Plemiona Bałtów odwiedziły "Karpacką Troję"
W miniony weekend w skansenie archeologicznym „Karpacka Troja”, znajdującym się na terenie podjasielskiej Trzcinicy, odbyła się impreza kulturalna „Od Troi po Bałtyk”. Uczestnicy tegorocznej edycji cyklicznego przedsięwzięcia przeniesieni zostali w czasy wczesnego średniowiecza i zapoznani z życiem, zwyczajami oraz obrzędami Bałtów.
Plemiona ludów indoeuropejskich, zwanych powszechnie Bałtami, zamieszkiwały głównie południowo-wschodnie wybrzeże Morza Bałtyckiego. Według badań językoznawczych i archeologicznych ich kolebką było jednak najprawdopodobniej środkowe i górne Podnieprze – zaczęły je opuszczać w połowie I tysiąclecia przed Chrystusem. W pierwszych stuleciach naszej ery Bałtowie wytworzyli wyodrębniony i specyficzny krąg kulturowy. Ich część „zachodnią” mieli stanowić przodkowie średniowiecznych Prusów, Galindów oraz Jaćwingów, zachodnią zaś Litwinów, Kurów i Łotyszy.
Cywilizacja Bałtów rozkwitu doczekała się w okresie późnorzymskim. Po upadku Imperium Romanum plemiona indoeuropejskie zaczęły tracić na znaczeniu. W XIV wieku zakon krzyżacki dokonał ich chrystianizacji, co cztery stulecia wcześniej nie udało się św. Wojciechowi.
Wśród głównych atrakcji tegorocznej imprezy z cyklu „Od Troi po Bałtyk” – której celem jest przybliżanie życia ludów od epoki brązu po wczesne średniowiecze, zamieszkujących obszary pomiędzy morzami Śródziemnym a Bałtyckim – znalazły się m.in. inscenizacje średniowiecznych bitew i obrzędów, scen z życia ówczesnych ludów (m.in. odwzorowanie obrzędu zaślubin), pokazy rzemiosł, prezentacja obozów Bałtów i Słowian oraz ubioru i uzbrojenia tych plemion jak również gry i zabawy, w których uczestniczyć mogli wszyscy zwiedzający w sobotę i niedzielę „Karpacką Troję”.
Odbyły się również koncerty muzyki dawnej. Muzyczne brzmienia nurtu folkloru słowiańskiego zaserwował zespół Baby, z kolei specyfikę wokalnej tradycji bałkańskiej zaprezentowała Piwnica Śpiewu Tradycyjnego.
Za koordynację i prowadzenie imprezy odpowiadali rekonstruktorzy historyczni skupieni wokół drohiczyńskiej organizacji Svęt Park.
Na zaproszenie Muzeum Regionalnego w Krośnie odtwarzamy tutaj sceny z dziejów Bałtów i Słowian, oraz prezentujemy folklor tych plemion – powiedział nam jej szef, Andrzej Gołębicki. „Święty Dąb”, bo tak w tłumaczeniu na język polski brzmi nazwa dowodzonego przez naszego rozmówcę stowarzyszenia zrzeszającego szereg grup rekonstrukcyjnych z terenu Podlasia, gromadzi pasjonatów historii i obyczajów dawnych kultur, głównie okresu wczesnego średniowiecza. Stanowimy pewną wąską społeczność ludzi, których łączą podobne zainteresowania. Od lat uczestniczymy wspólnie w różnych imprezach zorientowanych na odtwórstwo historyczne, nie tylko tych organizowanych w Polsce, ale i poza jej granicami. Ja osobiście bawię się w to ponad piętnaście lat. Na początku udział w rekonstrukcjach traktowałem wyłącznie jako pasję, teraz stanowi również jakiś sposób na życie. Część osób, które przyjechały tutaj ze mną ma mniejsze doświadczenie w tej materii, np. dziesięcioletnie, pięcioletnie. Rekonstruktorzy ze Svęt Parku odwiedzili „Karpacką Troję” nie po raz pierwszy. Wcześniej gościli na jej terenie m.in. podczas innego cyklicznego wydarzenia organizowanego w skansenie – Karpackiego Festiwalu Archeologicznego „Dwa oblicza”.
Magdalena Ślawska ("Karpacka Troja") oraz Andrzej Gołębicki
W ramach tegorocznej edycji imprezy „Od Troi po Bałtyk” zaprezentowali się również członkowie zajmującego się tematyką bałkańską zrzeszenia grup rekonstrukcyjnych z Litwy i Suwalszczyzny „Pera Sudinoi – Synowie Jaćwieży” oraz Podlaskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych Trzaskawica.
W niedzielę wszyscy uczestnicy imprezy mogli podziwiać uroki ziemi jasielskiej z uroczyście otwartej dzień wcześniej platformy widokowej – nowej atrakcji skansenu.
Jakub Hap
