Pielęgniarki i położne czują się degradowane. Zapowiadają akcję protestacyjną
Kończy się cierpliwość związków zawodowych pielęgniarek jasielskiego szpitala. Podjęte rozmowy i wystosowane pisma do dyrekcji lecznicy nie przyniosły żadnych rezultatów. Konflikt na linii pracownik-pracodawca zaostrza się. - Chaos w zakresie wynagrodzeń zasadniczych pielęgniarek i położnych jest tak duży, iż nie wykluczamy podjęcia sporu zbiorowego oraz akcji protestacyjnych – podkreśla Agnieszka Maksym, przewodnicząca Zakładowej Organizacji Związkowej Związku Pielęgniarek Operacyjnych i Anestezjologicznych.

Związki zawodowe pielęgniarek domagają się czytelnych zasad w zakresie uznawania kwalifikacji zawodowych pielęgniarek i położnych zatrudnionych w szpitalu oraz zasad ustalania wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych określonych w ustawie z 8 czerwca 2017 r. Sęk w tym, że dyrekcja Szpitala Specjalistycznego w Jaśle, jak podkreślają pracownicy nie ustaliła zasad awansu zawodowego pielęgniarek i położnych. - Nie uznajemy wyłącznie możliwości uczestniczenia w konkursie na pielęgniarkę oddziałową czy naczelną – mówi A. Maksym i dodaje - przepisy powszechne tj. Rozporządzenie Ministra zdrowia z 20 lipca 2011 r. daje pracodawcom czytelny katalog stanowisk, na którym mogą być zatrudnieni pracownicy. Jest to także narzędzie związane ze ścieżką awansu zawodowego - określa stanowiska od najniższego do najwyższego. Przepisy zawarte w ustawie mają charakter porządkujący i mają na celu zwiększenie możliwości awansu zawodowego oraz stanowią jednocześnie realizację postanowień określonych w Strategii na rzecz rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce, w zakresie ustalania ścieżki awansu zawodowego w tych zawodach. Strategia to dokument, który określa kierunki działań i zmian jakie należy podjąć, aby zapewnić wysoką jakość oraz bezpieczeństwo opieki pielęgniarskiej, a także zachęcić do wyboru tego zawodu.
Tymczasem, jak wskazują związki zawodowe, pracownicy z tytułem zawodowym magistra są degradowani. - W 2022 r. rozpoczęto procedurę zmiany umów o pracę w zakresie stanowiska pracy, kolejno przedkładane były porozumienia stron w zakresie obniżenia wynagrodzeń zasadniczych i degradacji – wyjaśnia przewodnicząca ZOZ ZPOA. Miało to miejsce w momencie, kiedy NFZ przestał przeznaczać środki na wynagrodzenie konkretnej pielęgniarki na tzw. "pesel", ale dokonywał tego zbiorczo, jako wzrost kwoty kontraktu. Od tamtej pory pojawił się problem z uzyskaniem awansu zawodowego i wyższego wynagrodzenia. Co więcej, odmówiono podwyższania wynagrodzeń zasadniczych pielęgniarkom, które podniosły swoje kwalifikacje również na mocy umów zawartych z pracodawcą.
Związki zawodowe oczekują od władz powiatu jasielskiego kontroli w szpitalu, spotkania z nimi i omówienia problemu, a także zobowiązania kierownika podległego podmiotu leczniczego do polubownego uregulowania kwestii wynagrodzeń pielęgniarkom i położnym wraz z zobowiązaniem wypłaty w tych przypadkach, gdzie bezprawnie zostało ono obniżone (pracownicy nie otrzymali wypowiedzeń zmieniających, a wynagrodzenie jest niższe) oraz gdy nie zostało podniesione (pracodawca zobowiązał pracownika do podnoszenia wykształcenia, ale odmówił podniesienia wynagrodzenia).
- Liczymy na poważne potraktowanie naszego wniosku i podjęcie bez zbędnej zwłoki działań mających na celu zażegnanie konfliktu i satysfakcjonujące pracowników rozwiązanie problemu wynagrodzeń. Dajemy czas na podjęcie aktywnych oraz realnych działań do końca lutego. Jednocześnie, by nie być gołosłownymi i wskazać, że sprawa jest naprawdę istotna i pilna, a pielęgniarki oraz położne niezadowolone - związki zawodowe podejmą działania przepisane prawem w zakresie akcji protestacyjnej. Niestety, nasze próby pokojowego, a także polubownego rozwiązania tej sytuacji z pracodawcą trwające od września 2023 roku zawiodły – dodaje szefowa związków.
Na sesji Rady Powiatu w Jaśle głos zabrała również pielęgniarka, którą osobiście ta sytuacja dotknęła. Jak podkreśliła, czuje się oszukana. Jadwiga Małek, Naczelna Pielęgniarka Szpitala Specjalistycznego w Jaśle zapewnia, że uczestniczy w rozmowach z dyrekcją i wkrótce zostanie przedstawiony pielęgniarkom plan awansu oraz zatrudnienia.

Radna Ewa Wawro skierowała do starosty Adama Pawlusia zapytanie w sprawie zapowiadanego przez związki zawodowe pielęgniarek jasielskiego szpitala sporu zbiorowego. Jak zauważyła, władze powiatu nie reagują na niepokojące sygnały docierające z kręgów szpitalnych, nawiązała tym samym do protestów techników rtg oraz pracowników pogotowia, które miały miejsce w ostatnich latach.
- W trakcie całej kadencji wielokrotnie zwracałam uwagę na brak jasnej i czytelnej polityki kadrowej szpitala w zakresie kadry medycznej, administracji oraz gospodarki i obsługi. A skoro jej brakuje to można odnieść wrażenie, że podnoszenie albo zaszeregowanie pracowników do poszczególnych kategorii płacowych odbywało i odbywa się nadal „po uważaniu” dyrekcji szpitala, a nie w oparciu o przyjęte kryteria. W pełni rozumiem trudną sytuację ekonomiczną szpitala, ale nie można zgodzić się na to, by pracownicy z dnia na dzień byli zaskakiwani zmianami płacowymi niezgodnymi z obowiązującym regulaminem wynagrodzeń – podkreśla radna E. Wawro. - Szokująca dla mnie, jak również samych zainteresowanych, jest aktualna narracja dyrekcji szpitala mówiąca o tym, że lepiej wykształcone pielęgniarki nie są nam potrzebne w szpitalu. Biorąc pod uwagę braki kadrowe wśród kadry lekarskiej sprawa staje się wręcz kuriozalna. Sytuacje, że na oddziałach brakuje lekarzy, a pacjenci często pozostają wyłącznie pod opieką pielęgniarek, z tego co mi wiadomo, są nagminne – dodaje zbulwersowana.

Wicestarosta Stanisław Pankiewicz zapewnił związki zawodowe, że w najbliższym czasie zorganizuje spotkanie, nie później niż do 1 marca br. Do tematu wrócimy.
id

