Odlot żurawi - sobotnie widowisko nad Jasłem
W sobotnie popołudnie mieszkańcy naszej okolicy mogli podziwiać na niebie piękne widowisko - klucze żurawi odlatujących na zimowisko.

Żurawie odlatują do północnej i wschodniej Afryki. Moment, który żurawie wybrały w tym roku jest dla nich typowy, niecodzienna jest natomiast intensywność przelotu. Jak poinformował nas dr Marian Stój, ornitolog, wiąże się ona z nagłą zmianą pogody.

- Po kilkudniowych opadach deszczu nadciągnął pogodny, lecz chłodny wyż, pojawiły się zimne noce. Przy ciepłej pogodzie odlot żurawi jest rozciągnięty w czasie i może trwać nawet do listopada. Z powodu nagłego ochłodzenia niemal wszystkie ptaki ruszyły do odlotu jednocześnie, stąd tak duża ich koncentracja w jednym dniu - wyjaśniał dr Stój, zaznaczając, że w kilkunastu kluczach żurawi naliczył ponad dwa tysiące osobników.

Charakterystyczny kształt ptasich formacji jest ich cechą wrodzoną - gatunkową. - U żurawi jest to klucz, który składa się z jednego ptaka prowadzącego całą grupę, która układa się w dwie skośne linii (dłuższą i krótszą) odchodzące na boki. Czasem klucz pęka, tworząc chwilowo skośne szeregi. - tłumaczył Marian Stój. - W kluczu lecą tylko ptaki dużych gatunków, latające lotem aktywnym, np. gęsi i żurawie. W kluczu ptaki mają ułatwiony lot (zmniejsza się opór powietrza). Przewodnik (ptak prowadzący) zużywa najwięcej energii i dlatego przewodnicy często zmieniają się.
Przelotowi żurawi towarzyszył charakterystyczny, wydawany przez ptaki odgłos, nazywany klangorem. Jak informował dr Stój, klangor ułatwia ptakom kontaktowanie się, zwłaszcza w nocy lub podczas lotu w gęstej mgle.
Według słów dr Stója, w najbliższych dniach możemy spodziewać się kolejnych kluczy żurawi oraz przelotów innych mniejszych gatunków, np. stad gołębi grzywaczy, drozdów (śpiewak, kos, droździk) lecących nocą, stad zięb, skowronków, grubodziobów, sikor, pliszki siwej.


Kamil Sokołowski
sokolowski@jaslo4u.pl
