PiS w wyborczej ofensywie uderza w opozycję
Do Jasła przyjechała „cysterna wstydu PO-PSL”. Podczas zorganizowanej specjalnie z tej okazji konferencji prasowej kandydaci partii rządzącej w jesiennych wyborach parlamentarnych przekonywali, że to program Prawa i Sprawiedliwości jest najlepszym rozwiązaniem dla Polski. Bezlitośnie ocenili rezultaty rządów opozycji.

W Polsce trwa kampania wyborcza przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. Partie w walce o mandaty często nie przebierają w środkach, wykorzystując do celów politycznej rywalizacji przeróżne formy materiałów wyborczych, także te niekonwencjonalne. Przed kilkoma dniami w Polskę ruszył konwój „cystern wstydu PO-PSL” wynajętych w tym celu przez komitet wyborczy Prawa i Sprawiedliwości. Partia rządząca zamierza dzięki temu przekonać Polaków do tego, że Polska w latach 2008-2015 stracić miała w związku z nielegalnym obrotem paliwa ok. 68 mld zł.

Wrażenie na wyborcach ma robić nie tylko podana kwota. PiS w materiałach wyborczych dokładnie wylicza, na co można było przeznaczyć tak znaczne środki. Na cysternie, która dzisiaj po przyjeździe do Jasła stanęła na parkingu przy ul. Metzgera przeczytać można, zatem, że Polacy w czasie rządów PO-PSL stracić mieli dwa lata działania programu 500+, sześć lat wypłacania 13 emerytury oraz około 10 tys. przedszkoli.
O tym, że pieniądze te w wyniku uszczelnienia wpływów budżetowych przeznaczone zostaną na potrzeby realizacji programów społecznych przez PiS w obecnej i ewentualnie przyszłej kadencji przekonywali dzisiaj politycy i samorządowcy, których nazwiska znalazły się na listach wyborczych kandydatów zjednoczonej prawicy w zbliżających się wyborach parlamentarnych. W konferencji prasowej wzięli udział m.in. Adam Pawluś, starosta jasielski i zarazem pełnomocnik PiS w powiecie jasielskim, Grzegorz Pers, członek Zarządu Powiatu Jasielskiego oraz Alicja Zając, która ponownie ubiegać się będzie o mandat senatorski. Nie zabrakło także Bogdana Rzońcy, posła do Parlamentu Europejskiego.
Mając za swoimi plecami cysternę z wizerunkami Grzegorza Schetyny i Władysława Kosiniaka-Kamysza, starosta jasielski Adam Pawluś omówił cele, jakie, w związku z realizacją akcji PiS stawia przed sobą w kampanii parlamentarnej. – Komitet wyborczy Prawo i Sprawiedliwość prowadząc akcję w ramach kampanii wyborczej, wynajął cysterny z napisami, z których jedna jest dzisiaj w Jaśle. Możecie państwo je tutaj zobaczyć. Akcja nazywa się cysterny wstydu. Dlaczego właśnie tak? To właśnie przez takie cysterny w latach 2008-2015 państwo polskie straciło ponad 68 miliardów złotych. To przez takie właśnie nielegalne cysterny upadały również zakłady – przekonywał.

Adam Pawluś
Pełnomocnikowi PiS w powiecie jasielskim wtórowała senator Alicja Zając. – Są to cysterny wstydu poprzedniego rządu PO-PSL. Wstydu, bowiem zabrali Polakom pieniądze, które można było wykorzystać na wybudowanie dziesięciu tysięcy przedszkoli, można było je wykorzystać na dwa lata programu pięćset plus oraz na sześć lat wypłacania trzynastej emerytury. Potrafią tylko krytykować rządy Prawa i Sprawiedliwości, natomiast nic dobrego dla Polski nie zrobili – mówiła.

Alicja Zając
Wszyscy dali do zrozumienia, że środki, o których mówią materiały wyborcze partii trafią przede wszystkim do samorządów dla realizacji programów społecznych, a więc tam gdzie są najbardziej potrzebne. O konieczności zwiększenia finansowania publicznej służby zdrowia mówił Grzegorz Pers. – Jestem lekarzem. Te pieniądze mogły być spokojnie zainwestowane w niedoinwestowaną służbę zdrowia. W polityce najważniejsza jest wiarygodność. Prawo i Sprawiedliwość przez cztery lata nie tylko obiecywało w kampanii, ale dotrzymało słowa – zapewniał.

Grzegorz Pers
Choć w założeniu, co wynika również z analizy prezentowanych materiałów wyborczych, pieniądze uzyskane dzięki uszczelnieniu wpływów budżetowych miałyby trafić głównie na finansowanie programów socjalnych, to zdaniem Adama Pawlusia pośrednio wpłynie ono również na wysokość środków, jakie samorządy będą mogły wydatkować na realizację inwestycji infrastrukturalnych. – Uszczelnienie VAT-u, o czym już mówiłem przyczyniło się do tego, że mieszkańcy powiatu jasielskiego mają większe dochody w wyniku czego płacą wyższe podatki. Dzięki temu realizujemy inwestycje. Wykonujemy szereg bardzo ważnych zdań w powiecie nie zadłużając go. Z punktu widzenia rozwoju naszego powiatu kluczowe będą w przyszłości ważne rozwiązania komunikacyjne. W najbliższych latach powinno się dużo wydarzyć w odniesieniu do drogi krajowej 73. Moim marzeniem jest to, aby powstała nowa linia kolejowa o długości czterdziestu kilometrów. Pociągi mogłyby poruszać się po niej z prędkością 160 km/h. Mielibyśmy bardzo dobry dostęp do Krakowa, do którego podróż trwałaby jedną godzinę i piętnaście minut oraz do Tarnowa. Pozwoliłaby ona na przewóz towarów w kierunku południowym. Obecnie istniejące linie mają ograniczoną przepustowość. Linia taka mogłaby stanowić w przyszłości element trasy Rail Carpatia. Kiedyś pociągi jeździły z Jasła do Budapesztu i Wiednia. Dzisiaj z trudem można znaleźć pociąg do Warszawy – mówił.
Na obecną chwilę niemożliwym jest precyzyjne określenie, według jakiego klucza owych 68 mld zł miałoby zostać wydatkowane. Przede wszystkim, jakie kwoty pieniędzy miałyby trafić do poszczególnych regionów kraju, a nawet województw, na przykład na finansowanie oświaty. O kwestię tę zapytaliśmy Bogdana Rzońcę. – Na temat tego, jakie są lokalne potrzeby najlepiej widział będzie zapewne burmistrz, wójtowie gmin, czy tez starosto powiatowe. Moim zdaniem będzie to znaczący wzrost nakładów na inwestycje oświatowe. Należy oczekiwać, że i z przyszłorocznego budżetu jak też ze specjalnych programów, będą realizowane inwestycje jak też poprawa jakości świadczonych usług publicznych. Jestem pewien, że stosownie do potrzeb zgłaszanych przez samorządy inwestycje te będą realizowane – mówił. Pytany, o to, czy efektem działania rządu może być obniżka cen paliwa, zwracał uwagę na złożoność tego niezwykle istotnego dla Polaków zagadnienia. – Im mniej będzie oszustw, im bardziej szczelny będzie system podatkowy, tym więcej pieniędzy będzie na realizację wielu programów, w tym społecznych. Z punktu widzenia prawnego, nie ma możliwości ingerowania w działalność spółki giełdowej, jaka jest Orlen. Wszystkie decyzje, jakie tam zapadają są niezależne od rządu. Na pewno sukcesy Orlenu będą przekładać się na wzmocnienie budżetu – tłumaczył.

Bogdan Rzońca
Kandydaci w jesiennych wyborach parlamentarnych odnieśli się również do zmian własnościowych w największych zakładach produkcyjnych na terenie Jasła. Krytycznie ocenili oni zmiany w takich przedsiębiorstwach jak Gamrat, Podkarpackie Zakłady Rafineryjne, czy tez Pektowin. Stanowczo na temat odpowiedzialności za upadek wymienionych zakładów mówił Bogdan Rzońca. – Jasło jest bardzo dobrym przykładem skutków rządów koalicji Po-PSL. O trzech sprawach chciałbym dziś powiedzieć, mianowicie o sprzedaży Gamratu, sprzedaży Pektowinu i o tym, że były totalne zamiary żeby zniszczyć Lotos Jasło. Tamci ludzie, rządzący, koledzy pana Schetyny, bo przecież on i Tusk to jedno i to samo doprowadzili do tego, że z Jasła uciekali ludzie. Tu nie było żadnego miejsca pracy. Tutaj pustoszały ulice.
MD

