Młodzi druhowie pokazali wielkie serca. Setki osób na Liwoczu dla Łucji i Antosia
Setki uczestników wyruszyły dziś na Liwocz, aby wesprzeć Łucję i Antosia. W charytatywnym marszu udział wzięli przede wszystkim młodzi druhowie z Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych, ich opiekunowie, strażacy OSP, sympatycy oraz mieszkańcy regionu. Przy pięknej pogodzie uczestnicy wspólnie pokonali trasę na szczyt, pokazując, że lokalna społeczność po raz kolejny potrafi zjednoczyć się w ważnej sprawie.
Zapraszamy do obejrzenia Fotorelacji >>>



Charytatywny marsz „Dla Łucji i Antosia” zorganizowali druhowie OSP i MDP w Sowinie, OSP i MDP w Brzyskach oraz grupa Szczyty Dobra. Celem wydarzenia było wsparcie dzieci, które wymagają specjalistycznego leczenia, rehabilitacji oraz sprzętu medycznego.
Już przed rozpoczęciem marszu było widać, że tegoroczna akcja przyciągnęła bardzo dużą liczbę uczestników. Szczególnie licznie stawili się młodzi druhowie z MDP, którzy wraz z opiekunami i strażakami wyruszyli w kierunku szczytu Liwocza.
„Jest nas coraz więcej”
Uczestników powitał Aleksander Chwedeńczuk, prezes Zarządu Oddziału Gminnego ZOSP RP w Kołaczycach, który podkreślił, że podobne akcje organizowane są już od kilku lat, a z każdym kolejnym wydarzeniem frekwencja rośnie.

– Bardzo serdecznie chciałbym powitać was w imieniu organizatorów, czyli OSP i MDP Brzyska oraz OSP i MDP Sowina, na kolejnej naszej tego typu akcji charytatywnej. Ze swojej strony bardzo chciałbym wam wszystkim podziękować. Piękna pogoda, jest nas coraz więcej. Nie wiem, które to już nasze wyjście na Liwocz, ale frekwencja za każdym razem jest coraz lepsza. Bardzo się z tego cieszę – mówił.
Organizatorzy zadbali również o bezpieczeństwo uczestników. Kolumnę zabezpieczały strażackie samochody, a na trasie zapewniono także zabezpieczenie medyczne.
Dobro, które wraca
Do uczestników zwróciła się również Natalia Piękoś, jedna z osób zaangażowanych w organizację wydarzenia. Powitała druhów, młodzieżowe drużyny pożarnicze, sympatyków akcji oraz mieszkańców, którzy zdecydowali się włączyć we wspólną wędrówkę.
Szczególnie ciepło przywitano także Weronikę, dla której wcześniej organizowana była podobna akcja charytatywna. Tym razem sama przyjechała, by wesprzeć Łucję i Antosia.
Ten moment stał się jednym z najbardziej symbolicznych elementów spotkania.

– Myślę, że najlepszym podsumowaniem będzie to, że dobro jest takim jedynym czynnikiem, który się po prostu mnoży. My chyba jesteśmy tego najlepszym przykładem – powiedziała Natalia Piękoś.
Te słowa dobrze oddawały charakter całego wydarzenia. Osoby, które wcześniej same otrzymały wsparcie, dziś pojawiły się po to, by pomóc kolejnym potrzebującym.
Młodzi druhowie pokazali siłę
W marszu szczególnie licznie uczestniczyli członkowie Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych. Setki młodych druhów, ich opiekunowie, strażacy oraz mieszkańcy wspólnie ruszyli na Liwocz.



Kolorowe grupy MDP, strażackie mundury i wspólny cel sprawiły, że trasa na jeden z najbardziej rozpoznawalnych szczytów regionu miała dziś wyjątkowy charakter.


Nie chodziło jednak o sportową rywalizację czy tempo wejścia. Najważniejsza była obecność i wsparcie dla Łucji i Antosia.



Po dotarciu na Liwocz odprawiona została msza święta. Uczestnicy mogli również dokonać pamiątkowych wpisów, zrobić wspólne zdjęcie i spędzić razem czas przy przygotowanym poczęstunku.
Dla Łucji i Antosia
Całe wydarzenie miało jeden cel – pomoc dzieciom potrzebującym leczenia, rehabilitacji i specjalistycznego sprzętu. Każdy uczestnik mógł dołożyć swoją cegiełkę, przekazując datek podczas prowadzonej zbiórki.



Dzisiejszy marsz pokazał, że akcje organizowane przez strażackie środowisko i grupę Szczyty Dobra na stałe wpisały się już w kalendarz lokalnych inicjatyw charytatywnych.
Tym razem setki osób wspólnie weszły na Liwocz dla Łucji i Antosia. I – jak podkreślali organizatorzy – najważniejsze było właśnie to, że dobro po raz kolejny zaczęło się mnożyć.
AJ


