Parafianka zarzuca proboszczowi jednej z jasielskich parafii naruszenie nietykalności cielesnej. W środę rusza proces karny
W najbliższą środę, w Sądzie Rejonowym w Jaśle ruszy proces, w którym pani Justyna zarzuca proboszczowi swojej parafii naruszenie nietykalności cielesnej, zniesławienie oraz znieważenie. Parafianka, jak zapewnia jej przedstawiciel prawny, nie szuka zemsty na duchownym. Zamierza jednak, z żelazną konsekwencją, walczyć na sali sądowej o sprawiedliwość.

fot. Pixabay.com
Aktywny udział w życiu wspólnoty religijnej, już od czasów nauki szkolnej, był dla pani Justyny ważną częścią życia. Wszystko zmieniło się jednak, kiedy w ubiegłym roku dołączyła do nowej wspólnoty parafialnej, gdzie miała doświadczyć niewłaściwych zachowań ze strony miejscowego proboszcza. O swoich zastrzeżeniach postanowiła poinformować władze diecezji rzeszowskiej. Dwukrotnie miała spotkać się z przedstawicielami kurii. Reakcja kościelnych hierarchów nie spełniła jednak jej oczekiwań. Duchowny bowiem wciąż pełni funkcję proboszcza parafii. Kuria diecezjalna na chwilę obecną nie chce komentować sprawy, o czym poinformował redakcję ks. dr hab. Piotr Steczkowski, kanclerz Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie.
Ostatecznie więc pani Justyna zdecydowała się skierować do Sądu Rejonowego w Jaśle prywatny akt oskarżenia przeciwko proboszczowi jednej z jasielskich parafii. Zarzuca duchownemu naruszenie nietykalności cielesnej (art. 217 §1 Kodeksu karnego), zniesławienie (art. 212 Kodeksu karnego) oraz znieważenie (art. 216 Kodeksu karnego). W przypadku zarzutu dotyczącego naruszenia nietykalności cielesnej, w grę wchodzi czyn zabroniony o podłożu seksualnym. Zanim jednak sprawa trafiła na wokandę, 21 września 2022 r. odbyło się posiedzenie pojednawcze. – Szczegółów przebiegu posiedzenia nie mogę ujawnić, kierując się wyłącznie dobrem klientki. Mogę jedynie powiedzieć, że warunki proponowanej ugody, ewentualnego pojednania, były dla nas nie do przyjęcia – tłumaczy mecenas Maksymilian Gurbisz, reprezentujący panią Justynę.
Intencją pani Justyny oraz jej przedstawiciela prawnego jest to, aby mogła ona znów aktywnie, bez obaw, uczestniczyć w życiu wspólnoty parafialnej. – Należy podkreślić, że wszelkie próby uzyskania przez moją klientkę ochrony przesądowej spełzły na niczym. Pani Justyna pozostała sama ze swoim problemem. Naszym celem jest podjęcie kroków, które pozwolą jej normalnie funkcjonować w ramach wspólnoty parafialnej. Nie chodzi tutaj o jakikolwiek rewanż. Chodzi o sprawiedliwość i wolność cielesną dla pani Justyny. Proces karny, który rozpocznie się w środę nie jest prowadzony na zasadzie rewanżu, lecz obrony. Moja klientka chce uwolnić się od tego koszmaru – wyjaśnia mecenas Gurbisz.
Pani Justyna może liczyć na wsparcie lokalnej społeczności. Warto zaznaczyć, że 24 listopada 2022 r. delegacja wspólnoty parafialnej licząca kilkanaście osób, udała się w sprawie proboszcza do samego biskupa Jana Wątroby. Fakt ten potwierdza kuria diecezjalna w Rzeszowie. Jak udało nam się ustalić, rozmowy dotyczyły między innymi braku rady parafialnej, komitetu budowy świątyni, czy też braku transparentności w kontekście rozliczeń finansowych związanych z budową kościoła.
MD

