Pierwszy Listonosz Rzeczpospolitej w Jaśle
W dniu 31 marca br. gościliśmy w Jaśle Mistrza Kabaretu Polskiego – Zenona Laskowika wraz z Władysławem Sikorą – kabaretem OAO. Czas przeżyty od godz. 16.00 do 18.20 tylko nieobecni na spotkaniu mogą uznać za stracony. A widownia dopisała, brawa dla ludzi młodych, ich ten kabaret tez bawił, a chyba i uczył. Wychodzili po spektaklu rozbawieni ale też i zadumani wewnętrznie. Zobaczyliśmy naszą Ojczyznę od środka, prawie półnagą (i w przenośni i dosłownie). Mogliśmy podziwiać to wszystko co jest ponadczasowe a rzeczywiste, prawdziwy kabaret. Nie tekściki wyuczone i wyartykułowane, a treści sytuacyjne, typowe dla Pana Zenka (o ile wolno mi na taką poufałość) i jego, aż do bólu rzetelnego spojrzenia na dramat rozgrywający się na scenie POLSKA. Teksty, treści piosenek, kanwa spotkania pt. „O'pyra za trzy grosze + VAT” to istny kunszt sztuki. Sam Mistrz przedstawił nam najwłaściwszą wykładnię słowa MECENAT i jego znaczenia. I niestety, doszliśmy wspólnie do jednego wniosku. Mecenat to my, koneserzy kultury, a nie zjadacze rożnych form rozrywki. … Słynne finałowe stwierdzenie kloszarda snującego się przez cały spektakl po widowni i scenie, wielokrotnie wypraszanego przez prowadzących – „śpieszę się do domu, bo przychodzi do mnie parkieciarz i będzie układał mi parkiety, … a układaniem zajmuje się … sponsor naszej imprezy” to najlepszy obraz dzisiejszych nowobogackich i przyszłość nas samych. Udowodniono po raz kolejny antypolitykę zatrudnieniową i antyspołeczną naszej władzy. Natomiast sparafrazowane, polskie ordynarne „odp …, zamienione na odPiS do PO to obraz tańca chocholego władzy za władzą, za wszelką cenę. Ale to już temat na inną okazję.
Jan Paweł Łucki
Jasło

