MPN w Krempnej zmniejsza pozyskiwanie i sprzedaż drewna opałowego. Mieszkańcy będą mogli zaopatrzyć się w Nadleśnictwach w Dukli i Gorlicach
Dzisiaj w Ośrodku Edukacyjno-Muzealnym w Krempnej odbyło się spotkanie informacyjne zorganizowane przez dyrekcję Magurskiego Parku Narodowego z mieszkańcami gminy. Z uwagi, iż park ograniczył cięcie drewna opałowego na sprzedaż, przedstawione zostały miejscowym nowe rozwiązania. - W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele Nadleśnictw Gorlice oraz Dukla, którzy poinformowali mieszkańców, że zakup drewna jest możliwy i nie ma z tym problemu – mówi Norbert Kieć, dyrektor Magurskiego Parku Narodowego.

Dyrekcja Magurskiego Parku Narodowego podjęła decyzję o ograniczeniu cięć zaplanowanych do realizacji w 2024 r., w wyniku których pozyskiwane było m.in. drewno opałowe z przeznaczeniem na sprzedaż miejscowej ludności. Jak wyjaśnił dyrektor parku Norbert Kieć, jest to podyktowane większą ochroną siedlisk przyrodniczych. - Dzisiaj oczekiwania zmieniają się. Strategia unijna bioróżnorodności wskazuje, że do 2030 r. mamy objąć ochroną 30 procent obszarów lądowych, a ochroną ścisłą 1/3 obszarów unijnych chronionych. Mamy siedliska przyrodnicze priorytetowej żyznej buczyny, czy kwaśnej, które rządzą się własnymi prawami, mają wskaźniki dotyczące martwego drewna, wieku drzewostanów, opisów siedlisk, struktury przestrzennej pionowej, poziomej czy zróżnicowania drzewostanu - wymienia dyrektor parku. Zdaje sobie sprawę z tego, że w ostatnich latach pozyskiwano dużo drewna, szczególnie bukowego. Niemniej, jak zaznaczył, ograniczenie cięć wynika z reżimu ochrony parku. - Drewna bukowego liściastego średnio pozyskiwaliśmy 4,5 tysiące metrów sześciennych. Obecnie do końca marca będzie to 500 metrów sześciennych. Musimy dokonać przeglądu siedlisk przyrodniczych, gdyż operat leśny był robiony 10 lat temu – wyjaśnia dyrektor Kieć.
W czwartkowym spotkaniu wzięło udział ponad 80 osób, w tym wójt gminy, przewodniczący Rady Gminy Krempna oraz kilku radnych. Mieszkańcy wysłuchali informacji przekazanej zarówno przez dyrektora parku, jak również nadleśniczych z Gorlic i Dukli, a następnie zadawali pytania. Interesowało ich m.in. w jaki sposób będzie wyglądała sprzedaż drewna, a także chcieli poznać powody wtrzymania cięć na siedliskach przyrodniczych. - Mam zapewnienie, że będzie możliwe pozyskanie 1600 metrów sześciennych drewna w Nadleśnictwach w Gorlicach oraz w Dukli na sprzedaż dla mieszkańców – mówi dyrektor MPN.
Lasy państwowe zapewnią drewno dla mieszkańców
Wójt Kazimierz Miśkowicz nie ukrywa, że decyzja o ograniczeniu pozyskiwania drewna na opał wynika również z zainteresowania sprawą przez Radę Naukową Magurskiego Parku Narodowego, która uznała, że park wycinał buki na siedliskach bezprawnie. - Nadleśnictwa deklarowały ze swojej strony, że będą zabezpieczać drewno dla mieszkańców gminy na zasadach jakie panują w lasach państwowych. Masowych protestów z racji ograniczenia pozyskiwania drewna nie było, ale nie ukrywam, że ja osobiście nie byłem zadowolony, gdyż ogrzewam dom drewnem -mówi wójt K. Miśkowicz. Mimo, iż lasy państwowe będą zapewniać opał to powstaje kolejny problem związany z jego transportem. - Park przygotowywał drzewo bukowe długości 1 metra, natomiast w lasach państwowych są długości 2 metrów. Trudno jest je ręcznie załadować, więc konieczne będzie korzystanie ze środków transportu z ładowarką. To może być trudne w transporcie do gospodarstw domowych. Nie można ich przeciąć. Leśniczy na to nie pozwalają, chyba, że zrobi to pilarz z uprawnieniami – dodaje.
„Park nie powstał do produkcji drewna”


fot. Południowe zbocze Kolanina w Magurskim Parku Narodowym. Zdjęcia wykonano 15.10.2023, autor dr Dominik Wróbel.
W sprawę wycinki drzew na terenie parku zaangażował się Dominik Wróbel, członek Rady Naukowej Magurskiego Parku Narodowego, dr nauk biologicznych, botanik i siedliskoznawca autor i współautor kilkudziesięciu publikacji naukowych i popularnonaukowych, ponad 20 planów zadań ochronnych dla obszarów Natura 2000 i kilkunastu planów ochrony rezerwatów przyrody w południowo-wschodniej Polsce, a także członek Rady Zespołu Karpackich Parków Krajobrazowych w Krośnie. Temat nagłośnił również ruch obywatelski pn. „Inicjatywa Dzikie Karpaty”, który na przełomie września-października br. w na południowym zboczu Kolanina w Magurskim Parku Narodowym odkrył wycinkę drzew, w tym ponad stuletnich buków.
- MPN dokonywał działań, które z ochroną przyrody nie miały nic wspólnego. W wielu miejscach dokonywano niemal typowo gospodarczego pozyskiwania drewna. Skrajnym przypadkiem jest Kolanin, gdzie z 1 ha pozyskano blisko 430 metrów sześciennych drewna, w tym tartacznego – mówi dr Dominik Wróbel. - Uważam, że na prowadzenie tych cięć nie ma uzasadnienia przyrodniczego. Co więcej było ono nieuprawnione – dodaje.
Dr D. Wróbel osobiście udał się na miejsce przeprowadzonej wycinki i wykonał dokumentację fotograficzną. Skutki tych działań podsumował w ten sposób: usunięto całość drzewostanu na powierzchni około 1 ha, a pozostawiono jedynie nalot i podrost jodłowy o wysokości do 6-8 m na powierzchni około 10% odsłonięcia, zniszczono siedliska przyrodnicze 9130 żyzne buczyny, zlikwidowano siedliska, a prawdopodobnie również stanowiska gatunków chronionych roślin, zwierząt i grzybów. Potencjalne uruchomione zostały procesy erozyjne. Doszło do nadmiernego prześwietlenia dna zniszczonego płatu, co wspomaga rozwój roślinności ziołoroślowej i porębowej, tak w obrębie wycinki jak i w przylegających drzewostanach (fruticetyzacja). - Park nie powstał do produkcji drewna. Te cięcia były wykonane nieprawnie i niezgodnie z zadaniami ochronnymi oraz z pogorszeniem stanu chronionych siedlisk przyrodniczych – kwituje.
Wycinkę niemal 1 ha lasu bukowego krytycznie ocenia również prof. Łukasz Łuczaj, etnobotanik, wykładowca Uniwersytetu Rzeszowskiego, członek Rady Naukowej MPN. - Prezentowany przykład jest jednym z najbardziej szokujących działań w polskich parkach narodowych i mam nadzieję, że doczeka się działania ze strony nowej ekipy Ministerstwa Środowiska. Przy okazji apeluję do tegoż ministerstwa o wydanie rocznego moratorium na sprzedaż drewna w parkach narodowych, do czasu wyjaśnienia gigantycznych nieprawidłowości z tym związanych, szkodzących polskiej przyrodzie. Dużo mówi się ostatnio o poszerzaniu obszarów chronionych. Ja zacząłbym od zakazu wycinek w tych parkach i zwiększeniu funduszów na parki narodowe. Piły precz od parków narodowych! - napisał na swoim profilu facebook'owym końcem grudnia 2023 r.
Nadmierną wycinką drzew na terenie parku zainteresowały się środowiska naukowe, ekologiczne, czy też politycy. Ich działania oraz nagłaśnianie sprawy przyczyniło się do zmiany decyzji dyrekcji MPN, która obecnie ograniczyła cięcie na terenie parku i znalazła alternatywne wyjście dla mieszkańców zainteresowanych kupnem drewna opałowego.
id

