Nowa płyta formacji Krusher już wkrótce
W grudniu zespół Krusher zaprezentował teledysk do utworu "The River of Oblivion". Promuje on nowy album formacji, który ukaże się już w styczniu 2020 r. Fani zespołu nie powinni czuć się zawiedzeni. Metafizyczny wymiar ludzkiego istnienia, czy też współczesne problemy natury egzystencjalnej, są tym, czym kapela raczyć będzie amatorów mocnego brzmienia.

Krusher na polskiej scenie muzycznej obecny jest już od niemal dwudziestu lat. Zespół wykonujący muzykę z pogranicza metalu i rocka ma na swoim koncie dwa albumy długogrające (Forward – 2008, MetaLOA – 2014). Wkrótce ukaże się trzeci longplay formacji pt. „Oblivion”.
Pomysł na koncepcję nowego albumu zrodził się w głowach członków zespołu w chwili, w której powstał tekst do utworu „The River of Oblivion”, co można tłumaczyć jako „rzeka zapomnienia”. - Figura ta w literaturze i sztuce pojawia się od dawien dawna i jest metaforą reinkarnacji, czyli idei życia pozagrobowego w myśl, której mielibyśmy jakoby wielokrotnie umierać i wielokrotnie wcielać się w postacie tu na ziemi, przerabiać rożne ziemskie role i scenariusze żyjąc tutaj w zapomnieniu, po to by doskonalić się jako dusze – tłumaczy Adam Pucykowicz, perkusista Krushera.

Do tematyki, którą zespół zdecydował się dotknąć w sposób bezpośredni nawiązuje okładka nowej płyty. Zaprojektował ją Michał „Xaay” Loranc. Ten sam, który tworzył grafiki m.in. dla takich formacji muzycznych jak Nile, Decapitated, Jelonek czy Behemoth. Widzimy tutaj wspomnianą rzekę wijąca się wśród ostrych skał pośród mrocznej scenerii rodem z Beksińskiego i postacie przeprawiające się wpław z lewego na prawy brzeg. Jest to metafora przejścia, wspomnianych wielokrotnych wcieleń. Ponad wszystkim góruje wielki, czarny kruk, który w mitologii przeprowadza zmarłych do świata żywych, by mogli naprawić wyrządzone zło. Niesie w dziobie ogromny kieszonkowy zegar, symbol przemijającego czasu.
Zaangażowane społecznie teksty utworów z pewnością trafią w gusta fanów formacji. - Tematyka płyty krąży wokół naszego ziemskiego jestestwa. Znajdziemy na niej teksty mówiące o życiu chwilą, o globalnym uzależnieniu od smartfonów, lament do umierającej planety, apel do poszerzaniu horyzontów, a nawet nawiązanie do Apokalipsy św. Jana. Jednak, by nie było zbyt poważnie, znajdziemy tam również element humorystyczny, w którym dziarsko śpiewamy o piciu zbyt słabej na polskie głowy, zagranicznej wódki – uchyla rąbka tajemnicy Adam Pucykowicz.
Premiera albumu „Oblivion” odbędzie się w styczniu 2020 r.
red.
