Pieski szukają domu!
31
Dzisiaj rano na adres redakcji otrzymaliśmy maila od wiernego czytelnika Jaslo4U, którego ujął los niechcianych małych piesków. Daniel zwrócił się do nas z prośbą, abyśmy pomogli w znalezieniu domu dla dwóch przeuroczych psiaków. Oto co napisał Daniel:
Cześć, nie mam imienia, nie mam budy, jest mi zimno - jest nam zimno, bo mam siostrę. Siostra też nie ma imienia. Razem jak się przytulimy do siebie w zimnej stodole, to noc da się przespać... Nikt nie daje nam ciepłego mleka, nie tuli nas, nie głaszcze, nie uczy nas porządku. Lubimy z siostrą psikusy, zabawy na wolnym powietrzu.

Ostatnio podsłuchałem, że właściciel nas nie chce. Mogliśmy się tego spodziewać. Słyszałem, jak mój Pan do sąsiada mówił: To te, albo je oddam komuś, albo potopie. Zrobiło mi się wtedy smutno... Dlatego opowiadam o tym Wam. Gdyby ktoś z Was chciał takie małe dwa szczeniaki jak my, to obiecujemy się odwdzięczać. Będziemy słuchać, łasić się. Może czasem będziemy chcieli z siostrą pospać na wersalce. Ale to tylko czasem. Nie jesteśmy wybredne psiaki, lubimy zjadać różności. Ostatnio naszą ofiarą padł but. Ale kto kazał kłaść buta w stodole. W końcu duże już jesteśmy. Mamy po 6 tygodni.
Jakby się znalazł - osobno nawet - dla nas jakiś kochający Pan, to i tak poliżemy czasem po policzku i popsocimy.
Fajnie by było gdyby nas ktoś pokochał. Nie mamy wiele czasu. Tulimy marznąć i czekając na Wasze telefony.
Ona - moja siostra i ja.
Niczyje, puchate, małe psiaki.
Więcej szczegółów możecie Państwo uzyskać u Daniela pod numerem tel. 692 061 012
Cześć, nie mam imienia, nie mam budy, jest mi zimno - jest nam zimno, bo mam siostrę. Siostra też nie ma imienia. Razem jak się przytulimy do siebie w zimnej stodole, to noc da się przespać... Nikt nie daje nam ciepłego mleka, nie tuli nas, nie głaszcze, nie uczy nas porządku. Lubimy z siostrą psikusy, zabawy na wolnym powietrzu.

Ostatnio podsłuchałem, że właściciel nas nie chce. Mogliśmy się tego spodziewać. Słyszałem, jak mój Pan do sąsiada mówił: To te, albo je oddam komuś, albo potopie. Zrobiło mi się wtedy smutno... Dlatego opowiadam o tym Wam. Gdyby ktoś z Was chciał takie małe dwa szczeniaki jak my, to obiecujemy się odwdzięczać. Będziemy słuchać, łasić się. Może czasem będziemy chcieli z siostrą pospać na wersalce. Ale to tylko czasem. Nie jesteśmy wybredne psiaki, lubimy zjadać różności. Ostatnio naszą ofiarą padł but. Ale kto kazał kłaść buta w stodole. W końcu duże już jesteśmy. Mamy po 6 tygodni.
Jakby się znalazł - osobno nawet - dla nas jakiś kochający Pan, to i tak poliżemy czasem po policzku i popsocimy.
Fajnie by było gdyby nas ktoś pokochał. Nie mamy wiele czasu. Tulimy marznąć i czekając na Wasze telefony.
Ona - moja siostra i ja.
Niczyje, puchate, małe psiaki.
Więcej szczegółów możecie Państwo uzyskać u Daniela pod numerem tel. 692 061 012
