Metody z PRL-u w jasielskim starostwie, czyli kto za tym stoi?
Festiwal muzyki metalowej Krushfest w tym roku nastręcza samych problemów, nie tyle organizatorom, co władzom miasta i powiatu. Ci pierwsi nie wyrazili zgody na sprzedaż piwa podczas koncertów, zasłaniając się muzyką satanistyczną i narkotykami. Ci drudzy z kolei byli zainteresowani, kto za tym stoi.

Odręczna adnotacja na urzędowym piśmie o treści: „sprawdzić kto za tym stoi” autorstwa nie kogo innego, jak samego wicestarosty Witolda Lechowskiego budzi co najmniej zdziwienie co do metod jego działania jako samorządowca. - Z tego typu adnotacjami możemy się spotkać końcem lat 40., początkiem lat 50. Natomiast nigdy bym nie przypuszczał, że angażując się w działalność opozycyjną w roku 80., przyjdzie mi czerwienić się za to, że walczyłem fatalną Polską PRL-owską po to, żeby doprowadzić do zmiany ustroju, w którym jest możliwe, żeby urzędnik samorządowy w ten sposób działał. To jest przerażające – mówił podczas ostatniej sesji Rady Powiatu radny Tadeusz Górczyk.


Organizowany od 2006 roku Krushfest na stałe wpisał się w program imprez kulturalnych naszego miasta. Jest okazją do wypromowania naszego regionu oraz ludzi związanych ze sceną muzyczną Jasła. Więc skąd nagle tyle wątpliwości? - Dostałam anonim podpisany przez mieszkańców Jasła. Musiałam zareagować. Zadzwoniłam do dyrektora MOSiR-u. Powiedziałam mu, żeby był uczulony na to, co się dzieje na imprezie. Osobiście nie znam tych zespołów. To w anonimie napisano, że zespoły są satanistyczne i na festiwalu będą narkotyki – tłumaczyła dziennikarzowi Gazety Wyborczej Maria Kurowska, burmistrz Jasła.

Wicestarosta Lechowski nie był jednak w stanie wytłumaczyć swojego postępowania. Zarzuty Górczyka... przemilczał. Nie zareagował również na pytanie, które postawił mu radny - Chciałbym zapytać czy w wielu przypadkach pan starosta tak podchodzi do załatwiania sprawy?
(kp)
