Miasto daje kasę, a powiat jej nie bierze
Na wczorajszej sesji rady powiatu pojawiły się wątpliwości co do przyjęcia od miasta Jasła dotacji w kwocie 180 tys. zł na sporządzenie dokumentacji projektowej budowy mostu na osiedlu Gądki na rzece Wisłoce. Temat ten wywołał lawinę komentarzy i spięć między radnymi a zarządem powiatu. Ostatecznie uchwała nie przeszła.

Miasto Jasło podjęło uchwałę o przekazanie dotacji dla powiatu jasielskiego w kwocie 180 tys. zł na przygotowanie dokumentacji projektowej budowy mostu na osiedlu Gądki na rzece Wisłoce wraz z dojazdami w ciągu drogi powiatowej nr 1856R Jasło-ul. Szopena.

Sęk w tym, że powiat nie planował podjęcia takiego zadania. Jak podkreślił wicestarosta Adam Kmiecik w tytule uchwały zapisano „w ciągu drogi powiatowej”, której jak sam podkreśla realnie nie ma. - Ten most przy dzisiejszym stanie prawnym nie jest w żadnym ciągu powiatowym. Dlaczego miasto nie realizuje tego jako własne zadanie? Głównym tematem jest skomunikowanie osiedla Gądki z pozostałą częścią miasta i jest to zadanie miasta Jasła - podkreślał wicestarosta Kmiecik. - Nie jestem przeciwny budowie mostu, tylko zróbmy to zgodnie z prawem i naszymi oczekiwaniami. Nie wstrzymam się od głosu dlatego, że jestem przeciwny zadaniu, ale dlatego że jest to robione źle. Szybko i byle jak – dodał.
Zarząd powiatu oprócz etatowego członka zarządu Tadeusza Górczyka był przeciwny przyjęciu tej uchwały w takiej formie, w jakiej została przedstawiona. Z uporem maniaka powtarzali w kółko, że nie jest to zadanie powiatu oraz że nie istnieje ciąg drogi powiatowej, jak sugeruje uchwała.
Nie zostanie sporządzona dokumentacja projektowa budowy mostu, bo rada nie wyraziła dobrej woli. Pomimo wielu rozmów nie udało się przekonać większości radnych do poparcia tej uchwały.

- Nie wiem w czym jest problem. Nie ma żadnego zagrożenia prowadzenia tej inwestycji, jeżeli miasto deklaruje, że poniesie koszty w 50%. A jaki jest powód, że powiat to realizuje? Bo tylko on może wystąpić do rezerwy ministra infrastruktury o 50 % dotację. Jest to rezerwa przekazana tylko dla dróg powiatowych i wojewódzkich - argumentował etatowy członek zarządu powiatu Tadeusz Górczyk.
Na sesji trwała potyczka na argumenty. Wicestarosta Adam Kmiecik uznał słowa T. Górczyka za kłamliwe – w aspekcie zagrożeń, które jego zdaniem istnieją. Przypomniał, że koszty inwestycji budowy mostu szacuje się na ok. 22 mln 140 tys. zł. - Mówimy o budowie mostu, nie dokumentacji. Dotychczasowa praktyka i moja wiedza korzystania z rezerwy ministra wyglądała tak, że zadanie musi być zakończone w jednym roku. Przy określonym poparciu można podzielić je na dwa etapy, pod warunkiem, że każdy z nich będzie zawierał etap mostowy. Nie ma gwarancji, że po zrealizowaniu pierwszego etapu dostaniemy środki na drugi. Może się okazać, że kilka tych elementów mostowych będzie straszyło, bo pieniędzy na drugą nie dostaniemy – stawiał kontrę A. Kmiecik.
Uchwała pn. „Budowa mostu na Osiedlu Gądki na rzece Wisłoce wraz z dojazdami w ciągu drogi powiatowej Nr 1856R Jasło – ul. Szopena” została przegłosowana 11 głosami przeciw. Za realizacją tego zadania było 10 radnych, a 2 wstrzymało się od głosu. Należy jednak dodać, że przy pierwszej próbie głosowania wydawało się, że uchwała zostanie przyjęta większością głosów „za”, ostatecznie dwie osoby szybko się rozmyśliły i zagłosowały przeciw niej.
Pieniądze od miasta Jasła w kwocie 180 tys. zł na przygotowanie dokumentacji na to zadanie czekają. Powiat musi się zdecydować, czy chce podjąć się tego poważnego zadania, czy też nie. Gest i chęć współpracy ze strony rady miasta może się szybko wyczerpać.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl
