"Mentzen 2025". Kandydat Konfederacji na prezydenta spotkał się z jaślanami
W piątkowy wieczór na jasielskim rynku odbyło się spotkanie ze Sławomirem Mentzenem, prezesem partii Nowa Nadzieja, posłem na Sejm wybranym z listy Konfederacja Wolność i Niepodległość oraz kandydatem na prezydenta RP wskazanym przez Radę Liderów Konfederacji. Jasło znalazło się się na trasie przedwyborczej kampanii.

fot. Sławomir Mentzen/Facebook
Na spotkanie z kandydatem Konfederacji na prezydenta RP przyszło wielu młodych ludzi. Na płycie jasielskiego rynku zgromadziło się kilkaset jego sympatyków. W wydarzeniu wzięli udział również posłowie Grzegorz Płaczek i Konrad Berkowicz.
Sławomir Mentzen zdecydował się wystartować w wyborach na urząd prezydenta chcąc pokazać wpływ głowy państwa na to co się dzieje w kraju. Jak sam podkreśla, będzie dążył do realizowania zadań i wyznaczonych celów. - Jeżeli zostanę prezydentem, będzie to najaktywniejsza prezydentura w historii Polski, ale pod względem złożonych projektów ustaw, zawetowanych ustaw, a nie liczby wręczonych orderów czy też ułaskawionych przestępców. To będzie bardzo aktywna oraz przede wszystkim niezależna prezydentura – mówił.- Jesteśmy jako Polska i Polacy jednym z ostatnich bastionów wolności i normalności na całym świecie. Musimy wszyscy włożyć bardzo dużo wysiłku, żeby tak zostało, żeby nam tego nie zabrano. Nie możemy i mam nadzieję, nie chcemy pójść drogą, którą poszła Wielka Brytania, Francja, Szwecja czy Holandia. Te państwa odeszły od swoich korzeni – przypomniał. -Widzimy jakie popełnili błędy, ich konsekwencje i jesteśmy w stanie się na tej podstawie na tych błędach uczyć, żeby samemu ich nie popełniać – dodał Mentzen.

fot. Sławomir Mentzen/Facebook
Kandydat na prezydenta wspomniał o konflikcie zbrojnym za naszą wschodnią granicą podkreślając, że należy robić wszystko, aby nie dać się wciągnąć w tę wojnę. Wojsko Polskie powinno być na tyle silne, aby nikomu nie przyszło do głowy Polski zaatakować – uważa. - Zwłaszcza, że to zagrożenie, według najważniejszych polityków w kraju jest naprawdę realne – zaznaczył S. Mentzen. - Mamy Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego pracującego dla prezydenta Andrzeja Dudy, który mówi, że zostało nam być może trzy lata do konfrontacji, to wszystko brzmi groźnie – dodał. Przypomniał również, że w 2022 r. powstał tajny raport "Zdolności mobilizacyjne i bojowe sił zbrojnych RP do realizacji zadań w trakcie wojny". Zdaniem posła, Sejm nie zapoznał się z tym dokumentem, a dopiero po interwencji posła Konfederacji – Komisja Do Spraw Służb Specjalnych zainteresowała się tym raportem.
Nie zgadza się również na to, aby Polska zgodziła się na zniesienie w UE prawa weta w najważniejszych sprawach. - UE pracuje nad zmianą traktatu mającą zabrać Polsce i innym państwom prawo weta. Chcą nam odebrać poszczególne kompetencje, które mają jeszcze władze krajowe. Jeżeli to się uda, to stracimy jakikolwiek wpływ na losy naszego kraju. To trzeba powstrzymać – zaznaczył kandydat na prezydenta. Nie zgadza się również na przyjmowanie nielegalnych imigrantów. - Jestem głęboko przekonany, że mamy wystarczająco dużo siły i determinacji do tego, żeby się tym zagrożeniom przeciwstawić. Jestem przekonany, że jesteśmy w stanie razem zbudować tę silną i bogatą Polskę. Co więcej, jestem przekonany, że wiem jak do tego doprowadzić, dlatego podjąłem decyzję o starcie w tych wyborach w 2025 r. - podkreślił S. Mentzen.
id

