"Nie było polityki dbania o grosz". Jasielski szpital z olbrzymim długiem
Szpital Specjalistyczny w Jaśle tonie w długach. Przyszłość lecznicy jawi się w czarnych barwach. W minionym roku placówka odnotowała stratę na poziomie ponad 8 mln zł. Łączna kwota zobowiązań szpitala wynosi ponad 35 mln zł.
Rada Powiatu w Jaśle na ostatniej sesji nadzwyczajnej podjęła uchwałę w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego Szpitala Specjalistycznego w Jaśle za rok obrotowy 2020 wykonanego przez niezależnego rewidenta. Radni powiatowi mieli tylko kilka dni na zapoznanie się z dokumentem. Nie kryli zaskoczenia, że Zarząd Powiatu nie podejmował wcześniej rozmów z radnymi ani nie szukał rozwiązań wyjścia z trudnej sytuacji. Mimo, iż w ostatnich latach radni klubów PSPP i SDM wielokrotnie zwracali na to uwagę- byli zbywani i nie traktowani poważnie. Dzisiaj jasielski szpital znalazł się w sytuacji podbramkowej. Strata na koniec 2020 r. wyniosła 8 268,249,57 zł. Łączna kwota zobowiązań, która narastała od 2014 r. wyniosła ponad 35 271 661,94 zł. Co więcej szpital nie dysponuje żadnymi środkami oprócz majątku trwałego. Na koniec ubiegłego roku strata w kapitale własnym wyniosła 13 365,119,84 zł.

fot. archiwum
Starosta jasielski Adam Pawluś przyznał, że szpital jest w trudnej, ale nie tragicznej sytuacji finansowej. - Jasielski szpital jest w trudnej sytuacji, ale na tle innych szpitali w województwie podkarpackim nie jest ona tak tragiczna. Warunki były rzeczywiście niełatwe do prowadzenia działalności, szczególnie zabiegi planowe nie mogły być realizowane, ponieważ oddział anestezjologii pracował na rzecz przypadków covidowych – podkreślał starosta. Wspomniał o planowanych inwestycjach, chociażby o budowie oddziału psychiatrycznego z poradniami, jak również o modernizacji oddziału pediatrii i alergologii. Wypowiedź radnego Ryszarda Papciaka, starszego specjalisty do spraw analiz Szpitala Specjalistycznego w Jaśle szybko gasi pozytywne wrażenie słów wypowiedzianych przez przewodniczącego zarządu.

fot. archiwum
- Przerażająca jest sytuacja finansowa lecznicy. Szpital stracił płynność. Jeżeli w najbliższym czasie powiat nie udzieli wsparcia czy przez zagwarantowanie poręczenia kredytu czy innej to cała energia nowej pani dyrektor zostanie zużyta na targi z kontrahentami i dostawcami. Kiedy próbuję uczulić na wyniki to pan starosta szybko przechodzi do zachwytów ile będzie pieniędzy na inwestycje - chwała. Jeżeli nie podamy ręki nowej pani dyrektor to nic z tego nie wyjdzie. Za pół roku wyczerpana zrezygnuje. Szpital nie ma nic co można zhandlować. Błagam was, nie proszę, zlitujcie się i spróbujcie pomyśleć jak wesprzeć panią dyrektor – apelował R. Papciak.

fot. archiwum
Głos w dyskusji zabrał również radny Janusz Przetacznik, który na podstawie danych liczbowych udowadniał, że za fatalną sytuacją szpitala nie stoi przede wszystkim epidemia koronawirusa, a złe zarządzanie lecznicą. Na sesji nadzwyczajnej zwrócił uwagę na przyrost kadrowy (m.in. personelu medycznego, personelu administracji, ekonomicznego i technicznego – przyp. red.). - Pozostały personel medyczny rośnie nam ze 189 do 264 osób i powinien budzić pewne wątpliwości. Jeżeli administracja oraz pion ekonomiczny rośnie nam z 58 do prawie 200 to chyba cos jest złego w zarządzaniu i nie możemy cały czas mówić, że ze u innych jest źle. Musimy twardo stąpać po ziemi – mówił. - Widać dokładnie ile powiat jasielski pomaga naszemu szpitalowi i nie są to ostatnie słowa. Nierozliczone są inwestycje za ponad 18 mln zł (rozliczenia międzyokresowe przychodów - przyp. red.) a środki unijne wyniosły 10 mln zł. Mieszkańcy również nam pomagali. Słowa nie ma o bieżących darowiznach, które wpłynęły. Pracownicy także pomagali rezygnując z odpisu na Fundusz Świadczeń Socjalnych, aby wynik finansowy szpitala utrzymać. W tym trudnym roku covidowym była to niemała kwota 360 tys. zł. - podkreślał. Mimo wsparcia i pomocy z różnych źródeł strata za 2020 r. i tak przekroczyła amortyzację, która wyniosła ponad 5 mln zł. - Już w 2018 r. wystąpiła strata, którą w świetle obowiązującym przepisów powinniśmy pokrywać. Mówiliśmy, że jest źle. Straciliśmy dwa lata niewykorzystanej szansy, nie było żadnych rozmów. Chcemy pomóc, więc czas na refleksje i wyciągniecie wniosków. Zastanówmy się czy nie warto byłoby udzielić poręczenia kredytowego szpitalowi, jak robią to inne samorządy, może weksel in blanco. Szpital spłaciłby zobowiązania wymagalne, które grożą sankcjami komorniczymi. O tym nie otrzymaliśmy żadnej informacji i nie wiemy, ile tego jest – mówił w rozmowie z nami Janusz Przetacznik.

fot. archiwum
- Nie było polityki dbania o grosz. Działalność zarządcza i kontrolna nad tą placówką nie była do końca właściwa. Zarząd albo nie wymagał albo nie przyłożył się w sposób należyty na patrzenie na ręce byłemu dyr. szpitala. Cyfry nie kłamią. Strata po raz pierwszy jest tak ogromna, że przekroczyła amortyzację i teraz my będziemy się zastanawiać co z tym fantem zrobić – grzmiał radny Jan Urban. Z kolei Krzysztof Buba zwrócił uwagę na koszty z tytułu wynagrodzeń. Mimo, iż w szpitalu w Brzozowie jest dwa razy więcej lekarzy niż w jasielskiej lecznicy wynagrodzenia z pochodnymi wyniosły w ubiegłym roku ponad 100 mln zł. W Jaśle zatrudnionych jest 88 lekarzy, a koszty z tytułu wynagrodzeń były na poziomie około 90 mln zł.
Członek zarządu radny Grzegorz Pers zaznaczył, że dopiero w ubiegłym roku margines bezpieczeństwa, czyli różnica między amortyzacją a stratą netto po raz pierwszy został przekroczony. - Wszystkie poprzednie lata były na plus. Mówię o tym marginesie bezpieczeństwa. Wbrew strukturze zatrudnienia były w ostatnich latach regulacje ustawowe związane z minimalnym wynagrodzeniem w związku z czym pracodawca był zobowiązany do zwiększenia tych stawek, doszły również dodatki dla pielęgniarek. Szpitale w pełni covidowe były lepiej finansowanie, a nie jak w Jaśle, w którym funkcjonował system mieszany. Myślę, że rok covidowy wpłynął ujemnie na tę stratę – zaznaczył.
Radni powiatowi przyjęli jednogłośnie sprawozdanie finansowe.
W zmianie uchwały budżetowej na 2021 r. Zarząd Powiatu w Jaśle wystąpił z propozycją wsparcia jasielskiej lecznicy kwotą 1 mln zł. Radni PSPP i SDM uważają, że należało by szerzej spojrzeć na problem, a nie tylko doraźnie. - Środki te zostaną wessane w czarną dziurę, bo strata jest o wiele większa – mówił radny J. Urban.
Za udzieleniem pomocy głosowało 14 radnych, 5 było przeciw (Krzysztof Buba, Bożena Macek-Lubaś, Ewa Wawro, Jan Urban i Janusz Przetacznik), 1 wstrzymał się od głosu (Antoni Zwierzyński).
Zestawienie danych ze sprawozdań na lata 2014-2020
Szpital Specjalistyczny w Jaśle. Pracownicy porównanie 2014-2020
Dane opracował radny Janusz Przetacznik
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl

