Mieszkańcy przysiółka Dąbrowy doczekają się remontu drogi
Mieszkańcy przysiółka Dąbrowy w Trzcinicy od wielu lat zabiegają o remont 400 metrów drogi gminnej. W ubiegłym roku na spotkaniu sołeckim większością głosów zdecydowano, aby 36 tys. zł z funduszu sołeckiego przeznaczyć na remont 130 metrów drogi. Odetchnęli z ulgą wierząc, że w końcu dojazd do ich domów nie będzie prawdziwą udręką. Okazało się jednak, że asfalt zostanie położony z drugiej strony przysiółka, gdzie jest jeden dom oraz nieruchomości niezamieszkałe. Jednak ich ostatnie rozmowy z włodarzem gminy sprawiły, że wójt wykazał się dobrą wolą. Mieszkańcy zostali zapewnieni, że w ciągu najbliższych kilku tygodni dojdzie do przebudowy drogi na odcinku, przy którym mieszka kilka rodzin.

Mieszkańcy przysiółka Dąbrowy od 12 lat zabiegają o remont drogi gminnej, której stan woła o pomstę do nieba. Przez te wszystkie lata ciągłych interwencji zwracali uwagę, że przy roztopach, czy intensywnych opadach deszczu droga jest grząska a oni brodzą w błocie po kolana. Początkowo na drodze stanęła kwestia stanu własności drogi. W 2018 r. okazało się, że droga gminna przebiega przez działki prywatne, przez co kwestia dotycząca jej remontu stanęła w martwym punkcie. Po pewnym czasie gmina stała się w pełni prawnym jej właścicielem. Dzięki temu pojawiła się szansa, aby mieszkańcom przysiółka Dąbrowy w Trzcinicy poprawić dojazd do ich domów.

Doszło do pomyłki..
36 tys. zł z funduszu sołeckiego zostało przekazane na remont 130 metrów drogi gminnej w przysiółku Dąbrowy. Mieszkańcy byli przekonani, że zadanie będzie realizowane od ich strony, o co zabiegają od dawna. Sądzili, że w końcu będą mieć drogę z prawdziwego zdarzenia. Jakież było ich zdziwienie, kiedy na ostatnim spotkaniu sołeckim dowiedzieli się, że jednak asfalt zostanie położony na innym odcinku. - Rok temu wójt mi obiecał, że jeżeli załatwimy fundusz sołecki na tę drogę, to będzie to impuls dla gminy, aby dołożyć pozostałą kwotę na wyasfaltowanie całego odcinka drogi. Obecnie jesteśmy w sytuacji, że faktycznie zaczynają asfaltować 130 metrów drogi, ale z drugiej strony przysiółka, gdzie droga prowadzi do jednego zamieszkałego domu – mówił w piątek zbulwersowany Bartosz Korbecki, mieszkaniec Trzcinicy. - Czekamy na asfaltowanie już trzeci rok i stało się jak się stało. Gdyby nie to, że wywalczyliśmy środki z funduszu na remont tej drogi prawie wszystkimi głosami w Trzcinicy, za co tym osobom bardzo dziękuję, że poszli za nami, to tutaj nic by się nie zmieniło. Ale mało tego, dla 7 rodzin nie zrobią drogi, bo na przeszkodzie stoi wykonanie ofosowania i przepustu – dodał.

Tym bardziej nie kryli zaskoczenia, kiedy kilka dni później wykonawca z ciężkim sprzętem zaczął inwestycję pod ich domami. Ich radość nie trwała długo. Okazało się, że wykonawca się pomylił, a następnego dnia całą podbudowę ściągał. - Szkoda mi tego wykonawcy, bo się pomylił, a to nie tylko jego wina, ponieważ ktoś zdawał im ten teren budowy. Dopytywałem o nazwisko tej osoby, ale pani z firmy nie umiała powiedzieć kto to był, raz mówiła że to był mężczyzna, potem, że kobieta. Nawet protokołu nie sporządzono z tego odbioru, bo podobno będzie jeden zbiorczy. To nie pokazali im, z której strony mają robić tę drogę? - dziwił się B. Korbecki. - Od władzy oczekujemy tego, że jak coś zaczną i obiecują ludziom to niech dotrzymują słowa. Mamy już dość tego wszystkiego. Nie mogę pozwolić na to, aby ta droga tak została, bo wszystko będę miała pod domem. Przyjedzie traktor w zimie i ściągnie wszystko ze śniegiem robiąc mi wał pod garażem. W takiej sytuacji ja nie wyjadę z posesji – skarżyła się Iwona Kopystyńska.

Nawiązali nić porozumienia
Początkiem tygodnia Bartosz Korbecki, mieszkaniec przysiółka Dąbrowy został zaproszony do gminy Jasło. Podczas rozmów z wójtem Wojciechem Piękosiem oraz jego zastępcą Henrykiem Motkowiczem udało się stronom dojść do konsensusu. - Wójt przyznał się do błędu, gdyż okazało się, że droga miała być asfaltowana od naszej strony, co jest zapisane w protokołach z zebrań sołeckich. Wniosek jest taki, że będą asfaltować dwa odcinki drogi w przysiółku Dąbrowy, a pozostałe 166 metrów zostanie wykonane w przyszły roku – mówi B. Korbecki . - Jesteśmy mile zaskoczeni reakcją gminy, że potrafi przyznać się do błędu i go naprawić. Oczekujemy na dalszą owocną współpracę – podkreśla.
Wójt Wojciech Piękoś zaznacza, że droga na Dąbrowy ma długość ok. 680 metrów, przy czym posiada nakładkę asfaltową na odcinku 245 metrów od początku drogi od strony Karpackiej Troi. - W roku 2021 wykonana zostanie nakładka asfaltowa na 130- metrowym odcinku drogi (zadanie w trakcie realizacji), a jeszcze w październiku tego roku kolejny odcinek 130 - metrowy (zlecenie prac wymaga spełnienia warunków formalnych, czyli zabezpieczenia w budżecie Gminy Jasło środków finansowych na ten cel). W 2022 roku wpisane zostanie do budżetu Gminy Jasło wykonanie pozostałego odcinka drogi (175 metrów) – zapewnia włodarz gminy.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl

