Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

O czym marzy współczesny Europejczyk?

6
Praca Katarzyny Szaro z Gimnazjum nr 2 w Jaśle zwyciężyła w I Podkarpackim Plenerze Dziennikarskim, zorganizowanym przez Szkołę Podstawową nr 1i Gimnazjum nr 4 w Jaśle. Jej felieton jury jednomyślnie uznało za najlepszy spośród 10 zgłoszonych do konkursu. Finał konkursu odbył się 12 marca w Gimnazjum nr 4.












Pomysłodawczynią i organizatorką Pleneru była Katarzyna Czerwonka. Oprócz czterech nagród jury przyznało także sześć wyróżnień.

I Podkarpacki Plener Dziennikarski skierowany był do gimnazjalistów z terenu naszego województwa. Jego celem było zaangażowanie młodych ludzi do uprawiania dziennikarstwa prasowego i wzbudzenia aktywności twórczej w obrębie gatunków literackich. W tegorocznym konkursie uczestnicy pisali o marzeniach i wizjach młodego Europejczyka.

Spośród wszystkich prac, które napłynęły każda zawierała ciekawe i trafne spostrzeżenia. Jednak to felieton Katarzyny Szaro był tym, co spełniło oczekiwania komisji oceniającej pracę. – Felieton należy do najtrudniejszych form dziennikarskich, autor musi się wykazać lekkością pióra, błyskotliwością umysłu, a przede wszystkim dużą wiedzą. Jednak najważniejszą wartością w felietonie jest to, że zmusza czytelnika do refleksji. A taki właśni był ten napisany przez Katarzynę Szaro – mówi Agata Koba, redaktor naczelna „Obiektywu Jasielskiego”, członek jury I Podkarpackiego Pleneru Dziennikarskiego.


Sama laureatka zaskoczona jest pierwszą nagrodą, tym bardziej, że jak sama mówi - pisała „pod prąd”. - Ja podeszłam do tego tematu z innej strony – pisałam o tym, że w obecnych czasach marzenia zanikają, ludzie stają się jednakowi, marzą o tych samych rzeczach. W swojej pracy wykazałam, że myślą o takich zwykłych, przyziemnych, codziennych rzeczach, żyją z dnia na dzień, bawiąc się na hucznych imprezach, myśląc o tym jak schudnąć. Takie właśnie są marzenia dzisiejszych Europejczyków. Nie wiem gdzie podziały się pragnienia pokoju na świecie. Dużo się mówi o tym jacy są Europejczycy, jakie mają wizje, a oni wcale tak wzniośle nie myślą. Na pytanie o swoje marzenia, swoją przyszłość, odpowiada, że jeszcze ich nie ma. Ale z pewnością nie jest to dziennikarstwo - Bo to bardzo wymagający zawód. Nie potrafiłabym się w tym odnaleźć, to zbyt dużo stres.


A skąd pomysł na zorganizowanie tego pleneru? - Stwierdziliśmy, że w ten sposób uczniowie będą mogli wykazać swoje zainteresowania dziennikarstwem, będą mogli  się rozwijać w tej dziedzinie. Uważamy, że jest to dobry pomysł, aby młodzi dziennikarze w wieku gimnazjalnym mogli rozwijać swoje zainteresowania właśnie w taki sposób - pisząc różne artykuły, felietony, reportaże, ucząc się jak to robić, zdobywać praktykę w dziedzinie dziennikarstwa.  Od tego roku prowadzę kółko dziennikarskie, na pewno zacznie się to rozwijać, będziemy tworzyć gazetę w szkole. I na pewno za rok odbędzie się II Podkarpacki Plener Dziennikarski – obiecuje Katarzyna Czerwonka, nauczycielka języka polskiego w SP nr 1 i Gimnazjum nr 4.

List gratulacyjny przysłał Kamil Durczok, redaktor naczelny Fakty TVN, w którym pisze m.in. wszystkim, którzy próbowali swoich sił gratuluję odwagi. Zaczęliście bowiem zgłębiać arkana trudnej sztuki, jaką jest dziennikarstwo. Wytrwanie na tej drodze będzie od Was wymagało wiele ciężkiej pracy i wiary w siebie. Ale na pocieszenie dodam tyle: wysiłek się opłaca, a marzenia często się spełniają.


(omega)


Lista nagrodzonych i wyróżnionych:

Nagrodzeni

• I miejsce - Katarzyna Szaro  (Gimnazjum nr 2 w Jaśle)
• II miejsce – Natalia Klar  (Gimnazjum nr 2 w Jaśle)
• III miejsce – Izabela Durma  (Publiczne Gimnazjum nr 1 w Birczy) oraz Iwona Gicala  (Gimnazjum nr 4 w Jaśle)

Wyróżnienia:
Karolina Gajecka (Gimnazjum nr 2 w Jaśle) – dyplom za udział
Katarzyna Koś (Gimnazjum nr 2 w Jaśle) – dyplom za udział
Kamil Rączka (Gimnazjum nr 8 w Rzeszowie) – dyplom za udział
Karolina Czyrek (Gimnazjum nr 8 w Rzeszowie) – dyplom za udział
Karolina Kowalska (Publiczne Gimnazjum nr 1 w Birczy) – dyplom za udział
Patrycja Dutkowska (Publiczne Gimnazjum nr 1 w Birczy) – dyplom za udział


Marzenia  i wizje młodych Europejczyków - I nagroda w konkursie

Świetne hasła na felieton o marzeniach i wizjach młodych ludzi to zwalczanie rasizmu i pokój na świecie (do czego bez przerwy namawiają nas te nieskończenie przekonywujące miss o sztucznych włosach, rzęsach, uśmiechach i biustach). Patrz: sceny z filmu „Miss Agent”. Zadziwiające, ze takie silikonowe potwory w ogóle egzystują. Jeszcze dziwniejsze, że dla większości są ideałem piękna. I to nie tylko zewnętrznego, ale i wewnętrznego!

W rzeczywistości, gdybym zapytała kilku znajomych, do czego dążą, pewnie usłyszałabym o konieczności wciśnięcia się w rozmiar XS, czy pragnieniu uczestniczenia w hucznej imprezie. O czym my jeszcze możemy marzyć w naszym nowym, wspaniałym świecie? Do wizji Huxleya, co prawda, jeszcze trochę nam brakuje, ale jestem pewna, że już niedługo. Jego proroctwo-przestroga zawarte w trzech słowach: Wspólność, Identyczność, Stabilność, straszy wielkich myślicieli po nocach. Większość młodych Europejczyków nie straszy! Zapewne z powodu braku doświadczenia, niechęci do zastanawiania się, wrodzonego optymizmu, a może przez obsesję rozmiaru extra small. Czy chude jest rzeczywiście takie piękne? Lubię rysować. Rysuję. Idealna kobieta – duży biust, płaski brzuch, długie, zgrabne nogi. I pragnienie pokoju na świecie. Jak na kartce papieru można pokazać wewnętrzne piękno? Jak pokazać  marzenia i wizje? Chodzę szarymi ulicami i przeglądam się w sklepowych wystawach. Patrzę na ludzi, na młodych Europejczyków – następne pokolenie, dumę narodu. Wściekłe czerwone „CHWDP” atakuje mnie z pobliskiego muru, ulicą sunie (nie idzie, sunie) dziewczyna na oko w moim wieku, ale dopiero po odjęciu pięciu centymetrów make-upu i kolejnych dziesięciu, których dodają jej szpilki. Uśmiecha się słodko, a nawet jeszcze słodziej, bo na ustach ma nowy błyszczyk powiększający usta. Oczy błyszczą wesoło, długie paznokcie jeszcze bardziej, a ja nagle z jakiegoś zupełnie nieznanego mi powodu wiem, że wcale nie marzy o pokoju na świecie. Ani o zwalczaniu rasizmu. Nie ma żadnych ambitnych wizji. Jest tylko… pustka.

„A może miłość” – przelatuje mi prze głowę, gdy obserwuję opisy znajomych na Gadu-Gadu. Zewsząd atakuje mnie dość popularne w obecnych czasach „kc”, oznaczające proste, ale jakże wymowne „kocham cię”. Cóż za wspaniała, szybka, nowoczesna forma przekazu. Cóż za wspaniały, nowy świat. Ludzie od zawsze poszukują drugiej połowy i marzą o miłości, tylko sposób trochę się zmienia. Kiedyś kobiety chciały jak najszybciej wyjść za maż i mieć piątkę dzieci. Teraz coraz częściej nachodzą mnie dziwne myśli tyczące się głównie tego, gdzie zagubiła się w naszym wieku romantyczność. Gdzie ci panowie z lutniami w ręce, gotowi wspinać się po winoroślach ku promiennym obliczom cienkich w kostce księżniczek, czy śpiewać w nocy o północy serenady miłosne? Gdzie te listy w butelkach wrzucone w morskie odmęty, by odnaleźć tę jedyną? Teraz wszystko jest podle skomercjalizowane w każdym niemożliwie długim, niemożliwie załamującym filmie o prawdziwej miłości. Tak, jeszcze podlej zastąpione mailami i wszelkimi komunikatorami internetowymi; no patrzcie drogie panie, drodzy panowie, czy taka wiadomość: „kOhAm cIE!!!!!11” przesłana przez Gadu-Gadu jest w którymś miejscu romantyczna? Cóż, ja patrzę jakoś nie widzę, ale może po prostu potrzebuję okularów. Wracając do listów w butelce, wyobraźmy sobie pewną sytuację: moja skromna osoba pisze list, wsadza go do butelki i, jako iż dostępu do morza, niestety, łatwego nie ma (zero plaży, pięknej letniej opalenizny włażącego wszędzie piasku, o taak!), zamachuję się, by wrzucić ową wiadomość do rzeki. Butelka, przypuśćmy (oczywiście czysto teoretycznie) że po oranżadzie, piękna, zielona, płynie setki tysięcy kilometrów, dociera do morza, a nawet i dalej i wtedy nagle… Tak, ktoś ją wyławia! W liście nie zapomniałam oczywiście umieścić imienia i nazwiska, adresu, daty urodzenia oraz numeru konta bankowego, w razie gdyby ktoś nie miał gdzie ulokować pieniędzy. Załóżmy teraz, że moją oranżadę wyławia przystojny brunet, niebieskie oczy, lat dwadzieścia cztery, kaloryferek na brzuchu, że ulala!, zagorzały ekolog. Który, notabene, pozywa mnie do sadu za zaśmiecanie środowiska. Grzywna, odsiadka, a marzenia o królewiczu na białym koniu nagle ulatniają się, gdyż przystojni książęta raczej w więzieniach nie przesiadują. No, chyba, że ktoś gustuje w takich właśnie ogolonych na łyso i z wybitymi zębami, ale się to raczej nie zdarza, prawda? Podsumowując prawdziwej miłości w czasach popkultury już nie ma, a co za tym idzie, kolacja przy świecach, listy w butelkach, serenady pod oknami i inne bardzo przyjemne, aczkolwiek wymagające trochę wysiłku czynności, poszły GDZIEŚ. Ale właśnie, gdzie? Rozmawiam. Ktoś mówi: „Mam odpowiedź. Poszły do poetów. Zwlokły się po cichu na margines, którym są ludzie piękni duchem, a ciałem wcale. No niby wszystko cacy, ale dlaczego ich nie wiać? Bo się wstydzą. Nie chcą, by ktokolwiek znał ich uczucia. Nie chcą, żeby wyszły na świat ich serenady pisane w sercu, butelki z listami zatopione gdzieś w duszy, kolacja przy świecach, rzeczy, które tylko oni sobie wyobrazić mogą. Więc prawdziwa miłość istnieje nawet w tych czasach, ale jakże ona nieszczęśliwa”.

 „O czym marzysz , młody Europejczyku? Jakie masz marzenia?” – pytam jednej z bliższych mi osób. „ A, mam parę, ale głupie. A poza tym, marzenia się nie spełniają” – odpowiada. Nie zgadzam się. To wcale nie jest głupie: moje wyobrażenia o miłości, moje pragnienie posiadania kolorowych nabojów do pióra i wciśnięcia się w rozmiar XS. Jestem młodą Europejką. Nie mam sztucznych rzęs, ani silikonowych piersi, wysokich obcasów, ani błyszczyku powiększającego usta. Piętnaście lat życia na ziemskim padole, które poświeciłam na pisanie, rysowanie, myślenie, obserwowanie i rozmowę w obliczu takiej tezy idą na marne. Nie mogę powiedzieć, że świat jest pusty, nie mogę nawet powiedzieć, że coś z dawnych lat znikło – przecież w przyrodzie nic nie ginie. Jednak skoro ewolucja wciąż następuje, choć w przypadku ludzi dość powoli, to nadchodzi czas na zadanie pytania:  do czego nas to wszystko prowadzi? I jakie będą wtedy nasze marzenia? Wspólne, Identyczne i Stabilne? Wizja takiego świata powoduje u mnie dreszcze. Wiem tylko jedno: dzień , w którym wszystkie marzenia przemienią się w jedno, będzie tym Ostatnim. Dlatego proszę Was, Europejczycy. Marzcie. Marzmy. Obojętnie o czym, ale nie gaśmy tych pragnień, wyzwań, miejmy odwagę, zdobądźmy się na różnorodność. Marzmy!
Reklama

Komentarze: 6

Dodaj komentarz Widok:
0
@ domisia
dnia 27.04.2011, 21:51 · Zgłoś
ten felieton zainsperował mnie do myślenia właśnie w tych tematach.. :D gratki !!!
Odpowiedz
0
@ anty durczok
dnia 19.03.2009, 08:33 · Zgłoś
Czyżbyśmy znowu mieli w TV Jasło i na Jasło4U kampanię wyborczą za nasze pieniądze. Na TVJ niestety mało co słychać,nie bardzo wiadomo o czym rozmawiaja, tandetne ujęcia ale cały czas na ekranie nasza "gwiazda" Pani Maria ( ale jaki kostium i w jakim kolorze - ciekawe co na to Twinki Winki?) ale tym razem w asyście swojego Z-cy . I pomyśleć, że to wszystko za pieniądze podatników z Jasła a problemy i obiecanki z kampanii nadal pozostają nie zrealizowane.Gratulacje dla wszystkich biorących udział w plenerze a szczególnie nagrodzonym . Na zdjęciach też non stop Pani Burmistrz i jej Z-ca - CAŁA PARA W GWIZDEK ZA NASZĄ KASĘ !!!
Odpowiedz
0
@ Estetka
dnia 17.03.2009, 00:07 · Zgłoś
Nie lubie Durczoka ;(
Odpowiedz
0
@ czytam o kaktusach
dnia 13.03.2009, 17:56 · Zgłoś
noo musze powiedziec że miło mnie zaskoczył ten felieton :P specjalnie nie rozszerzył moich choryzontów w tym temacie ale należy się uznanie;]

ps pozdrawiam panie z dwoch pierwszych miejsc XD
Odpowiedz
0
@ :)
dnia 13.03.2009, 17:23 · Zgłoś
zmarnujesz talent dziewczyno, felieton jest cudowny, prawdziwy i naturalny. wielkie gratulacje!
Odpowiedz
0
@ jr
dnia 13.03.2009, 11:13 · Zgłoś
Europejczyk marzy o tym, żeby mieszkał w państwie które będzie ułatwiać mu życie a nie tak jak w Polsce, gdzie władze myślą tylko jak zabrać obywatelowi a nie jak dać.
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.