Pamięci Hubala
8
Zginął raniony śmiertelnie w nocy z 29 na 30 kwietnia w 1940 roku. Dokładnie 70 lat temu wraz ze swoim oddziałem major Henryk Hubal Dobrzański został zaskoczony przez Niemców w leśnym zagajniku w Anielinie, gdzie poniósł śmierć.



- Pamiętanie o nim jest naszym obowiązkiem, a propagowanie wartości patriotycznych tych, którzy bronią ojczyznę, powinno być naszym celem nadrzędnym – powiedział po uroczystościach upamiętniających rocznicę śmierci Dobrzańskiego Leszek Znamirowski, historyk.



Z tej okazji Koło nr 2 Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych i Oficerów Rezerwy Wojska Polskiego w Jaśle zorganizowało w Medycznej Szkole Policealnej uroczystą akademię, upamiętniającą postać majora. Uczestniczyli w niej przedstawiciele jasielskich organizacji, które noszą imię Dobrzańskiego, czyli MOSiR i Szkoła Podstawowa nr 10.

- Major Dobrzański zasłużył swoim życiem i służbą wojskową na wielkie uznanie. Myślę, że należy kultywować jego pamięć każdego roku, a nadawanie jego imienia instytucjom do dobry pomysł, bo nie ma w jego życiorysie negatywnych zachowań. Jego czyny były wielkim bohaterstwem – mówi podpułkownik Stanisław Karaś, prezes koła nr 2 Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych i Oficerów Rezerwy Wojska Polskiego w Jaśle.


Z okazji 70. rocznicy śmierci Hubala została wydana także książka autorstwa Leszka Znamirowskiego. - Hubalem interesuję się już ponad 20 lat, zbieram materiały, kontaktuję się z ludźmi, którzy byli pod rozkazami majora Henryka Dobrzańskiego. Jest to postać mi bliska – wyjaśnia historyk. Wydawnictwo jest w większości materiałem źródłowym, opatrzonym komentarzami do listów hubalczyków. - W moje ręce wpadły listy tych, którzy walczyli u boku majora Dobrzańskiego, a którzy korespondowali po wojnie w jasielskimi harcerzami i opisywali swoje przeżycia, wspominali swojego dowódcę. To oryginale listy, które stanowią naturalne źródło historyczne – dodaje Znamirowski.
(kp)
- Pamiętanie o nim jest naszym obowiązkiem, a propagowanie wartości patriotycznych tych, którzy bronią ojczyznę, powinno być naszym celem nadrzędnym – powiedział po uroczystościach upamiętniających rocznicę śmierci Dobrzańskiego Leszek Znamirowski, historyk.
Z tej okazji Koło nr 2 Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych i Oficerów Rezerwy Wojska Polskiego w Jaśle zorganizowało w Medycznej Szkole Policealnej uroczystą akademię, upamiętniającą postać majora. Uczestniczyli w niej przedstawiciele jasielskich organizacji, które noszą imię Dobrzańskiego, czyli MOSiR i Szkoła Podstawowa nr 10.
- Major Dobrzański zasłużył swoim życiem i służbą wojskową na wielkie uznanie. Myślę, że należy kultywować jego pamięć każdego roku, a nadawanie jego imienia instytucjom do dobry pomysł, bo nie ma w jego życiorysie negatywnych zachowań. Jego czyny były wielkim bohaterstwem – mówi podpułkownik Stanisław Karaś, prezes koła nr 2 Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych i Oficerów Rezerwy Wojska Polskiego w Jaśle.
Z okazji 70. rocznicy śmierci Hubala została wydana także książka autorstwa Leszka Znamirowskiego. - Hubalem interesuję się już ponad 20 lat, zbieram materiały, kontaktuję się z ludźmi, którzy byli pod rozkazami majora Henryka Dobrzańskiego. Jest to postać mi bliska – wyjaśnia historyk. Wydawnictwo jest w większości materiałem źródłowym, opatrzonym komentarzami do listów hubalczyków. - W moje ręce wpadły listy tych, którzy walczyli u boku majora Dobrzańskiego, a którzy korespondowali po wojnie w jasielskimi harcerzami i opisywali swoje przeżycia, wspominali swojego dowódcę. To oryginale listy, które stanowią naturalne źródło historyczne – dodaje Znamirowski.
(kp)
