Nowa propozycja rządu: Polki będą rodzić więcej dzieci
31
Czy ustawa żłobkowa, której projekt trafi pod obrady rządu już w marcu tego roku zachęci Polki do rodzenia dzieci, jak zakładają to jej autorzy? Zdaniem ekspertów podobno tak, zdaniem naszych czytelniczek – niekoniecznie. Jak będzie naprawdę, jak zwykle pokaże życie.

Za mało żłobków, za dużo chętnych
Projekt zakłada kilka form opieki na dziećmi do 3 roku życia. Są to miniżłobki, świetlice dziennie oraz nianie opłacane przez samorząd. Obecnie prawo uniemożliwia tworzenie takich placówek, a żłobków jest stanowczo za mało. Z ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2008 r. było w Polsce 392 żłobki, oferujące zaledwie 27 tysięcy miejsc, podczas gdy dzieci poniżej trzeciego roku życia jest w kraju ponad 1 milion.
Nowe przepisy, nowe możliwości
Ustawa żłobkowa, zdaniem pomysłodawców ma zmienić tę sytuację na lepsze. Według założeń, placówki opiekujące się maluchami nie będą już podlegać Ministerstwu Zdrowia tylko Ministerstwu Pracy i Polityki Społecznej. Poprzedni zapis zakładał tworzenie takich instytucji na zasadzie miniszpitala. Dla samorządów to zbyt kosztowne, a dla prywatnych przedsiębiorców zadanie niemożliwe do zrealizowania. Dzięki ustawie żłobkowej forma i czas opieki nad dziećmi do 3 roku życia byłyby dostosowane do potrzeb rodziców, a w miejscowościach, gdzie nie byłoby chętnych do utworzenia takiej placówki samorząd miałby wynajmować opiekunkę. Nowe przepisy wychodzą także naprzeciw prywatnym przedsiębiorcom, umożliwiając im tworzenie przyzakładowych żłobków i odliczenie od kosztów uzyskania przychodu kosztów ich powstawania i funkcjonowania. - Jeśli ustawa wejdzie w życie, być może Polki chętniej zaczną rodzić dzieci. Obecnie bowiem zajmujemy drugie miejsce od końca w liczbie urodzeń w UE, ze wskaźnikiem 1,3 dziecka na jedną Polkę. Jak tłumaczy prof. Irena Kotowska z SGH, Polki nie decydują się na dzieci albo poprzestają na jednym, bo uważają, że potomstwo zablokuje im powrót do pracy – czytamy w Gazecie Prawnej.
Pomysł dobry, ale czy na pewno skuteczny?
Zdaniem naszych czytelniczek, żłobek to dobry pomysł, ale czy zachęci Polki do rodzenia dzieci? - Trudno mi powiedzieć czy powstanie żłobków zmotywuje kobiety do rodzenia dzieci. Nie mam wątpliwości, że to jest bardzo dobre wyjście dla tych mam, które po urlopie macierzyńskim nie chcą rezygnować z pracy zawodowej i mogłyby swoje dziecko zostawić np. w żłobku, bo nie mają innej możliwości – mówi pani Marzena.
Powątpiewa w to także pani Agata, mama dwójki dzieci - Przewrotnie można by zapytać czy becikowe zmotywowało Polki do posiadania większej liczby potomstwa? Nie wydaje mi się, by cokolwiek mogło mieć wpływ na taką decyzję. A jeśli chodzi o żłobki, to uważam, że są one bardzo potrzebne, (wraz z moim bratem chodziliśmy do żłobka). Czasem zdarza się, że rodzice muszą pracować i nie mają z kim zostawić swojej pociechy, a z jakiś powodów nie chcą, bądź nie mogą zatrudnić opiekunki.
Obie panie popiera zaprzyjaźniony z nami socjolog. - Powstawanie i dofinansowanie działalności żłobków przez samorządy jest rzeczą pożądaną, szczególnie w małych miejscowościach, gdzie praktyka minionej dekady polegała na czymś zupełnie odwrotnym, tj. likwidacji takich instytucji. To jest paradoks: likwidacja żłobków wynikała z małej ilości chętnych, a w konsekwencji z braku dodatkowych pieniędzy na ich utrzymanie. Teraz propozycja rządowa dotycząca tworzenia żłobków, choć słuszna, wątpię, aby w znaczący sposób zachęcała Polki do rodzenia dzieci.
W Polsce nie opłaca się rodzić
Ważną, choć nie zasadniczą rolę odgrywa tu także czynnik ekonomiczny. - Kraje, nie tylko europejskie, które zauważyły problem starzenia się swojego społeczeństwa, w zdecydowanie inny sposób starają się uświadomić swoim obywatelom potrzebę rodzenia (więcej niż jedno) dzieci. I - jak widać na przykładzie Polski - żadne "becikowe", żadne ulgi na dziecko w rozliczeniu PIT, nie przynoszą spodziewanych efektów. Tylko prawdziwa polityka prorodzinna, polegająca na zdecydowanym podwyższeniu zasiłków rodzinnych dla rodziców, (szczególnie w pierwszych latach wychowywania dzieci) jest sensowna i skuteczna – przekonuje socjolog.
Na początku lat 90. Szwecja przeznaczała na ten cel aż 4,5 proc. PKB. Niestety, w wyniku późniejszych cięć budżetowych natychmiast zauważalny stał się spadek dzietności. Z kolei Francuzka, która urodzi dziecko, może liczyć na zasiłek od czwartego miesiąca ciąży, do trzeciego roku życia dziecka, który wynosi ponad 150 euro miesięcznie. Są też stałe dodatki na kolejne dzieci - rodzina z trójką potomstwa ma 240 euro miesięcznie, z piątką - 510 euro. Pani Agata przekonuje, że nie liczą się udogodnienia czy przywileje, choć z pewnością miło jest kiedy państwo propaguje politykę prorodzinną.
Będzie ustawa – będzie żłobek
Władze Jasła popierają pomysł utworzenia żłobka. Jeżeli tylko przepisy na to pozwolą w mieście powstanie placówka opiekuńcza dla najmłodszych.

- Temat ten już kilkakrotnie był przeze mnie zlecany urzędnikom celem rozważenia możliwości utworzenia i funkcjonowania tej placówki. Wymagania z tym związane skutecznie nam to uniemożliwiały. Były bardzo trudne do spełnienia. Konsekwencją tego, że żłobki zaliczane są do zakładów opieki zdrowotnej jest m.in. konieczność spełniania przez żłobki wymagań fachowych i sanitarnych określonych w oparciu o przepisy ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki. W przyszłości, gdy nowa ustawa żłobkowa będzie tak precyzowała wymagania, że będą one do spełnienia przez samorząd miasta to żłobek w Jaśle na pewno powstanie. Może uda się utworzyć go w którymś z przedszkoli? – zastanawia się Maria Kurowska, burmistrz Jasła.
Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl

Za mało żłobków, za dużo chętnych
Projekt zakłada kilka form opieki na dziećmi do 3 roku życia. Są to miniżłobki, świetlice dziennie oraz nianie opłacane przez samorząd. Obecnie prawo uniemożliwia tworzenie takich placówek, a żłobków jest stanowczo za mało. Z ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2008 r. było w Polsce 392 żłobki, oferujące zaledwie 27 tysięcy miejsc, podczas gdy dzieci poniżej trzeciego roku życia jest w kraju ponad 1 milion.
Nowe przepisy, nowe możliwości
Ustawa żłobkowa, zdaniem pomysłodawców ma zmienić tę sytuację na lepsze. Według założeń, placówki opiekujące się maluchami nie będą już podlegać Ministerstwu Zdrowia tylko Ministerstwu Pracy i Polityki Społecznej. Poprzedni zapis zakładał tworzenie takich instytucji na zasadzie miniszpitala. Dla samorządów to zbyt kosztowne, a dla prywatnych przedsiębiorców zadanie niemożliwe do zrealizowania. Dzięki ustawie żłobkowej forma i czas opieki nad dziećmi do 3 roku życia byłyby dostosowane do potrzeb rodziców, a w miejscowościach, gdzie nie byłoby chętnych do utworzenia takiej placówki samorząd miałby wynajmować opiekunkę. Nowe przepisy wychodzą także naprzeciw prywatnym przedsiębiorcom, umożliwiając im tworzenie przyzakładowych żłobków i odliczenie od kosztów uzyskania przychodu kosztów ich powstawania i funkcjonowania. - Jeśli ustawa wejdzie w życie, być może Polki chętniej zaczną rodzić dzieci. Obecnie bowiem zajmujemy drugie miejsce od końca w liczbie urodzeń w UE, ze wskaźnikiem 1,3 dziecka na jedną Polkę. Jak tłumaczy prof. Irena Kotowska z SGH, Polki nie decydują się na dzieci albo poprzestają na jednym, bo uważają, że potomstwo zablokuje im powrót do pracy – czytamy w Gazecie Prawnej.
Pomysł dobry, ale czy na pewno skuteczny?
Zdaniem naszych czytelniczek, żłobek to dobry pomysł, ale czy zachęci Polki do rodzenia dzieci? - Trudno mi powiedzieć czy powstanie żłobków zmotywuje kobiety do rodzenia dzieci. Nie mam wątpliwości, że to jest bardzo dobre wyjście dla tych mam, które po urlopie macierzyńskim nie chcą rezygnować z pracy zawodowej i mogłyby swoje dziecko zostawić np. w żłobku, bo nie mają innej możliwości – mówi pani Marzena.
Powątpiewa w to także pani Agata, mama dwójki dzieci - Przewrotnie można by zapytać czy becikowe zmotywowało Polki do posiadania większej liczby potomstwa? Nie wydaje mi się, by cokolwiek mogło mieć wpływ na taką decyzję. A jeśli chodzi o żłobki, to uważam, że są one bardzo potrzebne, (wraz z moim bratem chodziliśmy do żłobka). Czasem zdarza się, że rodzice muszą pracować i nie mają z kim zostawić swojej pociechy, a z jakiś powodów nie chcą, bądź nie mogą zatrudnić opiekunki.
Obie panie popiera zaprzyjaźniony z nami socjolog. - Powstawanie i dofinansowanie działalności żłobków przez samorządy jest rzeczą pożądaną, szczególnie w małych miejscowościach, gdzie praktyka minionej dekady polegała na czymś zupełnie odwrotnym, tj. likwidacji takich instytucji. To jest paradoks: likwidacja żłobków wynikała z małej ilości chętnych, a w konsekwencji z braku dodatkowych pieniędzy na ich utrzymanie. Teraz propozycja rządowa dotycząca tworzenia żłobków, choć słuszna, wątpię, aby w znaczący sposób zachęcała Polki do rodzenia dzieci.
W Polsce nie opłaca się rodzić
Ważną, choć nie zasadniczą rolę odgrywa tu także czynnik ekonomiczny. - Kraje, nie tylko europejskie, które zauważyły problem starzenia się swojego społeczeństwa, w zdecydowanie inny sposób starają się uświadomić swoim obywatelom potrzebę rodzenia (więcej niż jedno) dzieci. I - jak widać na przykładzie Polski - żadne "becikowe", żadne ulgi na dziecko w rozliczeniu PIT, nie przynoszą spodziewanych efektów. Tylko prawdziwa polityka prorodzinna, polegająca na zdecydowanym podwyższeniu zasiłków rodzinnych dla rodziców, (szczególnie w pierwszych latach wychowywania dzieci) jest sensowna i skuteczna – przekonuje socjolog.
Na początku lat 90. Szwecja przeznaczała na ten cel aż 4,5 proc. PKB. Niestety, w wyniku późniejszych cięć budżetowych natychmiast zauważalny stał się spadek dzietności. Z kolei Francuzka, która urodzi dziecko, może liczyć na zasiłek od czwartego miesiąca ciąży, do trzeciego roku życia dziecka, który wynosi ponad 150 euro miesięcznie. Są też stałe dodatki na kolejne dzieci - rodzina z trójką potomstwa ma 240 euro miesięcznie, z piątką - 510 euro. Pani Agata przekonuje, że nie liczą się udogodnienia czy przywileje, choć z pewnością miło jest kiedy państwo propaguje politykę prorodzinną.
Będzie ustawa – będzie żłobek
Władze Jasła popierają pomysł utworzenia żłobka. Jeżeli tylko przepisy na to pozwolą w mieście powstanie placówka opiekuńcza dla najmłodszych.

- Temat ten już kilkakrotnie był przeze mnie zlecany urzędnikom celem rozważenia możliwości utworzenia i funkcjonowania tej placówki. Wymagania z tym związane skutecznie nam to uniemożliwiały. Były bardzo trudne do spełnienia. Konsekwencją tego, że żłobki zaliczane są do zakładów opieki zdrowotnej jest m.in. konieczność spełniania przez żłobki wymagań fachowych i sanitarnych określonych w oparciu o przepisy ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki. W przyszłości, gdy nowa ustawa żłobkowa będzie tak precyzowała wymagania, że będą one do spełnienia przez samorząd miasta to żłobek w Jaśle na pewno powstanie. Może uda się utworzyć go w którymś z przedszkoli? – zastanawia się Maria Kurowska, burmistrz Jasła.
Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl
