MKS „Gamrat” MOSiR Jasło z pierwszym zwycięstwem w sezonie
Zespół MKS-u „Gamrat” MOSiR Jasło sięgnął po pierwsze ligowe zwycięstwo w sezonie 2023/24. W spotkaniu trzeciej serii gier siatkarskiej II ligi mężczyzn podopieczni trenera Bartosza Kilara pokonali we własnej hali ekipę Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla. Sobotnie starcie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 3:1.

Zdjęcia z meczu obejrzysz w FOTOGALERII
Początek pierwszego seta nie układał się dla gospodarzy najlepiej. Zespół gości szybko zbudował kilkupunktową przewagę. Jaślanie popełniali proste błędy w przyjęciu oraz rozegraniu. Po dwóch asach serwisowych Karola Cieślika jastrzębianie prowadzili już sześcioma punktami (9:3). Gospodarze rzucili się do odrabiania strat. Z uwagi na błędy popełniane w polu zagrywki oraz niską skuteczność w ataku, czynili to jednak z dużym mozołem. Goście w pełni kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Niespodziewanie jednak, w samej końcówce pierwszej partii kibice zgromadzeni w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji byli świadkami odrodzenia swoich ulubieńców. Kiedy wydawało się, że losy rywalizacji w premierowym secie są już przesadzone (goście prowadzili 24:18) jaślanie zdołali obronić pięć piłek setowych. Spora w tym zasługa wprowadzonego do gry Bartosza Sobonia. Ostatecznie jednak gospodarze musieli uznać wyższość ekipy gości w pierwszym secie, przegrywając partię 23:25.

Gra w drugim secie toczyła się pod dyktando MKS-u. Jaślanie zdecydowanie lepiej prezentowali się w przyjęciu i rozegraniu, co miało bezpośrednie przełożenie na skuteczność w ataku. Cenne punkty, zespół gospodarzy, zawdzięczał przede wszystkim doskonałej postawie Mateusza Witka. Goście nie potrafili znaleźć skutecznej recepty na zatrzymanie atakującego jasielskiej ekipy. Choć jastrzębianie z determinacją starali się walczyć o odwrócenie losów rywalizacji w drugiej partii, to przegrali drugiego seta 25:19.

Trzeci set trzymał kibiców w napięciu od pierwszej do ostatniej akcji. Gospodarze dwukrotnie zmuszeni byli gonić wynik. Najpierw przy wyniku 10:13 na korzyść jastrzębian, do gry wkroczył Dominik Czaja, który skutecznym atakiem przywrócił miejscowym wiarę w swoje umiejętności. W kolejnej akcji Mateusz Witek wespół z Jakubem Olechowskim zatrzymali blokiem Gabriela Lewandowskiego. Jaślanie znów złapali kontakt z rywalem. W decydującej fazie trzeciej partii emocje na trybunach i parkiecie sięgały zenitu. Gospodarze mieli spore pretensje do pracy sędziego głównego, który przy wyniku 17:17 uznał, że piłka po ataku Witka znalazła się poza polem gry jastrzębian. Czerwona kartka jeszcze bardziej skomplikowała jednak sytuację gospodarzy. Po tym, jak na pojedynczy blok nadział się Kacper Kałucki, jaślanie na dobre zaczęli tracić grunt pod nogami (18:22). Sygnał do ponownego odrabiania strat dał Witek, który w newralgicznym momencie zatrzymał blokiem atak Patryka Dudka. Dzięki trzem punktom zdobytym z rzędu, wynik znów stał się sprawą otwartą (23:23). Ostatnie słowo należało go gospodarzy, którzy wygrali trzeciego seta 26:24.

W czwartej partii jaślanie potwierdzili swoją przewagę w meczu. Decydujący o końcowym wyniku set, od samego początku przebiegał pod dyktando MKS-u. Przewaga gospodarzy przez cały czas oscylowała w granicach 5, 6 i 7 punktów. Czwarty set zakończył się zwycięstwem miejscowych 25:19.
MKS „Gamrat” MOSiR Jasło – AT Jastrzębski Węgiel 3:1 (23:25, 25:19, 26:24, 25:19)
Skład MKS-u „Gamrat” MOSiR Jasło: Bartosz Pichla, Karol Redyk, Karol Wrona, Dominik Czaja, Kacper Kałucki, Kamil Poręba, Piotr Kulikowski (libero), Nikodem Szytuła (libero) - Bartosz Soboń, Mateusz Witek, Jakub Solecki, Bartosz Uchman, Jakub Olechowski, Mikołaj Pezda. Trener: Bartosz Kilar.
AT Jastrzębski Węgiel: Karol Cieślik, Patryk Dudek, Jaroslav Horobets, Kacper Kisielewicz, Gabriel Lewandowski, Tymon Niedziela, Maksymilian Peliński (libero), Filip Popiwczak (libero) - Mikołaj Barabasz, Wocjiech Gajek, Szymon Maćkowiak, Maciej Stawarz, Konrad Śliwiński. Trener: Dariusz Luks.
MD
