś
czy tam na szczytach są jest jakieś datowniki potwierdzające pobyt - tak tylko pytam. w samotnej wędrówce różnie to może wyglądać.
Odpowiedz
9
@ kalvin klajn
dnia 08.11.2021, 17:19 · Zgłoś
Matti! Nie przejmuj się [...] stada frustratów tylko realizuj swoje dalsze plany! Idź swoją drogą, która Ci daje satysfakcję! Mądrzy ludzie będą Ci kibicować! Pozdrawiam!
Odpowiedz
6
@ łodyniec
dnia 09.11.2021, 07:11 · Zgłoś
Masz książeczkę do której wbijasz pieczątki . Na każdym ze szczytu takie są. Warto zabrać ze sobą tusz ,bo nie zawsze jest.
Odpowiedz
-5
@ kaśka
dnia 09.11.2021, 08:42 · Zgłoś
Co tam wejść na nóżkach. Rowerem to byłoby cóś.
Odpowiedz
0
@ jarek
dnia 10.11.2021, 12:18 · Zgłoś
Ilu w Jaśle jest alpinistów zdobywających tamtejsze (w Alpach) szczyty i się nie chwalą swoimi wyczynami. Tatry dla nich to już dawno pikuś.
Odpowiedz
0
@ do @ łodyniec
dnia 11.11.2021, 12:08 · Zgłoś
mówisz tusz no to wezmę.
Odpowiedz
0
@ łodyniec
dnia 08.11.2021, 16:36 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
5
@ Roztropny
dnia 08.11.2021, 17:26 · Zgłoś
Piękne czasy nastały dla takich jak Ty - frustratów. Mamy internet gdzie można osiągnięcia innych krytykować, zmniejszać, wyśmiewać.
Jestem pewien, że nigdy nie recytowałeś wierszyków na akademiach i nie śpiewałeś w chórze, nie uprawiałeś sportu, tylko stałeś w kącie i zazdrościłeś innym. Wyluzuj w końcu, nie musisz chwalić, ale i nie neguj wszystkiego co ktoś napisze w internecie. Życie wtedy jest piękniejsze!!!
Odpowiedz
2
@ łodyniec
dnia 09.11.2021, 07:08 · Zgłoś
Jeśli zdobycie kgp dla kogoś to wielki wyczyn ,to nie mam o czym pisać .
Odpowiedz
2
@ teddy
dnia 09.11.2021, 11:00 · Zgłoś
I super! Nie pisz.
Odpowiedz
0
@ Ktoś
dnia 08.12.2022, 15:52 · Zgłoś
A ty ile razy kgp zdobyłeś???
Odpowiedz
19
@ Bally
dnia 08.11.2021, 15:26 · Zgłoś
Ja niestety się wyłamię i dla odmiany [...] takie inicjatywy osiągania swoich celów i realizowania swoich pasji w kulturze publicznego eventu z facebookiem i mediami przy twarzy.
Patrząc długofalowo, to więcej z tego szkody niż inspiracji i pożytku.
Efekt długofalowy tego jest taki, że ludziom, którzy działają w ciszy imputuje się coraz częściej i bardziej natarczywie, że marnują życie lub nic nie robią, bo nie trąbią o tym w tv i nie widzieli nic na facebooku, wzmacnia się czasy kultu jednostki i narcyzmu, a mniej przebojowe jednostki wychowuje się w poczuciu frustracji i marnowania życia ponieważ zwyczajność dziś to wada.
Świat nie zna bohaterów, którzy np.. dwadzieścia lat zmieniali pieluchy swoim rodzicom, albo targali ich do wanny, rodziców schizofreników i tych którzy dali z siebie wszystko i im nie wyszło, bo tak też bywa.
Każdy powinien sobie zadac pytanie:
" Czy zrobiłbyś to dla siebie gdyby nikt nigdy się o tym nie dowiedział?"
No i tyle.
Odpowiedz
0
@ Elizabet Tejlor
dnia 09.11.2021, 14:08 · Zgłoś
W zupełności się z Tobą zgadzam. Pięknie ubrałeś w słowa
Przemyślenia które gdzieś chodziły mi po głowie, nie tylko
Po przeczytaniu tego artykułu.. Sława!
Odpowiedz
14
@ K
dnia 08.11.2021, 15:23 · Zgłoś
Gratulacje bardzo miła pasja
Odpowiedz
20
@ [...]
dnia 08.11.2021, 15:07 · Zgłoś
Ale jesteście ludzie uszczypliwi... jaslanie ...
W łyżce wody byście każdego utololi z zazdrości
Odpowiedz
10
@ Góry do zdobycia.
dnia 08.11.2021, 15:07 · Zgłoś
Gratulujemy !!!
Odpowiedz
0
@ Emeryt
dnia 08.11.2021, 14:57 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
18
@ Rudek
dnia 08.11.2021, 14:57 · Zgłoś
Super . Gratuluje. Są jeszcze ludzie z pasja
Odpowiedz
16
@ ludwik
dnia 08.11.2021, 14:19 · Zgłoś
Wielki szacun.
Odpowiedz
0
@ fruccia
dnia 08.11.2021, 13:59 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
1
@ Raven
dnia 08.11.2021, 13:58 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
-2
@ Znafca
dnia 08.11.2021, 13:57 · Zgłoś
Nie pierwsza osoba z Jasła, która zdobyła Koronę Gór Polski, a jakoś o nich artykułów nie było. Ktoś tu Suska na siłę atencji.
Odpowiedz
-5
@ Janusz MCZK
dnia 08.11.2021, 14:13 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
-3
@ fruccia
dnia 08.11.2021, 13:53 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
34
@ dragoness
dnia 08.11.2021, 13:45 · Zgłoś
Wielkie gratulacje dla człowieka z pasją!
Odpowiedz
-41
@ Ewelina
dnia 08.11.2021, 15:06 · Zgłoś
Też mi coś. Nie pierwsza osoba z Jasła i czym tu się chwalić.
Odpowiedz
8
@ NOREK
dnia 08.11.2021, 15:11 · Zgłoś
Z Dębowca znam dwie. Jeden stały mieszkaniec, drugi bardzo znany który przyjeżdża.
Odpowiedz
-2
@ HiHi
dnia 08.11.2021, 15:54 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
2
@ HiHi
dnia 08.11.2021, 16:17 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
6
@ łodyniec
dnia 08.11.2021, 16:40 · Zgłoś
Kogo stać na to żeby jeździć po całej Polsce ten zdobędzie koronę bez większego wysiłku , wiem co piszę
Odpowiedz
7
@ Roztropny
dnia 08.11.2021, 17:10 · Zgłoś
Zdobądź tylko Rysy zimą, zwrócę Ci poniesione koszty.
Są pasjonaci w różnych dziedzinach życia, którzy nie potrzebują wypasionej komórki, nowego auta itd. , tylko wszystkie oszczędności przeznaczają na swoje hobby. Chodzenie w góry nie jest wcale bardzo kosztowne, chyba, że najlepsze hotele, restauracje i na szczyt kolejką...
Odpowiedz
2
@ kalvin klajn
dnia 08.11.2021, 17:23 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
1
@ Do Ewelina
dnia 08.11.2021, 17:55 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
1
@ Ewelina
dnia 08.11.2021, 18:06 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
1
@ Ewelina
dnia 08.11.2021, 18:07 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
-2
@ łodyniec
dnia 09.11.2021, 07:06 · Zgłoś
Nie jestem [...] żeby zimą pchać się na rysy. To nie Beskidy czy Bieszczady że nawet bez przygotowania wyjdziesz.
Odpowiedz
2
@ teddy
dnia 09.11.2021, 10:59 · Zgłoś
No to się nie wypowiadaj głupio.
Odpowiedz
-3
@ Jorge
dnia 09.11.2021, 11:46 · Zgłoś
Mnie stać, a co
Odpowiedz
1
@ As
dnia 10.11.2021, 06:59 · Zgłoś
ale on to zrobil jak wielu innych .ale ci inni nic sie nie chwala.
Odpowiedz
43
@ znajomy
dnia 08.11.2021, 13:43 · Zgłoś
Gratulacje!
Odpowiedz
-4
@ szachista
dnia 08.11.2021, 21:06 · Zgłoś
To jest straszne jak ludzie idą w góry! Nie zdają sobie sprawy z zagrożenia! Ja wchodziłem w zeszłym roku na Giewont, lipiec, skwar, wszyscy w krótkich spodenkach, japonki, klapki, małe dzieci - koszmar! Ja jedyny byłem przygotowany: dwa czekany, raki, profesjonalna odzież, specjalistyczny mocno spłaszczony namiot (żeby opierał się wiatrom), butle z tlenem - najgorsze były te ich drwiące spojrzenia ignorantów. A przecież to GÓRY i wszystko może się zmienić w sekundę! Wejście podzieliłem na 4 dni, co paręset metrów obóz, aklimatyzacja, oczywiście poręczówki na każdym etapie i ostatniego dnia atak na szczyt. Co dzień rano znajdowałem w przedsionku mojego namiotu puszki po Coli i opakowania po chipsach! [...] amatorzy! W końcu zdobyłem szczyt, zużyte butle zostawiłem w pod krzyżem w strefie śmierci, gdzie -o zgrozo! - spotkałem babcię z dwójką wnucząt! Schodziłem kolejne 4 dni, ale przeżyłem tę próbę umiejętności i charakteru. Pod koniec sierpnia planuję wejść na Kopiec Kościuszki, w stylu alpejskim - ale jak zobaczę turystów z dziećmi i watą cukrową, to dzwonię na policję.
~Prawdziwy człowiek gór, alpinista, profesjonalsta
Odpowiedz
0
@ teddy
dnia 09.11.2021, 12:28 · Zgłoś
Prawdziwy [...]k
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.