Nerwowa końcówka w Wielką Sobotę...
9
O kolejne trzy punkty wzbogacili się jasielscy piłkarze w Wielkanocną sobotę, pokonując w Głowience tamtejszy LKS 2:1. Zwycięstwo z zespołem zamykającym tabelę nie przyszło jednak łatwo.Od początku spotkania inicjatywa należała do Czarnych, którzy jednak na małym i nierównym boisku nie potrafili udokumentować swojej przewagi zdobyciem bramki. W końcówce I połowy po składnej akcji całego zespołu z prawej strony boiska piłkę w pole karne wrzucił Rado Koscelnik a Daniel Myśliwiec mocnym strzałem umieścił ją w siatce. Drugą połowę Czarni rozpoczęli od mocnego uderzenia, gdyż już w 49 minucie po zagraniu Pawła Kasprzyka najlepszy w jasielskim zespole Rado Koscelnik podwyższył na 2:0. Wydawało się, że Czarni pójdą za ciosem i dalsze bramki są tylko kwestią czasu, jednak to gospodarze zaczęli przejmować inicjatywę i w 71 minucie zdobyli bramkę po ładnej główce Pawła Wilka. Kontaktowa bramka uskrzydliła gospodarzy, którzy dążyli do zdobycia wyrównującej bramki. Jasielska obrona nie pozwalała im jednak na zbyt wiele. Czarni próbowali kontratakować jednak bez powodzenia.
Piłkarze tak jednej jak i drugiej drużyny walczyli na boisku nie myśląc o zbliżających się Świętach. Nie można jednak tego powiedzieć o arbitrze, który zapewne, prowadząc spotkanie był chyba myślami przy świątecznym stole. Dwie ewidentne ręki piłkarzy Głowienki we własnym polu karnym przeszły bez echa, a w II połowie wycięty 8 metrów przed bramką Rado Koscelnik ze zdziwienie przyjął decyzję sędziego aby grać dalej. Trzy punkty pojechały do Jasła i to jest najważniejsze w kontekście następnych trudnych zwłaszcza wyjazdowych meczów ligowych.
Piłkarze tak jednej jak i drugiej drużyny walczyli na boisku nie myśląc o zbliżających się Świętach. Nie można jednak tego powiedzieć o arbitrze, który zapewne, prowadząc spotkanie był chyba myślami przy świątecznym stole. Dwie ewidentne ręki piłkarzy Głowienki we własnym polu karnym przeszły bez echa, a w II połowie wycięty 8 metrów przed bramką Rado Koscelnik ze zdziwienie przyjął decyzję sędziego aby grać dalej. Trzy punkty pojechały do Jasła i to jest najważniejsze w kontekście następnych trudnych zwłaszcza wyjazdowych meczów ligowych.

fot. K.Paryś
Rado Koscelnik w akcji. Z prawej sędzia główny tego spotkania....

