Plener „Łańcut 2008”
1
Poplenerowa wystawa jubileuszowa malarstwa i rzeźby została uroczyście otwarta 7 maja w Galerii Jasielskiego Domu Kultury. Prace są pokłosiem pleneru, który tradycyjnie już odbył się w Łańcucie. Ten ostatni miał jednak szczególny wymiar – był bowiem organizowany po raz 10.



O tym jak na artystów wpływa zamek w Łańcucie, jego niezwykłe wnętrza i malowniczy park oraz jakim natchnieniem jest dla artystów, można się przekonać oglądając te prace.
Łańcuckie spotkania artystów są jednym z największych plenerów w Polsce. Każdego roku uczestniczy w nim około 30 osób. Po raz pierwszy plener odbył się w 1999 rok, w Rakszawie. Był kontynuacją plenerów malarskich w Julinie, w których uczestniczyła plejada znakomitych artystów z kraju i zagranicy. Od 2002 roku miejscem twórczości stał się Łańcut. W ciągu tych 10 lat przez plenery przewinęło się ponad 200 artystów profesjonalnych z Polski, Ukrainy, Słowacji, Węgier, Czech i Litwy. W tym czasie powstało ponad tysiąc obrazów, kilkanaście rzeźb i około 30 wystaw poplenerowych. W Galerii JDK zaprezentowano 42 prace wykonane przez 30 artystów.

W Łańcucie spotykają się malarze i rzeźbiarze, ale nie tylko po to, żeby tworzyć. - Zapraszam artystów nie po to się napracowali, ale żeby spędzili czas w gronie przyjaciół, mogli wymienić poglądy, w sposób odlotowy odświeżyć swoją wyobraźnię i coś namalować. Nie zawsze na takim plenerze artysta namaluje bardzo dobrze. W plenerze wychodzi jeden obraz na dziesięć – mówił podczas wernisażu Zenon Majczak, komisarz pleneru.

Anitta Rotter-Pucz, jedna z uczestniczek spotkań w Łańcucie twierdzi, że ten plener był dla niej bardzo ważny. – Dzięki temu poznałam osobiście wielu wspaniałych artystów. To niesamowita rzecz, budzić się o 5 rano, biegać po polach i łąkach szukając jakiś niezwykłych motywów. To bardzo wzbogaca i warsztat i ducha – mówi szczęśliwa A. Rotter-Pucz.
Te wyjątkowe prace można zobaczyć jeszcze do 21 maja w Galerii Jasielskiego Domu Kultury. Wstęp bezpłatny.
Katarzyna Pacwa-Wilk
Zapraszamy do <Fotorelacji> .



O tym jak na artystów wpływa zamek w Łańcucie, jego niezwykłe wnętrza i malowniczy park oraz jakim natchnieniem jest dla artystów, można się przekonać oglądając te prace.
Łańcuckie spotkania artystów są jednym z największych plenerów w Polsce. Każdego roku uczestniczy w nim około 30 osób. Po raz pierwszy plener odbył się w 1999 rok, w Rakszawie. Był kontynuacją plenerów malarskich w Julinie, w których uczestniczyła plejada znakomitych artystów z kraju i zagranicy. Od 2002 roku miejscem twórczości stał się Łańcut. W ciągu tych 10 lat przez plenery przewinęło się ponad 200 artystów profesjonalnych z Polski, Ukrainy, Słowacji, Węgier, Czech i Litwy. W tym czasie powstało ponad tysiąc obrazów, kilkanaście rzeźb i około 30 wystaw poplenerowych. W Galerii JDK zaprezentowano 42 prace wykonane przez 30 artystów.

W Łańcucie spotykają się malarze i rzeźbiarze, ale nie tylko po to, żeby tworzyć. - Zapraszam artystów nie po to się napracowali, ale żeby spędzili czas w gronie przyjaciół, mogli wymienić poglądy, w sposób odlotowy odświeżyć swoją wyobraźnię i coś namalować. Nie zawsze na takim plenerze artysta namaluje bardzo dobrze. W plenerze wychodzi jeden obraz na dziesięć – mówił podczas wernisażu Zenon Majczak, komisarz pleneru.

Anitta Rotter-Pucz, jedna z uczestniczek spotkań w Łańcucie twierdzi, że ten plener był dla niej bardzo ważny. – Dzięki temu poznałam osobiście wielu wspaniałych artystów. To niesamowita rzecz, budzić się o 5 rano, biegać po polach i łąkach szukając jakiś niezwykłych motywów. To bardzo wzbogaca i warsztat i ducha – mówi szczęśliwa A. Rotter-Pucz.
Te wyjątkowe prace można zobaczyć jeszcze do 21 maja w Galerii Jasielskiego Domu Kultury. Wstęp bezpłatny.
Katarzyna Pacwa-Wilk
