Mija 67 lat od pamiętnej akcji „Pensjonat”
Nocą z 5 na 6 sierpnia 1943 roku na terenie jasielskiego więzienia przeprowadzono – jedną z najsłynniejszych w tej części okupowanego kraju – akcję uwolnienia więźniów.

W przygotowaniach akcji o kryptonimie „Pensjonat”, nazywanej także akcją „W” uczestniczyła czteroosobowa rodzina Madejewskich (w ich willi znajdowała się kwatera zespołu dywersyjnego i miejsce przygotowań do odbicia więźniów) oraz trzech strażników jasielskiego więzienia na czele z członkiem AK Józefem Okwieką ps. „Trójka”. Przeprowadziła ją grupa Kedywu Podokręgu Armii Krajowej Rzeszów dowodzona przez ppor. Zenona Sobotę ps. „Korczak”, w składzie: ppor. Zbigniew Cerkowniak ps. „Boruta”, kpr. pchr. Stanisław Kostka „Dąbrowa”, plut. pchr. Zbigniew Zawiła „Żbik”, podharcmistrz Stanisław Magura „Paw” i wspomniany plutonowy Okwieka. To właśnie on, 5 sierpnia 1943 roku kończąc służbę około godziny 23 poprosił innego strażnika o wypuszczenie go na zewnątrz więzienia. W tym momencie oczekujący w zaroślach, naprzeciw bramy więziennej uzbrojeni w pistolety i dwa granaty ręczne: „Korczak”, „Boruta”, „Dąbrowa” i „Żbik” przystąpili do działania. Skrępowali otwierającego bramę funkcjonariusza więziennego i wdarli się do dyżurki kancelarii więzienia, gdzie dyżurnemu strażnikowi zabrali klucze do cel i magazynów. Po unieszkodliwieniu załogi więzienia wyprowadzili z jego gmachu 66 więźniów politycznych. Każdego z nich zaopatrzyli w koc, gotówkę i chleb, a najsilniejszych i najsprawniejszych spośród więźniów uzbrojono w zdobyte dziewiętnaście manlicherów z amunicją. Umożliwiono też ucieczkę około 120 innym więźniom, w tym żołnierzom radzieckim.
Akcja zakończyła się około pół godziny po północy. Przy padającym deszczu jej uczestnicy
i uwolnieni więźniowie opuścili teren Jasła przez ulicę Kolejową i tory, mijając klasztor Sióstr Wizytek. W Żółkowie podzielili się na dwie grupy, jedna poszła w kierunku Gorlic, druga w stronę Bóbrki. Sprawą uwolnienia więźniów zainteresował się sam generalny gubernator Hans Frank, czego skutkiem byłą zmiana na stanowisku szefa gestapo i naczelnika więzienia w Jaśle.
O znaczeniu słynnej akcji wspominał podczas uroczystości jej 60. rocznicy jedyny żyjący uczestnik „Pensjonatu” Stanisław Dąbrowa-Kostka:
Od sierpnia 1943 roku do końca wojny było jeszcze bardzo daleko, poważniejsze akcje zbrojne nie zdarzały się często i pewnie dlatego o naszym, uwieńczonym sukcesem napadzie na jasielskie więzienie, mówiły alianckie radiostacje całego świata i pisała niemal cała tajna prasa Polski Podziemnej. (…) Nie ma już ponurego kompleksu więziennego i nie ma śladu po willi Madejewskich, która była naszą bazą przed skokiem na więzienie. A jednak Jasło, mimo braku owych materialnych śladów, pamięta…”
/z „Rocznika Jasielskiego”, t. V, 2003r.
W tym roku, podobnie jak w latach ubiegłych odbędą się uroczystości upamiętniające to jakże ważne dla naszego miasta wydarzenie historyczne. Od kilku lat jest ono łączone z jasielskimi obchodami rocznicy powstania warszawskiego. W niedzielę 8 sierpnia o godzinie 12.00 w kościele franciszkańskim odbędzie się Msza Święta, po niej pod jasielskim pomnikiem AK przy ulicy Staszica będzie miała miejsce dalsza część uroczystości upamiętniającej 67. rocznicę zdobycia jasielskiego więzienia i 66. rocznicę powstania warszawskiego.
Jakub Hap

