Nalot kormoranów
27
Okolice Jasła od jakiegoś czasu stanowią ulubione miejsce pobytu kormoranów.
Dla miłośników obserwacji ptaków jest to powód do radości. Nie wszyscy są jednak zadowoleni z takiego stanu rzeczy. Kormorany pustoszą bowiem gospodarstwa rybne i zbiorniki wodne – jak wyliczono w roku 2006, w okolicy Włocławka kormorany wyjadały około 30 kilogramów ryb z każdego hektara, czyli o 5 kilogramów więcej niż wynosił połów rybaków. W miejscach gdzie szkody bywają wyjątkowo dotkliwe – na Warmii i Mazurach – przeprowadzano zatem odstrzał ptaków.


W powiecie jasielskim nie jest, jak się wydaje, aż tak źle, choć wędkarze podkreślają, że żarłoczność kormoranów może przetrzebić ichtiofaunę. Wiceprezes jasielskiego Koła Polskiego Związku Wędkarskiego, Stanisław Gorczyca, powiedział, że wędkarze spotykają się często z okaleczaniem i wyjadaniem ryb przez ptaki. Niedawno widziałem około dwustu sztuk kormoranów w jednym miejscu. Proszę sobie wyobrazić jakie to ma konsekwencje, nawet jeśli każdy ptak zje tylko jedną rybę! – mówi wiceprezes. Jedyne co możemy zrobić, aby temu zaradzić to przeganiać ptaki. Odstrzał, którego może dokonać koło łowieckie, obejmuje na Podkarpaciu prawdopodobnie około dziesięciu sztuk. To śmieszne, jeśli wziąć pod uwagę ilość przylatujących ptaków. Dla porównania, na Warmii i Mazurach ze względu na szkody zabijano niekiedy nawet kilkaset kormoranów.
(ks)
Dla miłośników obserwacji ptaków jest to powód do radości. Nie wszyscy są jednak zadowoleni z takiego stanu rzeczy. Kormorany pustoszą bowiem gospodarstwa rybne i zbiorniki wodne – jak wyliczono w roku 2006, w okolicy Włocławka kormorany wyjadały około 30 kilogramów ryb z każdego hektara, czyli o 5 kilogramów więcej niż wynosił połów rybaków. W miejscach gdzie szkody bywają wyjątkowo dotkliwe – na Warmii i Mazurach – przeprowadzano zatem odstrzał ptaków.


W powiecie jasielskim nie jest, jak się wydaje, aż tak źle, choć wędkarze podkreślają, że żarłoczność kormoranów może przetrzebić ichtiofaunę. Wiceprezes jasielskiego Koła Polskiego Związku Wędkarskiego, Stanisław Gorczyca, powiedział, że wędkarze spotykają się często z okaleczaniem i wyjadaniem ryb przez ptaki. Niedawno widziałem około dwustu sztuk kormoranów w jednym miejscu. Proszę sobie wyobrazić jakie to ma konsekwencje, nawet jeśli każdy ptak zje tylko jedną rybę! – mówi wiceprezes. Jedyne co możemy zrobić, aby temu zaradzić to przeganiać ptaki. Odstrzał, którego może dokonać koło łowieckie, obejmuje na Podkarpaciu prawdopodobnie około dziesięciu sztuk. To śmieszne, jeśli wziąć pod uwagę ilość przylatujących ptaków. Dla porównania, na Warmii i Mazurach ze względu na szkody zabijano niekiedy nawet kilkaset kormoranów.
(ks)
