Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Pan Tadeusz oswojony! Czy będziemy nawigować literaturę?

0

3. listopada 2010 roku Miejska Biblioteka Publiczna w Jaśle zorganizowała w ramach projektu Twórcy, Słowa, Obrazy spotkanie z drem Piotrem Mareckim, redaktorem, wydawcą i kulturoznawcą. Prelekcja połączona z dyskusją były adresowane zwłaszcza do ludzi młodych, gdyż zostały poświęcone związkom literatury z nowymi mediami, o czym informował afisz biblioteczny promujący spotkanie.

Gość Biblioteki ma korzenie jasielskie (ukończył I LO), jest absolwentem polonistyki i filmoznawstwa UJ, doktorem kulturoznawstwa, adiunktem w katedrze Kultury Współczesnej Instytutu Kultury UJ, prezesem Zarządu Fundacji Korporacja Ha!art (wydawnictwo, zwane raczej firmą, specjalizujące się w najnowszej literaturze polskiej, wydaje także powieści hipertekstowe i CD-booki) oraz dyrektorem Krakowskiej Szkoły Scenariuszowej.

Wprowadzeniem w tematykę spotkania była projekcja fragmentu filmu Przypadek w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego (zrealizowanego w 1981 roku), jako przykład dobrego kina polskiego, ale przede wszystkim jako dzieło zapowiadające utwory hipertekstowe, które w dalszej części spotkania prezentował słuchaczom dr Marecki. Film pokazuje trzy potencjalne życiorysy jednego człowieka, Witka Długosza (Bogusław Linda), zależne wyłączne od przypadku. Równoległe poprowadzenie losów bohatera czyni film niestandardowym i zarazem zbliża go do tzw. powieści hipertekstowych.

Dla niewtajemniczonych, hipertekst jest tu rozumiany jako rodzaj strony www, na której część słów jest wyróżniona poprzez podkreślenie i kolor. Te słowa stanowią hiperłącza, czyli odnośniki do innych dokumentów. Żegnaj więc tradycyjna terminologio! Czytelnik jest teraz interaktorem, nie mówimy o lekturze utworów literackich, tylko o nawigacji, a tekst tradycyjny nosi z cudzoziemska nazwę hipertekstu.

Piotr Marecki zaprezentował dwie powieści hipertekstowe - Arw Stanisława Czycza (ze wstępem A. Wajdy) oraz Koniec świata według Emeryka Radosława Nowakowskiego, wydany w 2005 roku na płycie CD.

Powieść Czycza powstała w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, a wydana została dopiero w 2007 roku. Krakowsko-krzeszowicki pisarz uchodził za autora eksperymentującego. ARW to anagram utworzony z pierwszych liter imienia i nazwiska Andrzeja Wróblewskiego, malarza dzieł abstrakcyjnych oraz inspirowanych socrealizmem, zmarłego tragicznie w Tatrach (prawdopodobnie na zawał serca) w wieku trzydziestu lat. Wajda planował nakręcić film o Wróblewskim i zwrócił się do Czycza o napisanie scenariusza. Utwór okazał się bardzo niekonwencjonalny, gatunkowo zbliżony do poematu. Niemożliwe jest czytanie standardowe – od początku do końca, litery biegną bowiem niczym strumień świadomości, wyobrażając pracę umysłu ludzkiego (można obejrzeć na stronie http://www.youtube.com/watch?v=EIf1m_uUUJI, tutaj przywołam tylko zdanie wytrych - czy czuje pani Czycza). I o taką zabawę słowem, mówiąc w największym uproszczeniu, chodzi.

Tekst Nowakowskiego (można ponawigować na stronie: http://www.emeryk.wici.info/ przedstawia ostatni dzień świata z różnych perspektyw (np. ptaka, chmur). Odbiorca sam decyduje, którą z nich wybrać. A powieść zaczyna się tak: Prawie osiemdziesiąt lat po spisaniu pewnego tajemniczego zaklęcia, które sprawiło, że p-papier został w końcu wyparty przez e-papier, we wsi u stóp Łysogór zaczął się kolejny gorący, czerwcowy dzień. To, że ten dzień się skończy, jest pewne. Nie jest natomiast pewne, czy po nim będzie następny dzień.

A wracając do rzeczywistości (czy może też do legendy), figura św. Emeryka stoi w Nowej Słupi pod lasem przy drodze wiodącej na Święty Krzyż.

W epilogu, jako autorka tekstu i uczestniczka spotkania, pozwolę sobie zadać pytanie, które postawiłam prowadzącemu: czy czytając Pana Tadeusza mogę nawigować tekstem i czy mogę być interaktorką, czy tylko czytelniczką? Zatem, zacznijmy nawigować polskich klasyków!

Agnieszka Bal
Fot. MBP w Jaśle

Reklama

Komentarze:

Dodaj komentarz Widok:
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.