Niepewna przyszłość liceum w Nowym Żmigrodzie
Ważą się losy Liceum Ogólnokształcącego w Nowym Żmigrodzie. Władzom powiatu nie opłaca się prowadzenie szkoły z 82 uczniami. Stowarzyszenie Kopernik zrezygnowało z powodu wysokich kosztów jej utrzymania, a jaką decyzję podejmie wójt gminy Grzegorz Bara? Wszystko stanęło pod znakiem zapytania.

Do Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Nowym Żmigrodzie uczęszcza 82 uczniów. Najwięcej młodzieży przyjeżdża z Osieka Jasielskiego, Jasła, Krempnej, gminy Tarnowiec oraz gminy Dębowiec. Jednak w porównaniu z pozostałymi szkołami ponadgimnazjalnymi na terenie powiatu jasielskiego pod względem liczby uczniów w żmigrodzkim liceum jest ona najmniejsza. Co prawda udało się w tym roku dokonać naboru do pierwszej klasy (23 osoby), ale koszt utrzymania szkoły jest na tyle wysoki, że powiat nie jest zainteresowany jej prowadzeniem. Dlatego też szkołę chciało przejąć Stowarzyszenie Kopernik. Jednak zrezygnowali, bo starostwo nie chciało przystać na zaproponowane przez nich warunki.
- W czerwcu zostaliśmy zaproszeni przez starostę w celu zaproponowania nam oferty przejęcia szkoły. Członkowie stowarzyszenia podjęli uchwałę, że poprowadzimy Liceum Ogólnokształcące w Nowym Żmigrodzie pod pewnymi warunkami m. in., że starostwo będzie ponosić koszty utrzymania szkoły pół na pół oraz pomoże w naborze uczniów do pierwszej klasy. Tak się jednak nie stało – podkreślał Tadeusz George, wiceprezes Stowarzyszenia Kopernik. - Biorąc pod uwagę podejście władz powiatu do naszych próśb zwołaliśmy zebranie, na którym zdecydowaliśmy, że rezygnujemy z przejęcia LO w Nowym Żmigrodzie, z uwagi na finanse. Nie jesteśmy w stanie utrzymać sami szkoły bez pomocy powiatu jasielskiego – dodaje.
Kierunki zawodowe przyciągały młodzież
W 2012 r. został zlikwidowany Zespół Szkół w Nowym Żmigrodzie. Wówczas szkoła miała znacznie szerszą ofertę edukacyjną. Młodzież zainteresowana była kierunkami zawodowymi, klasą technikum i liceum. Przy szkole działał również internat. Dzisiaj pozostało jedynie liceum.

- Zespół szkół przyciągał uczniów ciekawą ofertą kształcenia, byli bardzo zainteresowani. Wówczas działał jeszcze internat przy tej szkole, kadra która kształciła w wielu kierunkach. W tej chwili liceum jest jako jedyne o kierunku wojskowo-policyjnym i może to przyczyniło się do tego, że spadła nam liczba uczniów – wyjaśniła Alicja Wiśniewska, dyrektor Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Nowym Żmigrodzie.
Liceum jest prestiżem dla gminy
Społeczeństwo Nowego Żmigrodu nie chce słyszeć o likwidacji liceum. Uważa, że jeżeli do tego dojdzie w ich miejscowości nastanie marazm. Mieszkańcy liczą jednak na to, że uda się wybrnąć z tej trudnej sytuacji i szkoła będzie mogła działać, a kadra nauczycielska pracować dla ich dzieci. - Uczniowie mają świadomość, że szkoła może zostać zlikwidowana. Pytają często, co to znaczy, że powstanie stowarzyszenie. Co zyskają, a co stracą. Tłumaczymy im, że uczeń nic nie traci – wyjaśnia pani dyrektor. - Liczę jednak, że mimo wszystko pozostaniemy pod samorządem powiatu – dodaje optymistycznie.
Jak podkreśla Alicja Wiśniewska liceum jest prestiżem dla gminy, a utrata szkoły byłaby ogromną stratą dla Nowego Żmigrodu. - Sympatycy naszego liceum nie wyobrażają sobie gminy bez naszej szkoły. Jest to szkoła wielopokoleniowa, w której wykształciło się wielu sławnych ludzi, zajmujących wysokie stanowiska państwowe i kościelne.

Starosta Franciszek Miśkowicz w najbliższym czasie złoży wójtowi gminy Grzegorzowi Barze propozycję przejęcia przez niego Liceum Ogólnokształcącego w Nowym Żmigrodzie. - Dlaczego gmina? Ponieważ jest to pewien prestiż dla tej miejscowości. Szkoła ma bogatą historię, natomiast problem z naborem mają wszystkie szkoły. Gdyby gmina zdecydowała się na jej przejęcie, miałaby dodatkowe argumenty, żeby zachęcić gimnazjalistów z ich terenu do korzystania z oferty którą mają na wyciągnięcie ręki. Są dwa warianty, albo przejecie liceum przez gminę albo przez stowarzyszenie. Jeżeli nie będzie naboru do pierwszej klasy w przyszłym roku, to rada powiatu będzie decydować co dalej z tą szkołą – zaznaczył starosta Franciszek Miśkowicz.
Czy gmina to ostatnie koło ratunkowe?
Jak podkreślił w rozmowie z nami wójt gminy Grzegorz Bara jest otwarty na rozmowy, ale póki co nie było takiego spotkania z władzami powiatu, dlatego trudno mu się odnieść do tej sprawy.
Zaznacza również, że gmina nie jest przygotowana na takie wydatki, jak utrzymanie liceum, lecz nie postawiono jeszcze kropki nad „i”. - Muszę znać dokładne koszty utrzymania liceum oraz subwencji. Jest wiele niewiadomych. Trzeba wiedzieć o co dokładnie chodzi, dlaczego tak, a nie inaczej. Przede wszystkim zależy mi obecnie na utrzymaniu aktualnej sieci szkół. W budżecie mamy bardzo trudną sytuację. Niczego na tę chwilę nie deklaruje i czekam na to spotkanie – wyjaśnił wójt Grzegorz Bara.
Do sprawy wrócimy.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl
