Podejrzany o pedofilię trafił do aresztu. Prokuratura sprawdza jego komputer
35-letni Marcin z Warzyc, który za pomocą różnych komunikatorów nawiązywał znajomość z osobami małoletnimi, a następnie proponował kontakty seksualne, decyzją sądu został zatrzymany na dwa miesiące aresztu. Sprawa wyszła na jaw dzięki Strażnikom Dziecięcych Marzeń.

fot. Printscreen z filmu nagranego przez Strażników Dziecięcych Marzeń
35-letni Marcin z Warzyc 17 lipca br. trafił w ręce policji, a następnie decyzją sądu został zatrzymany na dwa miesiące do aresztu. Stało się to za sprawą Fundacji Strażników Dziecięcych Marzeń. Mężczyzna nie spodziewał się, że dziewczynka, z którą rozmawiał i się umówił na spotkanie to w rzeczywistości dorosła osoba tzw. „wabik”.
W sieci pojawiło się nagranie z zatrzymania 35-latka i rozmowa z nim na temat nawiązywania znajomości z małoletnimi dziewczynkami oraz propozycji seksualnych jakie im składał. Przyznał na nim, że wiedział jakie konsekwencje i kara grozi za to przestępstwo. „Jakbym się uparł, mógłbym być ich ojcem” - przyznał. Zdaje sobie sprawę z tego, że stosował jak to określił „czystą manipulację psychiczną”. „Popełniłem duży błąd, niejeden. Okropne” - słyszymy na nagraniu.
Mężczyzna został przesłuchany i usłyszał dwa zarzuty. Jeden dotyczy elektronicznej korupcji seksualnej małoletniego, drugi posiadania substancji psychotropowej. - W związku z tym, że w trakcie prowadzonych czynności został zabezpieczony komputer, powołano biegłego z zakresu kryminalistycznych badań informatycznych celem ustalenia, czy podejrzany kontaktował się z innymi małoletnimi osobami i składał propozycje wykonania innych czynności seksualnych – poinformowała Anna Rogowska, Zastępca Prokuratora Rejonowego w Jaśle.
Od opinii biegłego będzie zależało, czy prokuratura uzupełni zarzuty podejrzanemu. - Mężczyzna nie przyznał się do winy, złożył wyjaśnienia, które w kontekście zebranego materiału dowodowego nie zasługiwały na wiarygodność. Z obawy, że może nakłaniać inne osoby do składania fałszywych zeznań bądź utrudniać postępowanie, sąd zastosował areszt na okres dwóch miesięcy - dodaje prokurator.
id

