Osiedlowa młodzież dewastuje plac zabaw!
Mieszkańcy Osiedla „Rafineria” otrzymali 31 maja 2008r. z okazji Dnia Dziecka plac zabaw. Od tego wydarzenia minęło dwa lata. Teraz jest to miejsce, w którym nocą spożywany jest alkohol oraz niszczone jest jego wyposażenie.



Powodem jest korzystanie z urządzeń młodzieży w wieku znacznie przekraczającym przeznaczenie zabawek, w które wyposażony jest plac zabaw. Skutkiem jest m.in. pęknięta drewniana belka, na której zamontowane były huśtawki dla najmłodszych. Zdaniem mieszkańców osiedla ewidentnie jest to wina młodzieży w wieku piętnastu, szesnastu lat. - Huśtają się po cztery osoby na jednej huśtawce. - mówi jedna z mieszkanek osiedla.
Dzięki szybkiej reakcji prezes zarządu osiedla „ Rafineria” Krystyny Woźniak, nadłamana belka została już zamówiona. - Nasza Pani prezes bardzo się stara. Zdjęła pękniętą belkę ze względu na bezpieczeństwo dzieci - mówi Pani Danuta, mieszkanka osiedla.
Mieszkańcy uważają, że potrzebny jest monitoring i dobre oświetlenie placu zabaw, a także kontrole Straży Miejskiej oraz Policji. Pani sprzątająca plac, niemalże każdego dnia znajduje butelki po spożytych trunkach, pomimo, że w regulaminie placu jest napisane „na terenie placu obowiązuje bezwzględny zakaz spożywania alkoholu”. Ludzie boją się jednak zwrócić uwagę, gdyż obawiają się reakcji przesiadującej na placu młodzieży.
Najmłodsze dzieci odczuwają brak huśtawek. Chciałam się pohuśtać, ale chłopaki zepsuli huśtawkę - mówi smutno 4- letnia Wiktoria. Pani Monika mama dziewczynki widziała jak 5- letni chłopczyk miał ochotę skorzystać z huśtawki, lecz kiedy zauważył jej brak, rozłożył bezradnie rączki.
Mieszkańcy deklarują solidarną współpracę, jednak bez pomocy Policji i Straży Miejskiej nie tylko na tym osiedlu, ale także na wielu innych będzie w dalszym ciagu dochodziło do niszczenia placów zabaw oraz spożywania w ich obrębie alkoholu.
(icz)
