Mieszkańcy Pustej Woli mogą spać spokojnie. Problem, który doskwierał im przez lata został rozwiązany
W Pustej Woli oddano do użytku rozbudowaną drogę powiatową wraz z budową przepustu. Jak podkreślają władze powiatowe oraz gminy Skołyszyn jest to inwestycja niezwykle ważna dla lokalnej społeczności. - Przed rozpoczęciem tego zadania woda płynęła wzdłuż drogi powiatowej przez co przez lata zalewała mieszkańców, zwłaszcza przy gwałtownych ulewach. W tej chwili ta woda może swobodnie płynąć na wprost, gdyż zmieniliśmy jej bieg – wyjaśnia starosta Adam Pawluś.

W poniedziałek w Pustej Woli odbyło się oficjalne oddanie do użytku rozbudowanej drogi powiatowej wraz z budową przepustu. W ramach prac poszerzono jezdnię wraz z nową nawierzchnią oraz utwardzeniem poboczy, umocniono skarpy na zabudowanym kanalizacją deszczową rowie, przebudowano m.in. system odwodnienia drogi. Wybudowano odcinek kanalizacji deszczowej oraz wylot rowu do rzeki Ropy, a także powstał przepust pod koroną drogi powiatowej oraz przepust pod zjazdami.

Zadanie zostało zrealizowane za 1mln 37 tys. zł, przez Wieloczynnościową Firmę Handlu i Usług Jan Gumienny z Samoklęsk. Środki na inwestycję pochodziły z budżetu Powiatu Jasielskiego oraz Gminy Skołyszyn. - Otwieramy może niewielki odcinek drogi mający około 100 metrów drogi powiatowej, ale jest to niezwykle ważne zadanie zwłaszcza dla mieszkańców Pustej Woli i powiatu – zaznaczył Adam Pawluś, starosta jasielski.


- Woda biegła wzdłuż drogi, a w tej chwili biegnie bezpośrednio w poprzek drogi do rzeki Ropy umożliwiając nam poszerzenie szerokości pasa drogowego. Nie było łatwo jednak przeprowadzić to zadanie. Problem był związany z technicznymi warunkami. Wody Polskie obawiały się, że ta woda będzie rozrywać brzeg i wyznaczyli nam kilkaset metrów na umocnienie brzegowe. To kosztowałoby bardzo dużo, jednak pan Wojciech Kras znalazł takie rozwiązanie, żeby wodę sprowadzić do poziomu rzeki. Przy ostatnim przepuście jest studnia, w której woda schodzi na poziom rzeki. Odpływa sobie spokojnie – dodał.

Zanim jednak doszło do realizacji zadania, mieszkańcy borykali się problemem zalewania swoich posesji. - Woda nie mieściła się w rowie i zatapiała pobliskie domy zwłaszcza przy gwałtownych ulewach. W tej chwili woda może swobodnie płynąć na wprost, a gdyby się nie zmieściła to mamy awaryjny wypływ starym śladem. Myślę jednak, że do takiej sytuacji nie dojdzie. W zimie zaś na na nawierzchni jezdni robiło się lodowisko – podkreślał starosta.

id

