Niebezpieczna przewiązka przy II LO
Przewiązka przy II Liceum Ogólnokształcącym grozi zawaleniem. Filary podtrzymujące tę część budynku szkolnego zostały podmyte w wyniku intensywnych, długotrwałych opadów deszczu. Teraz dyrekcja szkoły czeka na decyzję ubezpieczyciela.


- Na dzień dzisiejszy nie mam żadnej pisemnej informacji – mówi nam Wacław Błasik, dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego. Pod uwagę brane są dwa rozwiązania: wyburzenie przewiązki albo jej wzmocnienie. - To będzie jeszcze konsultowane z ekspertami i starostwem powiatowym. Po decyzji ubezpieczyciela będziemy wspólnie opracowywali plan, który pomoże rozwiązać problem przewiązki – wyjaśnia Błasik. Wiadomo już, że zajęcia lekcyjne ze względów bezpieczeństwa zostaną tam wstrzymane. - Prowadzenie zajęć jest niemożliwe, ponieważ pojawiły się pęknięcia, a filary zostały naruszone – podkreśla dyrektor II LO.
Z kolei starosta Adam Kmiecik oczekuje na sugestie dyrektora, choć nie ukrywa, że decydujący będzie tu czynnik ekonomiczny. - Musimy ocenić, na ile będzie nam to potrzebne i oszacować koszty: jaki będzie koszt wyburzenia przewiązki, a jaki jej ratowania. To nie jest kwestia tylko mojego spojrzenia, ale też pewnej chłodnej kalkulacji – twierdzi starosta.
(kp)
