Pełny bak czy za stówę? Ile dziś kosztuje codzienna jazda
Przy dystrybutorze wystarczy kilka minut, żeby zobaczyć, ile kosztują dojazdy do pracy, szkoły czy na zakupy. Ceny paliw znów idą w górę, a kierowcy mają swoje sposoby na to, by przy kasie zostawić trochę mniej. Czy szukanie tańszej stacji rzeczywiście się opłaca?

W piątek, 9 października, maksymalna cena benzyny Pb95 wynosi 6,90 zł za litr, benzyny Pb98 — 7,79 zł, a oleju napędowego — 7,82 zł. W porównaniu z czwartkiem oznacza to wzrost odpowiednio o 7, 6 i 8 groszy. Poszczególne stacje mogą sprzedawać paliwo taniej.
Przy takich stawkach 50 litrów benzyny Pb95 kosztuje 345 zł, a taka sama ilość diesla — 391 zł. Tankując za 100 zł, kierowca otrzyma około 14,5 litra benzyny lub niespełna 13 litrów oleju napędowego. To, na jak długo wystarczy paliwa, zależy już od samochodu, trasy i liczby codziennych przejazdów.
W Jaśle i okolicznych miejscowościach samochód pozwala dotrzeć do pracy, zawieźć dzieci na zajęcia czy załatwić kilka spraw podczas jednego wyjazdu. Z części tras trudno zrezygnować. Można odłożyć dalszą wycieczkę, ale codzienny dojazd pozostaje.
Oszczędności zaczynają się więc często od wyboru stacji. Różnica 20 groszy na litrze daje 10 zł przy tankowaniu 50 litrów. Przy 40 groszach w kieszeni zostaje już 20 zł. Jeśli tańsza stacja jest po drodze, rachunek jest prosty. Gdy trzeba do niej nadłożyć kilkanaście kilometrów, część korzyści pochłonie sam dojazd.
Do tego dochodzą rabaty w aplikacjach i programach lojalnościowych. Cena widoczna na pylonie nie zawsze jest ostateczną kwotą na paragonie, dlatego porównanie dwóch stacji bywa mniej oczywiste, niż mogłoby się wydawać.
Jedni wolą zatankować do pełna i przez pewien czas nie myśleć o paliwie. Inni zatrzymują się częściej, kupując je za stałą kwotę. Rachunek przy kasie pozostaje wtedy podobny, choć wraz ze zmianą ceny zmienia się liczba zatankowanych litrów.
A jak wygląda to na stacjach w Jaśle i powiecie jasielskim? Gdzie ostatnio udało się Wam zatankować najkorzystniej i czy różnice w cenach są na tyle duże, żeby zmieniać swoje przyzwyczajenia?
Red.

