Niemal 1000 podpisów pod petycją przeciwko wycince drzew
Protestujący idą za ciosem. Organizatorzy akcji „STOP wycince drzew w Jaśle” złożyli dzisiaj w jasielskim magistracie niemal tysiąc podpisów pod petycją o zaprzestanie wycinki drzew w mieście. Wcześniej, na płycie jasielskiego rynku odbyła się pikieta, w której udział wzięła grupa kilkudziesięciu mieszkańców Jasła.

Prawie tysiąc podpisów pod petycją
Planowana w najbliższej przyszłości wycinka drzew na terenie Jasła zdominowała dyskurs publiczny w ostatnich tygodniach. Przypomnijmy, że w związku z budową ścieżki rowerowej od MOSiR-u do Ogródka Jordanowskiego, a także realizacją projektu „Rewitalizacja Miasta Jasła w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego” wycięte zostaną drzewa na ul. Jagiełły, Słowackiego oraz Czackiego. Łącznie będzie to ponad dwadzieścia drzew. Nie wszystkim mieszkańcom Jasła podoba się jednak ich usuwanie ze ścisłego centrum miasta. Ponad tydzień temu, w sieci pojawiła się petycja „STOP wycince drzew w Jaśle”. Podpisało ją 671 osób. Warto dodać, że podpisy zbierane były również w tradycyjnej formie, także dzisiaj podczas pikiety zorganizowanej przed Urzędem Miasta w Jaśle. Ostatecznie, przedstawiciel organizatorów akcji w osobie Bartosza Igielskiego, w obecności Elwiry Musiałowicz – Czech, zastępcy burmistrza Jasła, złożył kancelarii UM w Jaśle petycję popartą przez niemal tysiąc osób.

Na zdjęciu Bartosz Igielski/fot. Marcin Dziedzic
Wcześniej, punktualnie o godz. 13. na płycie jasielskiego rynku rozpoczęła się pikieta przeciwko planowanej wycince drzew. Protestujący przygotowali transparenty wyrażające sprzeciw poczynaniom władz miasta. Na jednym z nich autor wieszczy tragiczną przyszłość Jasła, które przedstawione zostało jako pustynia. W innym posłużono się wymownym hasłem: „Apel do jeleni – wara od miejskiej zieleni”. Pomimo, iż prace przy budowie ścieżki rowerowej już ruszyły, organizatorzy akcji wciąż liczą na to, że przedstawione prze nich argumenty przekonają władze miasta do zmiany decyzji o wycince drzew. – Naszym zdaniem wycinka drzew jest niepotrzebna. Drzewa, które rosną na ul. Jagiełły, Czackiego i Słowackiego powinny pozostać na swoim miejscu. Stanowią nieocenioną wartość dla mieszkańców pod względem produkcji tlenu, filtrowania zanieczyszczeń, zacieniania, obniżania temperatury i regulacji gospodarki wodnej na trudnych gruntach. Ścieżkę można poprowadzić tak, aby nie kolidowała z drzewami, które rosną w tych miejscach, co najmniej od siedemdziesięciu lat. Osoby, które podpisały petycję, często zwracały uwagę na to, że ścieżka rowerowa w tym miejscu jest nie do końca trafionym pomysłem. Bardziej przydatna mogłaby okazać się ścieżka wzdłuż obwodnicy oraz wałów przeciwpowodziowych. Zdajemy sobie sprawę, że inwestycja jest już realizowana, umowy z wykonawcami zostały podpisane. Liczymy jednak na to, że miasto skoryguje przebieg tej trasy tak, aby ocalić te największe i najbardziej cenne drzewa – przekonuje Bartosz Igielski.

Na zdjęciu Bartosz Igielski/fot. Marcin Dziedzic
Mówią jednym głosem
Akcja „STOP wycince drzew w Jaśle” stanowi żywy dowód na to, że w społeczności lokalnej Jasła coraz częściej jej członkowie gotowi są przyjmować postawy solidarności, lojalności oraz wzajemności w realizacji wspólnego celu. Co więcej, jaślanie nie prezentują owych postaw jedynie w sieci, aktywnie komentując kolejne posty umieszczane w popularnych portalach społecznościowych, lecz wychodzą z nimi do szerszej przestrzeni publicznej. Kiedy zjawisko to dotyczy wielu osób rodzi się kolektywny kapitał społeczny, z którym bez wątpienia mamy w tym przypadku do czynienia. Zjawisko, które do niedawna na gruncie jasielskim mogło wydać się ewenementem stało się faktem. Miejmy jednak nadzieję, że jego rozwój, czy też ekspansja nie będzie związana wyłącznie z powstawaniem ruchów kontestacyjnych.
Poczucie współodpowiedzialności w działaniach na rzecz osiągnięcia celu, jakim jest niedopuszczenie do wycinki drzew w związku z realizacją dwóch wspomnianych inwestycji wyziera z wypowiedzi osób, które zdecydowały się wziąć udział w dzisiejszej pikiecie. – Jestem zachwycona tym, że Jasło wreszcie zaczęło się zbierać i reagować. Do tej pory miałam wrażenie, że dzieje się tutaj wiele złych rzeczy, a nikt nie czuł się na siłach, aby protestować. Dziś robimy to w niezwykle ważnej dla nas sprawie. Na moim osiedlu pojawiły się kolejne drzewa oznaczone do wycinki. Nikomu one nie zawadzają. Dają nam cień w te gorące dni. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego skazywane są na śmierć. Sądzę, że obowiązkiem władz miasta jest zapewnienie mieszkańcom optymalnych warunków do życia. Nie chcemy żeby nasze dzieci żyły na pustyni - mówi Magdalena Stanawska, uczestniczka protestu.

W podobnym tonie o wydaje się nieuchronnej wycince mówiło dziś znacznie więcej uczestników pikiety. – Wycinaniu i okaleczaniu drzew sprzeciwiam się od dawna. W mieście można zobaczyć nie tylko ścięte drzewa, lecz także takie, z których został jedynie pień. Drzewa powinny nam służyć. Dają nam życie produkując tlen oraz dając schronienie wielu organizmom. To smutne, że nikt się z tym nie liczy. Mam wrażenie, że prawie nikogo to nie obchodzi. Cieszę się, zatem, że jest tutaj tyle osób – mówi Anna Stanawska, mieszkanka ul. Szkolnej w Jaśle.
Zbiorowa odpowiedzialność
Ostatnie tygodnie nie są dla jasielskiego magistratu łatwe. W związku z akcją „STOP wycince drzew w Jaśle” poczynania lokalnych władz spotykają się z niemal powszechną krytyką. Na nic zdają się wyjaśnienia UM w Jaśle, że wycinki prowadzone są każdego roku, a w ramach rekompensaty przyrodniczej w przestrzeni miejskiej zawsze pojawiają się nowe drzewa. Według informacji przekazanej przez magistrat tylko w ubiegłym roku ze względu m.in. na zły stan biologiczny i bezpieczeństwo, usunięto 49 drzew. W zamian posadzono ich 131. W ręce mieszkańców trafiło kolejnych 300 sztuk, które następnie posadzono na prywatnych posesjach.
Problem usuwania drzew na obszarze miasta okazuje się być, co najmniej dwuwymiarowym. Mówiąc o wycinkach, warto ująć je w szerszej perspektywie. Jak się bowiem okazuje, od 1 stycznia do 23 lipca 2019 do UM w Jaśle zwrócono się o wydanie zgody na usunięcie 641 drzew. O usunięcie 127 drzew wnioskowały podmioty prawne (działalność gospodarcza, instytucje, spółdzielnie mieszkaniowe, wspólnoty mieszkaniowe, itp.). Autorami pozostałych 514 wniosków byli mieszkańcy Jasła. Warto zaznaczyć, że obowiązek zgłoszenia zamiaru usunięcia drzewa objętego obowiązkiem uzyskania zezwolenia objęte są drzewa nieowocowe mające więcej niż 50 cm w obwodzie na wysokości 5 cm od ziemi.
Konieczność przeprowadzenia szerszej akcji edukacyjnej na temat problemu wycinki drzew widzą sami organizatorzy protestu. Jej celem ma być zwiększenie świadomości społecznej na temat korzyści, jakie dają drzewa w przestrzeni miejskiej. Dla realizacji tak określonego zadania zamierzają zwrócić się także do lokalnych firm oraz instytucji, z zachętą do dokonywania na swoich terenach nowych nasadzeń drzew.
Władze partnerem, a nie wrogiem
Wiele wskazuje na to, że organizacja terenów zielonych w Jaśle na dłużej może stać się wiodącym tematem debaty publicznej. Organizatorzy akcji „STOP wycince drzew w Jaśle” liczą na to, że bardziej niż do tej pory, w dyskusję na ten istotny temat zaangażują się władze miasta. – Zależy nam na tym, aby rozmowy o problemie usuwania drzew z centrum miasta odbywały się z udziałem przedstawicieli władz miasta i powiatu. Uważam, że jest to temat bardzo ważny dla nas wszystkich. Ludziom sprawującym władzę powinno zależeć na tym, żeby mieszkańcy w mieście byli zdrowi, zadowoleni, wypoczęci i lubili spędzać w mieście czas. Oczywiście bardzo zależy nam na spotkaniu z burmistrzem. Poprzez akcję chcemy pokazać burmistrzowi, że jest spora grupa mieszkańców, którym zależy na zachowaniu drzew w mieście – podkreślił Bartosz Igielski.
Organizator zbiórki podpisów pod petycją o zaprzestanie wycinki drzew w mieście podkreśla, że zapoczątkowana przed kilkunastoma dniami akcja będzie kontynuowana. Przed grupą osób skupioną wokół protestu wyłaniają się nowe cele i wyzwania. Mówił o nich dzisiaj Bartosz Igielski. – Mogę zapewnić, że akcja będzie kontynuowana. Planujemy przeprowadzić zbiórkę pod kolejną petycją, przeciwko planom powiatu, polegającym na wycince osiemdziesięciu drzew na terenie szpitala pod budowę parkingu – wyjaśnia.
MD

