O babci i dziadku – na poważnie.
2
Ceremonii zapewne stało się już zadość: życzenia zostały złożone, a tzw. laurka wręczona. Warto zatem poświęcić teraz chwilę, żeby zastanowić się: kim są w dla nasz babcie i dziadkowie? Jedno z najlepszych ujęć, w jakim można to wyjaśnić jest przedstawienie dziadków jako rodziców naszych rodziców.

Gdyby nie dziadkowie, świat dziecka kończyłby się, w pewnym sensie, na rodzicach, jako ostatnim punkcie odniesienia i ostatecznej instancji. Tymczasem okazuje się, że mamę i tatę ktoś nosił na rękach, zmieniał im pieluchy i egzekwował odrabianie zadań domowych! Dziadkowie, poprzez swoje opowieści, uwagi w rodzaju „zupełnie jak tata w Twoim wieku!”, odkrywają więc przed dziećmi, że rodzice nie są niezmienni i stali, ale że mają swoją historię. Wiedza o tym, że mamie zdarzało się (…też…) uciekać z ostatniej lekcji nieprzypadkowo jest przyjmowana przez dzieci tak entuzjastycznie – a któż może jej dostarczyć (i komu innemu wolno jej dostarczać!) jak nie dziadkom..?
Sam fakt, że dziadkowie mogą pozwolić sobie na tego typu uwagi jest godny uwagi. Mogłyby one przecież zostać odebrane jako naruszanie autorytetu rodziców, a na pewno jako coś, co nie służy wpajaniu przekonania, że „do szkoły trzeba chodzić” i podobnych. Dziadkowie jednak, z racji doświadczenia życiowego, obejmującego między innymi wychowanie dzieci, mają prawo wkraczać w ten sposób w relacje między rodzicami a dziećmi. I nikt nie przypisze im złych intencji, gdy wskazują swoimi słowami że, bądź co, bądź, można czasem pójść na labę i mimo to wyrosnąć na w miarę porządnego człowieka.
Dziadkowie dysponują bowiem na tym świecie stażem, który pozwala im na większy od standardowego dystans i pobłażanie wobec błędów, które innym wydają się dramatyczne. Fakt, że żyją długo i wychowali swoje własne dzieci (a nie są dopiero w połowie wychowawczej drogi), a więc poradzili sobie w życiu, czyni ich wyrozumiałość wiarygodną. O ile zatem dziecko z pewnością wie o świecie niewiele – a w każdym razie dużo mniej od rodziców – o tyle dziadkowie wiedzą o nim więcej od tych ostatnich. Stąd ich porozumiewawcze mrugnięcia lub cukierki wciskane w dłoń dziecka przed obiadem (!) są usprawiedliwione.
„Życie to nie zabawa!” – mówią rodzice dzieciom; „ale też nie aż tak bardzo poważna sprawa, jak twierdzicie…” – zdają się mówić rodzicom dziadkowie. A im większe doświadczenie za nimi stoi – a za dziadkami naszego pokolenia stoi doświadczenie naprawdę potężne – tym bardziej wiarygodne są ich słowa. Jeśli więc zachowają w wyżej opisanych „praktykach” zdrowy umiar, dziadkowie i babcie z pewnością nie tylko będą przez dzieci uwielbiani, ale też bardzo pożyteczni dla ich rozwoju.
(ks)
***
Poniżej prezentujemy Dziadków do których wyślemy bukiety kwiatów wraz z życzeniami.
Bukiety powędrują dzisiaj do...
1. Dziadka Janusza z ulicy Basztowej
Posłuchaj mnie dziadku kochany,
Kiedy z łóżka wstałem zaspany,
Przez okno na niebo spojrzałem,
I nagle olśnienia doznałem.
Malutkie chmurki pływając po niebie
Kazały mi przybiec szybciutko do Ciebie.
Miałem Ci złożyć serdeczne życzenia,
By się spełniły Twoje marzenia.
W prezencie Ci daję serduszko moje,
Ponieważ w moim, wyczuwam Twoje.
Jeśli dwa serca tak się kochają,
Na pewno szczęścia w życiu zaznają.
2. Dziadka Adama z ulicy Szkolnej
Dla dziadka piękną laurkę mamy
W której za psoty przepraszamy
Za tę sznurówkę w kabanosie
I za zdechłą muchę w sosie
Za kapcie w pralce schowane
I wąsy na zdjęciu domalowane
Ty dziadku uczysz nas grać w szachy
I przeganiasz wszystkie strachy
Ciekawych historii znasz bez liku
I dzielisz się zawartością portfeliku
Żyj nam 100 lat i jeszcze dłużej
I przyjmij od nas tę piękną róże
Jesteś dobrym duszkiem w naszym domu
Nie oddamy Cię Dziadku nikomu
3. Dziadka Tadeusza z Niegłowic
Posłuchaj mnie dziadku kochany, Kiedy z łóżka wstałem zaspany, Przez okno na niebo spojrzałem, I nagle olśnienia doznałem. Malutkie chmurki pływając po niebie Kazały mi przybiec szybciutko do Ciebie. Miałem Ci złożyć serdeczne życzenia, By się spełniły Twoje marzenia. W prezencie Ci daję serduszko moje, Ponieważ w moim, wyczuwam Twoje. Jeśli dwa serca tak się kochają, Na pewno szczęścia w życiu zaznają.
4. Dziadka Andrzeja z ulicy Wincentego Pola
Kocham Cię dziadku na całe moje życie,
ty jedyny wiesz co to strach,
tylko do ciebie przyjdę z pomocą,
ty zawsze wiesz jak mnie pocieszyć,
więc drogi dziadku, kochaj zawsze mnie.
Posłuchaj mnie dziadku kochany,
Kiedy z łóżka wstałem zaspany,
Przez okno na niebo spojrzałem,
I nagle olśnienia doznałem.
Malutkie chmurki pływając po niebie
Kazały mi przybiec szybciutko do Ciebie.
Miałem Ci złożyć serdeczne życzenia,
By się spełniły Twoje marzenia.
W prezencie Ci daję serduszko moje,
Ponieważ w moim, wyczuwam Twoje.
Jeśli dwa serca tak się kochają,
Napewno szczęścia w życiu zaznają.
Życzenia przesyła wnuczek Mikołaj, który razem z tobą obchodzi dziś 11 miesięcy.
5. Dziadka Jacka z ulicy 17-tego Stycznia
Kochany Dziadziu choć skończyłem dopiero pół roczku z okazji Twojego święta życzę Ci dużo zdrowia , szczęścia i pociechy z wnusia.
Tego z całego serduszka życzy Ci wnusiu Maciuś.

Gdyby nie dziadkowie, świat dziecka kończyłby się, w pewnym sensie, na rodzicach, jako ostatnim punkcie odniesienia i ostatecznej instancji. Tymczasem okazuje się, że mamę i tatę ktoś nosił na rękach, zmieniał im pieluchy i egzekwował odrabianie zadań domowych! Dziadkowie, poprzez swoje opowieści, uwagi w rodzaju „zupełnie jak tata w Twoim wieku!”, odkrywają więc przed dziećmi, że rodzice nie są niezmienni i stali, ale że mają swoją historię. Wiedza o tym, że mamie zdarzało się (…też…) uciekać z ostatniej lekcji nieprzypadkowo jest przyjmowana przez dzieci tak entuzjastycznie – a któż może jej dostarczyć (i komu innemu wolno jej dostarczać!) jak nie dziadkom..?
Sam fakt, że dziadkowie mogą pozwolić sobie na tego typu uwagi jest godny uwagi. Mogłyby one przecież zostać odebrane jako naruszanie autorytetu rodziców, a na pewno jako coś, co nie służy wpajaniu przekonania, że „do szkoły trzeba chodzić” i podobnych. Dziadkowie jednak, z racji doświadczenia życiowego, obejmującego między innymi wychowanie dzieci, mają prawo wkraczać w ten sposób w relacje między rodzicami a dziećmi. I nikt nie przypisze im złych intencji, gdy wskazują swoimi słowami że, bądź co, bądź, można czasem pójść na labę i mimo to wyrosnąć na w miarę porządnego człowieka.
Dziadkowie dysponują bowiem na tym świecie stażem, który pozwala im na większy od standardowego dystans i pobłażanie wobec błędów, które innym wydają się dramatyczne. Fakt, że żyją długo i wychowali swoje własne dzieci (a nie są dopiero w połowie wychowawczej drogi), a więc poradzili sobie w życiu, czyni ich wyrozumiałość wiarygodną. O ile zatem dziecko z pewnością wie o świecie niewiele – a w każdym razie dużo mniej od rodziców – o tyle dziadkowie wiedzą o nim więcej od tych ostatnich. Stąd ich porozumiewawcze mrugnięcia lub cukierki wciskane w dłoń dziecka przed obiadem (!) są usprawiedliwione.
„Życie to nie zabawa!” – mówią rodzice dzieciom; „ale też nie aż tak bardzo poważna sprawa, jak twierdzicie…” – zdają się mówić rodzicom dziadkowie. A im większe doświadczenie za nimi stoi – a za dziadkami naszego pokolenia stoi doświadczenie naprawdę potężne – tym bardziej wiarygodne są ich słowa. Jeśli więc zachowają w wyżej opisanych „praktykach” zdrowy umiar, dziadkowie i babcie z pewnością nie tylko będą przez dzieci uwielbiani, ale też bardzo pożyteczni dla ich rozwoju.
(ks)
***
Poniżej prezentujemy Dziadków do których wyślemy bukiety kwiatów wraz z życzeniami.
Bukiety powędrują dzisiaj do...
1. Dziadka Janusza z ulicy Basztowej
Posłuchaj mnie dziadku kochany,
Kiedy z łóżka wstałem zaspany,
Przez okno na niebo spojrzałem,
I nagle olśnienia doznałem.
Malutkie chmurki pływając po niebie
Kazały mi przybiec szybciutko do Ciebie.
Miałem Ci złożyć serdeczne życzenia,
By się spełniły Twoje marzenia.
W prezencie Ci daję serduszko moje,
Ponieważ w moim, wyczuwam Twoje.
Jeśli dwa serca tak się kochają,
Na pewno szczęścia w życiu zaznają.
2. Dziadka Adama z ulicy Szkolnej
Dla dziadka piękną laurkę mamy
W której za psoty przepraszamy
Za tę sznurówkę w kabanosie
I za zdechłą muchę w sosie
Za kapcie w pralce schowane
I wąsy na zdjęciu domalowane
Ty dziadku uczysz nas grać w szachy
I przeganiasz wszystkie strachy
Ciekawych historii znasz bez liku
I dzielisz się zawartością portfeliku
Żyj nam 100 lat i jeszcze dłużej
I przyjmij od nas tę piękną róże
Jesteś dobrym duszkiem w naszym domu
Nie oddamy Cię Dziadku nikomu
3. Dziadka Tadeusza z Niegłowic
Posłuchaj mnie dziadku kochany, Kiedy z łóżka wstałem zaspany, Przez okno na niebo spojrzałem, I nagle olśnienia doznałem. Malutkie chmurki pływając po niebie Kazały mi przybiec szybciutko do Ciebie. Miałem Ci złożyć serdeczne życzenia, By się spełniły Twoje marzenia. W prezencie Ci daję serduszko moje, Ponieważ w moim, wyczuwam Twoje. Jeśli dwa serca tak się kochają, Na pewno szczęścia w życiu zaznają.
4. Dziadka Andrzeja z ulicy Wincentego Pola
Kocham Cię dziadku na całe moje życie,
ty jedyny wiesz co to strach,
tylko do ciebie przyjdę z pomocą,
ty zawsze wiesz jak mnie pocieszyć,
więc drogi dziadku, kochaj zawsze mnie.
Posłuchaj mnie dziadku kochany,
Kiedy z łóżka wstałem zaspany,
Przez okno na niebo spojrzałem,
I nagle olśnienia doznałem.
Malutkie chmurki pływając po niebie
Kazały mi przybiec szybciutko do Ciebie.
Miałem Ci złożyć serdeczne życzenia,
By się spełniły Twoje marzenia.
W prezencie Ci daję serduszko moje,
Ponieważ w moim, wyczuwam Twoje.
Jeśli dwa serca tak się kochają,
Napewno szczęścia w życiu zaznają.
Życzenia przesyła wnuczek Mikołaj, który razem z tobą obchodzi dziś 11 miesięcy.
5. Dziadka Jacka z ulicy 17-tego Stycznia
Kochany Dziadziu choć skończyłem dopiero pół roczku z okazji Twojego święta życzę Ci dużo zdrowia , szczęścia i pociechy z wnusia.
Tego z całego serduszka życzy Ci wnusiu Maciuś.
