Pełni obowiązki dyrektora ZUS w Jaśle
6
Krystyna Domaradzka pełni obowiązki dyrektora Zakładu Ubezpieczeń w Jaśle. To zadanie, do momentu wyboru nowego dyrektora, powierzył jej z dniem 6 kwietnia br. prezes ZUS Zbigniew Derdziuk.
Kiedy zostanie ogłoszony konkurs nie wiadomo. Przemysław Przybylski, rzecznik prasowy ZUS nic nie wie na ten temat.

- Powołanie i odwołanie dyrektorów oddziałów i ich zastępców należy do kompetencji prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych – informuje Agnieszka Prajsnar z Biura Obsługi Prasowej ZUS w Jaśle.
Przypomnijmy, że 29 marca br. Prokuratura Okręgowa w Szczecinie przedstawiła zarzuty trzem kolejnym podejrzanym w sprawie dotyczącej korupcji i działania na szkodę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wśród nich, oprócz Aleksandra B. dyrektora oddziału nowosądeckiego oraz Władysława S. szefa II Oddziału ZUS w Łodzi był także Marek S., dyrektor jasielskiej placówki. Wobec podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 20.000 zł. Podejrzani częściowo przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS podjął natychmiast decyzję o odsunięciu ich od sprawowanych funkcji.
Tzw. afera korupcyjna stanowi ciąg dalszy sprawy, która zaczęła się blisko dwa lata temu. W wyniku prowadzonych czynności we wrześniu 2009 r. do aresztu trafili były już prezes ZUS Sylwester R. oraz dyrektor szczecińskiego oddziału Tadeusz D. Prokuratura postawiła Sylwestrowi R. 12 zarzutów, a Tadeuszowi D. 14 zarzutów dotyczących łapownictwa i czerpania korzyści majątkowych w związku z pełnioną funkcją. Na byłym prezesie ZUS ciąży 13 zarzutów. Według śledczych pewna firma budowlana za darmo wyremontowała dach domu prezesa, inna spółka zaopatrująca ZUS w regały zapłaciła akcyzę za sprowadzonego przez prezesa z USA jeepa cherokee. Pozostałe zarzuty dotyczą darmowych pobytów w ośrodkach wczasowych i „prezentów” od podwładnych, m.in. podróż promem, telewizor i zegarek. Z kolei byłemu dyrektorowi oddziału ZUS w Szczecinie prokuratura zarzuca osiem przestępstw, m.in. żądanie od biznesmena 30 tys. zł za ustawienie przetargu. W jego przypadku sąd nie zgodził się na uchylenie aresztu.
Za wręczanie łapówek grozi kara do ośmiu lat więzienia. Za ich przyjmowanie, połączone z zachowaniem stanowiącym naruszenie przepisów prawa lub uzależnianiem od łapówki wykonania czynności służbowej, grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Również do 10 lat więzienia grozi za przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści.
(kp)
Kiedy zostanie ogłoszony konkurs nie wiadomo. Przemysław Przybylski, rzecznik prasowy ZUS nic nie wie na ten temat.

- Powołanie i odwołanie dyrektorów oddziałów i ich zastępców należy do kompetencji prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych – informuje Agnieszka Prajsnar z Biura Obsługi Prasowej ZUS w Jaśle.
Przypomnijmy, że 29 marca br. Prokuratura Okręgowa w Szczecinie przedstawiła zarzuty trzem kolejnym podejrzanym w sprawie dotyczącej korupcji i działania na szkodę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wśród nich, oprócz Aleksandra B. dyrektora oddziału nowosądeckiego oraz Władysława S. szefa II Oddziału ZUS w Łodzi był także Marek S., dyrektor jasielskiej placówki. Wobec podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 20.000 zł. Podejrzani częściowo przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS podjął natychmiast decyzję o odsunięciu ich od sprawowanych funkcji.
Tzw. afera korupcyjna stanowi ciąg dalszy sprawy, która zaczęła się blisko dwa lata temu. W wyniku prowadzonych czynności we wrześniu 2009 r. do aresztu trafili były już prezes ZUS Sylwester R. oraz dyrektor szczecińskiego oddziału Tadeusz D. Prokuratura postawiła Sylwestrowi R. 12 zarzutów, a Tadeuszowi D. 14 zarzutów dotyczących łapownictwa i czerpania korzyści majątkowych w związku z pełnioną funkcją. Na byłym prezesie ZUS ciąży 13 zarzutów. Według śledczych pewna firma budowlana za darmo wyremontowała dach domu prezesa, inna spółka zaopatrująca ZUS w regały zapłaciła akcyzę za sprowadzonego przez prezesa z USA jeepa cherokee. Pozostałe zarzuty dotyczą darmowych pobytów w ośrodkach wczasowych i „prezentów” od podwładnych, m.in. podróż promem, telewizor i zegarek. Z kolei byłemu dyrektorowi oddziału ZUS w Szczecinie prokuratura zarzuca osiem przestępstw, m.in. żądanie od biznesmena 30 tys. zł za ustawienie przetargu. W jego przypadku sąd nie zgodził się na uchylenie aresztu.
Za wręczanie łapówek grozi kara do ośmiu lat więzienia. Za ich przyjmowanie, połączone z zachowaniem stanowiącym naruszenie przepisów prawa lub uzależnianiem od łapówki wykonania czynności służbowej, grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Również do 10 lat więzienia grozi za przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści.
(kp)
