Mieszkańcy miejscowości Grab i Ożenna domagają się przeniesienia nowo powstałej stacji bazowej
Ponad miesiąc temu na terenie położonej w gminie Krempna miejscowości Grab rozpoczęto budowę stacji bazowej jednego z operatorów telefonii komórkowej. Obecnie, gdy urządzenie czeka już na uruchomienie, okoliczni mieszkańcy domagają się jego przeniesienia. Powód – obawiają się, że emisja fal elektromagnetycznych może być szkodliwa dla zdrowia ludzi i zwierząt. W dodatku są oburzeni faktem, iż planów zrealizowania inwestycji nikt z nimi nie konsultował.

Stacja, której budowa wzbudziła wśród mieszkańców miejscowości Grab i Ożenna (urządzenie znajduje się właściwie na ich pograniczu) w ostatnim czasie spore kontrowersje, ulokowana została obok lokalnego sklepu, kilkanaście metrów od drogi prowadzącej do przejścia granicznego. Jej budowa rozpoczęła się niewiele ponad miesiąc temu, prace budowlane przeprowadzono jednak sprawnie i od kilku dni wielką, metalową konstrukcję pomalowaną na wyrazisty, czerwony kolor oglądać można już w całej okazałości. Obiekt bez wątpienia wyróżnia się na tle spokojnego, wiejskiego krajobrazu, nie współgra z jego naturalnym charakterem. Ale to nie walory estetyczne stacji wywołały wzburzenie miejscowej społeczności, lecz fakt, iż została ona wybudowana bez konsultacji z mieszkańcami.
Społeczność wiejska bez prawa głosu?
Dlaczego decyzję o postawieniu stacji podjęto za naszymi plecami? Nie wspomniano o tej sprawie nawet na sesji rady gminy – zastanawia się Józef Hyczko, mieszkaniec Ożennej, sprawujący funkcję radnego Rady Gminy Krempna. Jeżeli chce się uzyskać pozwolenie na budowę np. altanki, często bywa to problematyczne. Z utrudnieniami w tym temacie borykają się również osoby, które przyjeżdżają tutaj z zewnątrz i chcą postawić jakiś budynek – nie daje się im zgody i, mówiąc wprost, dąży się do tego, by się stąd wynieśli. A budowa tej stacji to jest poważna inwestycja, przecież ona ma chyba ponad 50 metrów wysokości. W tym przypadku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska i inne organy, od których decyzji zależy uzyskanie bądź nieuzyskanie zezwolenia na budowę nie miały nic przeciwko. Dlaczego nie zaciągnęli opinii w tej sprawie u mieszkańców? Przecież to my tutaj żyjemy, pracujemy, inwestujemy. Nas nawet nie zapytano o zdanie – dodaje nasz rozmówca.
Józef Hyczko
To zagrożenie dla naszego zdrowia – twierdzą mieszkańcy
Tryb, w jakim realizowana jest inwestycja wzburzył grupę mieszkańców obydwu miejscowości na tyle, że postanowili oni powołać specjalny komitet protestacyjny pod nazwą "Stop Dla Masztu Grab/Ożenna". W jego skład wchodzi 7 osób. Swoją akcję motywują przede wszystkim obawą o szkodliwy wpływ na zdrowie ludzi i zwierząt fal elektromagnetycznych, które emitować będzie uruchomiona stacja. Szukając informacji na ten temat można natrafić na szereg opinii – ludzie mają różne zdanie. Jedni się wypowiadają w tej kwestii, inni wstrzymują od głosu, ale nikt nie mówi, że te fale wpływają korzystnie na zdrowie – mówi Józef Hyczko. Zdaniem Agaty Sym, mieszkanki miejscowości Grab, szybka decyzja dot. wydania zgody na budowę stacji wzbudza kontrowersje również w kontekście realizowanej przez gminę – przede wszystkim w ramach programu unijnego Natura 2000 – polityki ekologicznej. Magurski Park Narodowy również nie wniósł sprzeciwu, co również nas dziwi.
Tadeusz Krasiński twierdzi, iż rozmawiał już z wójtem gminy Krempna na temat kontrowersji wokół budowy stacji. Nasze wątpliwości zostały wyśmiane. Wójt poinformował mnie, że zezwolenie na budowę stacji wydał starosta. Inna osoba z gminy powiedziała, że widocznie przespałem zawiadomienie i będę miał maszt pod domem. Nie potraktowano mnie poważnie – uważa mieszkaniec pogranicza wsi Grab i Ożenna.

Nie miałem wyboru – twierdzi wójt
O komentarz w sprawie protestu mieszkańców poprosiliśmy wójta gminy Krempna, Kazimierza Miśkowicza. Ja wydałem tylko decyzję o warunkach zabudowy celu publicznego. By działać zgodnie z prawem musiałem to zrobić, gdyż Samorządowe Kolegium Odwoławcze odrzuciło sprzeciw kilku właścicieli działek sąsiadujących z tą, na której miała zostać postawiona stacja, będących stronami postępowania. Na tej decyzji moja rola się skończyła, pozwolenie na budowę podjął starosta – twierdzi nasz rozmówca. Jego zdaniem, nie ma podstaw by sądzić, iż fale elektromagnetyczne emitowane przez stacje mogą być szkodliwe dla zdrowia. – Wnioskodawca przedstawił dokumenty, z których jednoznacznie wynikało, iż takie niebezpieczeństwo nie istnieje. Co do lokalizacji budowy, sugerowaliśmy mu inne miejsca. Był zainteresowany tylko tym. Mnie osobiście nie podoba się ta konstrukcja, wizualnie nie pasuje do krajobrazu. Jakby urząd który sprawuję był prywatny, nie zgodziłbym się na postawienie tego obiektu w miejscu, gdzie się znalazł – dodaje. Wójt gminy Krempna nie ma wątpliwości, iż stacja przysporzy mieszkańcom korzyści, zwłaszcza w kontekście sprawniejszego działania internetu. – Na uruchomienie się strony internetowej niektórzy mieszkańcy obecnie muszą czekać parę minut, teraz ich problem powinien zostać rozwiązany.
Chcą przeniesienia stacji
Mieszkańcy podkreślają, iż nie są przeciwko funkcjonowaniu stacji na obszarze, który zamieszkują. Ich zdaniem została ona jednak postawiona w miejscu do tego nieodpowiednim. My nic przeciwko niej nie mamy, niech ona tutaj stoi. Ale poza wioską, gdzieś na uboczu – uważa Andrzej Szewczynicz, mieszkaniec Ożennej.
Agata Sym oraz Andrzej Szewczynicz
W kontekście rozpoczętej akcji protestacyjnej pojawia się pytanie, dlaczego komitet powstał dopiero w chwili, gdy budowa obiektu będącego przyczyną ich działań została już właściwie ukończona a nie wcześniej, gdy ewentualne wstrzymanie realizacji inwestycji wchodziłoby jeszcze w grę. O planach postawienia stacji dowiedzieliśmy się w momencie, gdy prace przy jej budowie zostały już zainicjowane, gdy powstawały już fundamenty obiektu – twierdzą jednogłośnie członkowie komitetu. Zapowiadają, iż podejmą kroki zmierzające do przeniesienia obiektu w inne, odpowiednie dla niego miejsce. Sprawę tę poruszymy na piątkowej sesji rady gminy – zapewnia Józef Hyczko.
Zdaniem wójta gminy Krempna Kazimierza Miśkowicza fakt, iż stacja powstała w tym a nie innym miejscu nie przeszkadza większości mieszkańcom Grabu i Ożennej. Członkowie komitetu protestacyjnego „Stop dla masztu Grab/Ożenna twierdzą co innego. Zebraliśmy 83 podpisy od osób popierających nasze działania. Podkreślam, że my nie jesteśmy przeciwnikami stacji, ale nie zgadzamy się, by funkcjonowała tu, gdzie w tym momencie stoi – mówi Józef Hyczko. Według wójta lokalizacja obiektu nie odpowiada jedynie kilku mieszkańcom. Reszta podpisała to pismo, bo po prostu zostało im podsunięte – twierdzi Miśkowicz.

Stosowne pismo z prośbą o ustosunkowanie się do kwestii, budzących wątpliwość komitetu mieszkańców w związku z budową stacji bazowej skierował do wójta gminy Krempna poseł Bogdan Rzońca. Jak na razie nie otrzymał odpowiedzi.
Do sprawy wrócimy.
Jakub Hap
