Odkrywanie uroków Podkarpacia
Następny wypad, którego celem było poznanie pięknych, a niezatłoczonych zakątków województwa podkarpackiego, zorganizował w minionym tygodniu Klub Kulturalno – Turystyczny Jasielskiego Domu Kultury. Jego uczestnicy mieli okazję poznać pielęgnujący tradycje ludowe Gogołów.

Czwarty już - w sezonie letnim - wyjazd rowerowy, wiódł szlakiem kultury ludowej do Gogołowa - miejscowości położonej w środkowej części Pogórza Strzyżowskiego, a przynależącej do Czarnorzecko - Strzyżowskiego Parku Krajobrazowego.

W sobotni poranek (13 sierpnia br.) osiemnaścioro rowerzystów, na których czele - tradycyjnie już - stali przewodnicy: Tadeusz Wójcik i Adam Goleń wyruszyło do miejscowości Gogołów, znanej z Podkarpackiego Festiwalu Kultury Ludowej, Międzynarodowego Festiwalu Rzeźby Monumentalnej i Sobótek na Dziole.

Około 49-kilometrowa trasa wiodła „Szlakiem spacerowym Gorajowie - Warzyce”, a dalej poprzez malownicze okolice Bieździedzy i Sowiny. Rowerzyści musieli pokonywać wysokie wzniesienia i kręte drogi, ale wszelkie trudy wynagrodziły im piękne widoki ze szczytu wzgórza „Dzioł” (454 m.n.p.m ), gdzie znajduje się górna stacja wyciągu narciarskiego. Z tego miejsca można było podziwiać wspaniałą panoramę Beskidu Niskiego, Pasmo Liwocza i Pogórze Grybowskie. Następną atrakcją na trasie był „Ogród Gogołowskich Drzewoludów” (czyli uroczy zakątek, w którym w istniejącą przestrzeń zostały wkomponowane prace powstałe na plenerach rzeźbiarskich), a kolejną - Prywatna Galeria Przybytku Wiejskiego. Galeria ta jest prawdziwą skarbnicą tradycji, wypełnioną sprzętem niegdyś popularnym w każdym gospodarstwie, który jednak już dawno wyszedł z użytku, wyparty przez zmiany cywilizacyjne.

- Dzięki uprzejmości właściciela galerii pana Edwarda Górgacza, każdy z nas mógł przebrać się w dawne stroje i spróbować cepem pomłócić zboże czy zmielić ziarno w żarnach - opowiada Elżbieta Ruszała, opiekunka Klubu Kulturalno - Turystycznego.

Na zakończenie grupa zwiedziła ogród pełen rzeźb autorstwa Kazimierza Skórskiego, miejscowego artysty amatora, laureata wielu konkursów, którego monumentalne prace można oglądać nie tylko w Gogołowie, ale też w wielu innych miejscowościach naszego kraju. - Uczestników wycieczki urzekła niezwykła gościnność artysty i jego rodziny - mówi E. Ruszała, wspominając kulinarne specjały, którymi częstowała wszystkich żona artysty.

Do Jasła, pełna wrażeń grupa rowerzystów wróciła przez Januszkowice, Klecie, Błażkową, Brzyska i Wróblową.
(JDK)
