Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Najlepsza karma dla kota – to znaczy jaka?

16

Jaka karma dla kota najlepsza? Co podawać zwierzęciu? Teorii dotyczących żywienia kotów jest naprawdę dużo, bez wątpienia jednak każdy opiekun chce dla swojego czworonożnego przyjaciela jak najlepiej. Co zawiera w swoim składzie najlepsza karma dla kota? Czym się charakteryzuje? Dowiedz się, jakie potrzeby żywieniowe ma Twój kot.

Czym charakteryzuje się najlepsza karma dla kota?

Nasi mruczący ulubieńcy są bezwzględnymi mięsożercami. Najlepsza karma dla kota to taka, która jest kompletna i zbilansowana. Pełnoporcjowe pożywienie zawiera optymalne ilości wszystkich składników odżywczych, w tym np. tauryny – dla dorosłego kota wynoszą one 0,27 g na 100 g suchej masy w mokrej karmie i 0,13 g na 100 g suchej masy w suchej karmie. Jest to niezwykle ważny aminokwas odpowiadający, chociażby za prawidłowy wzrok. Koty nie są w stanie wytwarzać go samodzielnie.

Jeśli chodzi o witaminy, karma dla kota powinna zawierać witaminy A (w formie retinolu), E, D3 i z grupy B, a także minerały tj. potas, wapń, fosfor, sód, miedź, żelazo, chlor, magnez, jod, mangan, cynk, selen. Karmienie kota pokarmem pełnoporcjowym odpowiada na wszystkie jego potrzeby żywieniowe, zapewnia dobre samopoczucie, witalność i energię.

Czym karmić kota w zależności od jego wieku?

Na to, czym karmić kota wpływa między innymi wiek. Młode koty oraz koci seniorzy mają zupełnie inne potrzeby żywieniowe niż dorosłe osobniki. Od urodzenia do około 4. tygodnia życia młody kot karmiony jest wyłącznie mlekiem matki. Po tym okresie powoli wprowadza się do jego diety stały pokarm, czyli odpowiednią pod względem wieku karmę dla kota. Proces odsadzania od matki trwa do około 7–8 tygodnia życia pupila. Na rynku dostępne są pokarmy przeznaczone dla kociąt, które mają większe zapotrzebowanie kaloryczne w stosunku do dorosłych osobników (na kg masy ciała). Karma dla kociąt powinna zawierać optymalne ilości i proporcje m.in. fosforu i wapnia, ponieważ te dwa minerały odpowiadają za rozwój kości i stawów.

Najlepszy pokarm dla kota to taki, który odpowiada nie tylko jego potrzebom, ale także preferencjom żywieniowym. Nasi mruczący towarzysze mają instynktowną potrzebę różnicowania swoich posiłków, zarówno pod względem smaku, jak i konsystencji. Dlatego na rynku znajdziemy pokarmy dla kotów w tak wielu odmianach smakowych oraz  o różnych teksturach. Jeśli nie do końca wiemy, jaka będzie najlepsza karma, możemy skonsultować to z dietetykiem zwierzęcym, bądź lekarzem weterynarii.

Najlepszą karmę dla kota dorosłego opisaliśmy wyżej, jednak jak to się ma w przypadku seniorów? Starszym osobnikom należy podawać pokarm zbilansowany odpowiednio do ich wieku – o obniżonej zawartości kalorii, fosforu, z optymalną ilością włókna pokarmowego (niezbędnego dla równowagi mikroflory jelitowej) oraz o podwyższonym poziomie nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Karma dla kota – mokra czy sucha? Gotowa czy domowa?

Karma dla kota mokra czy sucha? To często zadawane pytanie. Prawidłowa dieta kota w 90% składa się z pokarmu mokrego i w 10% z suchego, a proporcje te odnoszą się do masy produktu. Pokarm mokry zawiera ok. 80% wody, dzięki czemu wspiera prawidłowe nawodnienie organizmu i dba o zdrowie układu moczowego zwierzęcia. Z kolei sucha karma ułatwia utrzymanie higieny jamy ustnej czworonoga.

Najlepsza karma dla kota to pełnoporcjowy pokarm gotowy. Nie powinno się podawać zwierzęciu domowego jedzenia, ponieważ może nieść to za sobą wiele przykrych konsekwencji. Diety typu BARF – oparte na surowym mięsie i produktach pochodzenia zwierzęcego  – wiążą się z ryzykiem zakażenia wirusami oraz bakteriami. Często są również niekompletne i wymagają suplementacji.

Materiał zewnętrzny 

Reklama

Komentarze: 16

Dodaj komentarz Widok:
0
@ Człowiek też zwierzę
dnia 25.06.2021, 14:10 · Zgłoś
Biedni badacze. Nie wiedzieli, że kot jest mięsożerny i nie syntetyzuje aminokwasu tauryny i kwasu arachidonowego... Nie czytali bloga!

„A przecież również dla kotów istnieją pełnowartościowe karmy wegańskie. Właśnie opublikowano wyniki kanadyjskich badań* z raportami opiekunów 187 wegańskich kotów, które są średnio znacznie zdrowsze niż 667 kotów jedzących głównie mięso. Ponieważ w Polsce nie znalazłem smacznej mokrej diety wegańskiej dla naszych kotów, to raz dziennie wieczorem dostają trochę mięsa z puszki (obecnie 100 g na troje) dla urozmaicenia i smaku, czyli z dbałości o ich szczęście. Chwilowo uznaję to za zło konieczne, mając nadzieję, że dzięki fenomenalnym postępom w produkcji wegańskich pokarmów i syntetycznego mięsa uda się to zło wyeliminować.”

I oby jak najszybciej.

Trzeba być świadomym, że niedobory tauryny (i nie tylko te jako związane z brakiem suplementacji) występują u wielu kotów, gdy popularna karma nie jest nią wzbogacana (link: Taurine Deficiency Syndrome in Cats).

Jakimś rozwiązaniem mogą być także ścinki, odpady z mięsnego. Dostajemy to, czego i tak się pozbywają i nie płacimy za rzeźnię.

*te przytoczone
Odpowiedz
0
@ Człowiek też zwierzę
dnia 24.06.2021, 23:00 · Zgłoś
A podobno skończyłaś... Spójność i konsekwencja to nigdy nie były Twoje mocne strony;-

„It is entirely possible for companion animals to survive, and indeed thrive, on vegetarian diets. However, these must be nutritionally complete and reasonably balanced, and owners should regularly monitor urinary acidity and should correct for urinary alkalinisation through appropriate dietary additives, if it occurs.

Those interested in vegetarian companion animal diets should be aware of concerns about the nutritional adequacy of some such diets demonstrated by a number of studies over a significant number of years. However, to ensure a balanced view, they should also be aware that similar concerns exist about commercial meat-based diets.

They should also be aware that, although rarely conducted in accordance with the highest standards of evidence-based medicine, a significant and growing body of population studies and cases have indicated that cats and dogs maintained on vegetarian diets may be healthy—including those exercising at the highest levels—and indeed may experience a range of health benefits. Vegetarian animals also experience a range of health problems, but these problems are also prevalent in companion animals maintained on meat-based diets. Finally, pet owners should be aware that a significant body of additional studies have demonstrated health problems in domesticated animals maintained on various meat-
...

„The combined results of this growing evidence base indicate that cats and dogs maintained on nutritionally sound vegan diets suffer no adverse health consequences, and may experience certain benefits, such as reduced obesity, GI and hepatic disease in cats.”

Źródła: Vegetarian versus Meat-Based Diets for Companion Animals

Cats thrive on vegan diet in peer-reviewed study
(vettimes.co.uk)

Nie czytasz wszystkiego (na forum), to cierp.

Jedynym kontrargumentem moze być to, że mamy niewiele takich badań, ale nie samo to, że karma miałaby być niezbilansowana.

Oszczędzaj mój czas albo przedstaw badania jednoznacznie obalające te. Ale o ile wiem, to nic nie znajdziesz. Możesz za to udostępnić powyższe osobie, która wyraziła zacytowaną przez Ciebie opinię.

PS Nie sądzę, by była już karma mięsna z laboratorium, skoro takie mięso jeszcze nie jest rozpowszechnione.
Odpowiedz
0
@ dragoness
dnia 25.06.2021, 09:17 · Zgłoś
I znowu włączyła się AI 1.0
Odpowiedz
0
@ dragoness
dnia 24.06.2021, 20:45 · Zgłoś
"Koty są mięsożercami, aby więc czuły się dobrze i były zdrowe, muszą dostawać pożywienie pochodzenia zwierzęcego. Czy wegańska karma dla kotów jest więc dobrym pomysłem? Zdecydowanie nie!
Często pokusę przestawienia zwierząt na dietę bezmięsna mają właściciele, którzy sami taką dietę stosują. Jednak stosując u kotów dietę wegetariańską lub wegańską, ryzykujemy, że nie dostarczymy im właściwej ilości białka, aminokwasów oraz witamin i minerałów, które mogą być dostarczone tylko w mięsie lub produktach odzwierzęcych. Najważniejszym ze składników jest tauryna, która nie występuję w produktach roślinnych.

Brak tauryny w pożywieniu może prowadzić do poważnych, czasami nieodwracalnych schorzeń u naszego pupila. Może to być powiększenie komory serca, które zmniejsza zdolność pompowania krwi, ale także [...] płodności, wzrostu oraz problemy ze wzrokiem.

Warto też pamiętać, że kot anatomicznie przystosowany jest do spożywania mięsa. Z tego powodu ma bardzo krótki układ pokarmowy i nie posiada enzymów trawiennych, które pozwalałyby mu trawić produkty roślinne." - i na tym dyskusję skończymy. No może podaj mi nazwę karmy z klonowanym mięsem, to kupię i zobaczę, czy w ogole wezmą do [...]
Odpowiedz
1
@ Człowiek też zwierzę
dnia 24.06.2021, 18:11 · Zgłoś
Nie ma jak „merytoryczna” dyskusja;-)
Odpowiedz
0
@ Człowiek też zwierzę
dnia 24.06.2021, 17:35 · Zgłoś
Na przykład trollujesz.

Wcześniej nie było też wielu innych rzeczy, ale to niekoniecznie znaczy, że w ogóle chciano by były, a tylko ich realizacja była obiektywnie niemożliwa. Najczęściej po prostu nasze priorytety były gdzieś indziej - np. we wspomnianym kosmosie (przyznasz, że wymagało to zaawansowanych technologii).

Podana cena steaku (czy syntetycznego mięsa w ogóle) - jakakolwiek by była - raz, że nie świadczy o tym, że już nie spadła (na razie wciąż masz ew. tylko świadomość swojej nieumiejętności czytania), dwa - ma się zasadniczo nijak do sensu mojej uwagi na temat samej idei. Ja na przykład czytam, że cena za sztukę nuggetsów firmy Eat Just w ELEGANCKIEJ restauracji wynosi 23 (słownie: dwadzieścia trzy) dolary. Ale zważywszy na to, że ilość mięsa w diecie w najlepszym razie nie powinna być duża [*czerwonego od 0g (słownie: ZERA) - optymalna ilość - do 28g dziennie, uśredniając - 14g dziennie, drobiowego (mniej szkodliwe) - optymalnie od 0g (słownie: ZERA) do 58g, uśredniając - 29g dziennie], to nawet dziś, nie będąc niewolnikiem swych niefrasobliwych przyzwyczajeń, można byłoby pewnie wydać podobną kwotę i rozłożyć tą samą ilość jedzenia na więcej niż jeden posiłek (tylko w ogóle po co w kontekście przytoczonych danych i obfitości nieproblematycznego, a nawet już podobnego smakowo, białka?).

W średniowieczu to człowiek mógł na pewno przynajmniej nie zjadać zwierząt. Jak i dziś zresztą.

*Because intake of red meat is not essential and appears to be linearly related to total mortality and risks of other health outcomes in populations that have consumed it for many years, optimal intake might be 0 g/day, especially if replaced by plant sources of protein. Because data on risk of low intakes of red meat are imprecise, we have concluded that an intake of 0 g/day to about 28 g/day of red meat is desirable and have used a midpoint of 14 g/day for the reference diet. Since consumption of poultry has been associated with better health outcomes than has red meat, we have concluded that the optimum consumption of poultry is 0 g/day to about 58 g/day and have used a midpoint of 29 g/day for the reference diet (table 1).

źródło: EAT- Lancet
Odpowiedz
0
@ dragoness
dnia 24.06.2021, 18:07 · Zgłoś
Mam nadzieję, że w twoim domu nie ma dzieci, ani zwierząt. Skończyłam.
Odpowiedz
1
@ Człowiek też zwierzę
dnia 23.06.2021, 20:19 · Zgłoś
Dziś jeszcze sporo, choć gdybyś lepiej czytała albo pamietała, to wiedziałbyś że już i tak mniej. A pomyślmy ile by kosztowało, gdyby zaczęło być upowszechniane znacznie wcześniej? W kosmos latamy OD DAWNA... I mam prośbę - pamiętaj, gdy kupujesz zwłoki, ile ich „produkcja” kosztuje środowisko, a przede wszystkim czyjeś życie.
Odpowiedz
0
@ dragoness
dnia 24.06.2021, 13:42 · Zgłoś
Na przykład w średniowieczu? Wcześniej nie było to możliwe. "Klonowany" stek w londyńskiej restauracji kosztuje kilkaset funtow.
Odpowiedz
0
@ Człowiek też zwierzę
dnia 23.06.2021, 18:05 · Zgłoś
Tak właśnie napisałem. I właśnie dlatego temat bezmięsnej karmy jest kontrowersyjny, a wręcz budzi bezrefkeksyjną, opętańczą agresję. Paradoksalnie u osób, którym przecież najczęściej krzywda zwierząt nie wadzi, bo inaczej dawno byliby weganami, a świat pewnie od dawna produkował kocie karmy w laboratorium.
Odpowiedz
1
@ dragoness
dnia 23.06.2021, 19:56 · Zgłoś
Panie oderwany od rzeczywistości. Sprawdź, ile kosztuje wyprodukowanie kawałka miesa w laboratorium i nie kompromituj się, proszę.
Odpowiedz
3
@ Człowiek też zwierzę
dnia 23.06.2021, 15:52 · Zgłoś
Dragoness, czy czytanie ze rozumieniem aż tak Cię boli?

W swoim opętańczym „psychofaniźmie” i antyweganiźmie zatracasz do reszty zdolność racjonalnego myślenia.

Kot nie jest ROŚLINOŻERCĄ, tak jak np. osoba bezpłodna nie jest płodna. Ale to niekoniecznie oznacza, że kot nie może żyć w zdrowiu karmiony zbilansowaną karmą niemięsną albo że osoba bezpłodna nie może pomyślnie wychować dziecka (ważne przede wszystkim, żeby lubiła dzieci).

Podobno cenisz merytoryczne dyskusje, ale nie potrafisz się wznieść na ich poziom. Bo MERYTORYCZNA uwaga nie nosi znamion tego, co znów wyprodukowałaś. Zwłaszcza, że następuje to po udostępnieniu Ci paru rzeczowych info już wcześniej.

Parafrazując: mniej soli, więcej weganizmu!

PS Zapytaj gdzieś o dofinansowanie kursu czytania ze zrozumieniem. Bo zrobiłaś chyba tylko ten szybkiego czytania.
Odpowiedz
1
@ dragoness
dnia 23.06.2021, 18:00 · Zgłoś
Kot jest MIĘSOŻERCĄ i twoje myślenie życzeniowe tego nie zmieni.
Odpowiedz
-2
@ Dindus nuffin
dnia 23.06.2021, 14:20 · Zgłoś
Mysz to najzdrowsza karma dla kota.
Odpowiedz
1
@ Człowiek też zwierzę
dnia 23.06.2021, 11:37 · Zgłoś
„Istnieje kilka marek wzbogaconej żywności wegańskiej, która zaspokaja wszystkie potrzeby żywieniowe psów i kotów. Dlatego wybór, który jest zgodny z poszanowaniem wszystkich istot nie będących ludźmi, polega na karmieniu zwierząt żywnością, która nie zawiera produktów zwierzęcych. Odmowa zrobienia tego, gdy mamy dostęp do bezpiecznych i pożywnych opcji wegańskich, powoduje troskę w szczególności o niektóre zwierzęta i prowadzi do lekceważenia wielu innych.”

Źródło: Animal Ethics

Należy zgłębić temat i zastanówić się, jaki wybór karmy jest dopiero znęcaniem się nad zwierzętami. Zadać sobie pytanie, czy kot upolowałby np. krowę? Na ile to, czym go karmimy, faktycznie mu służy tylko dlatego, że jest mięsne?

Rzecz sprowadza się do składników odżywczych, nie konkretnych pokarmów. Jeśli te pierwsze można dostarczyć, podając karmę nietradycyjną, to tylko zły stan zdrowia zwierzęcia spowodowany właśnie takim żywieniem (co możemy kontrolować badaniami) powinien być powodem jego zmiany. A wszystko przemawia tylko dodatkowo za rozwijaniem i upowszechnianiem tzw. czystego mięsa (syntetycznego).
Odpowiedz
1
@ dragoness
dnia 23.06.2021, 12:20 · Zgłoś
Kot- weganin. Trzaśnij sie czlowieku w głowe. ok?
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.