Mieszkańcy Sieklówki przeciwni budowie asfaltowni
Blisko dwieście osób z Sieklówki i Lubli wzięło udział w proteście przeciwko budowie asfaltowni. Okazało się, że inwestor z Sandomierza jest zainteresowany działkami gminnymi w przysiółku Sieklówka Dolna i wystąpił z wnioskiem o wydanie decyzji środowiskowej. Mieszkańcy są zaniepokojeni i mówią stanowcze „nie”.

fot. Czytelnik
W miniony poniedziałek w Sieklówce Dolnej odbyło się spotkanie władz gminy Kołaczyce z mieszkańcami tej miejscowości oraz pobliskiej Lubli, którzy protestują przeciwko powstaniu w pobliżu ich domów zakładu produkcyjnego kompozytowych materiałów budowlanych. Właściciele działek sąsiadujących z terenem, którym zainteresowana jest spółka otrzymali niedawno informacje o planowanej inwestycji. To wywołało wśród lokalnej społeczności ogromne poruszenie, szczególnie, że nic o tym wcześniej nie wiedzieli. Teren o powierzchni blisko trzech hektarów należy do gminy Kołaczyce. Jak poinformował zgromadzonych na spotkaniu wiceburmistrz Adam Kmiecik firma zwróciła się do urzędu o wydanie decyzji środowiskowej, aczkolwiek nie było mowy o chęci przejęcia działek przez inwestora. - Nikt nie zwrócił się do dzisiaj o jej sprzedaż, czy dzierżawę, natomiast inwestor ma prawo sprawdzić jakie są uwarunkowania środowiskowe danej działki, mimo że nie jest jej właścicielem. W związku z tym, iż złożył wniosek o wydanie takich warunków środowiskowych, gmina jako urząd administracji publicznej musi takie warunki wydać. Natomiast, żeby mógł wybudować zakład, czy rozpocząć inną działalność na działce, która jest własnością gminy musiałby ją kupić. O jej sprzedaży decyduje rada gminy, a takiej woli i dyskusji z ich strony nie ma – wyjaśnia A. Kmiecik.
Władze po stronie mieszkańców
Apel zamieszczony w piątek na portalu społecznościowym przez Ochotniczą Straż Pożarną w Sieklówce zmobilizował lokalną społeczność do wyjścia na ulice i wyrażenia swojego sprzeciwu wobec budowie asfaltowni. - To nie jest dobry pomysł, wiąże się to z zwiększonym ruchem, zanieczyszczeniem środowiska i wieloma innymi przykrymi skutkami. Musimy podjąć odpowiednie kroki i powiedzieć stanowcze nie! Chcemy czystego powietrza, czystych rzek i pięknej natury. Chrońmy nasze środowisko, dbajmy o przyszłe pokolenia – ostrzega Marek Komisarz, naczelnik OSP Sieklówka. W poniedziałek przyszło blisko 200 osób nie tylko z Sieklówki, ale także Lubli. Mieszkańcy chcieli zapewnienia ze strony burmistrzów, że nie pozwolą na budowę asfaltowni nie tylko słownej, ale również na piśmie. Adam Kmiecik oraz Stanisław Żygłowicz złożyli takie podpisy. - Na działkach gminnych nie ma bieżącej wody, kanalizacji, są kiepskie dojazdy. Przede wszystkim nie ma kolei, bo takie zakłady powstają w miejscach, gdzie ona występuje. Wymagają dużego transportu materiałów lepkich i twardych do produkcji asfaltów. Transport samochodowy, kołowy jest dużo droższy. Burmistrz realizuje wolę mieszkańców, stąd nie ma woli na sprzedaż działki – skwitował wiceburmistrz Kołaczyc.
Nieodwracalne zmiany w środowisku


fot. Daniel Wanat
Wszystko na to wskazuje, że inwestor szuka najlepszej lokalizacji na realizację swojego przedsięwzięcia. Protesty przeciwko powstaniu asfaltowni zorganizowali również mieszkańcy gminy Frysztak, gdzie w Twierdzy planowana jest jej budowa, ale na prywatnej działce. Mieszkańcy tamtych okolic są przerażeni skutkami, jakie przyniesie budowa tego zakładu. Przeciwko jego powstaniu protestuje m.in. lekarz, który alarmuje, że wraz z asfaltownią przyjdzie ogromne zanieczyszczenie środowiska mające negatywny wpływ na nasze zdrowie. Mówił o wadach wrodzonych, kłopotach z płodnością oraz chorobach nowotworowych. Mieszkańcy Sieklówki chcą uchronić swoje dzieci i bliskich przed zniszczenie ich zdrowia i życia.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl

