Podtopienie w rejonie ulicy Prusa. Mieszkańcy: zablokujemy drogę!
43
Po raz kolejny doszło do podtopienia budynków mieszkalnych, dróg dojazdowych i działek w okolicy ulicy Bolesława Prusa. Mieszkańcy ostrzegają, że jeśli miasto nadal będzie zwlekać z rozwiązaniem tej sytuacji, zorganizują blokadę dróg.




Mieszkańcy: zbudujmy odprowadzenie wody a nie deptaki!
- Jesteśmy w stanie zrozumieć, że nie ma pieniędzy na wyremontowanie ulicy Bolesława Prusa – to oczywiste, że może nie być na to środków. Problem podtopień miał być jednak już dawno rozwiązany. – mówią mieszkańcy.
- Na ten cel pieniądze po prostu powinny się znaleźć. To jest nie do pojęcia, że buduje się deptak i wymienia kosze na śmieci, a odprowadzenia wody nie da się wykonać. Bardzo fajnie, że są nowe kosze i deptak, że miasto jest coraz piękniejsze, jednak wyeliminowanie zalewania domów powinno być priorytetem! – oburzają się właściciele zalanych posesji.
Miasto: plan jest w końcowej fazie opracowania.
Urząd miasta poinformował oficjalnie, iż „Dokumentacja przebudowy ulicy Kolejowej, Pelczara i Prusa wraz z odwodnieniem jest w końcowej fazie opracowania. Rozpoczęcie robót budowlanych jest planowane w II połowie br.”
Mieszkańcy: zrezygnować z usług firmy „Uduś”.
- Podobno odpowiednie projekty miały być sporządzone już dwa lata temu. Gdy jednak pytałem o to w Urzędzie Miasta w drugiej połowie ubiegłego roku, nadal ich nie było. Nie wiem czy to kwestia tego, że przygotowywała je jakaś firma „Uduś”, ale jeśli tak, to trzeba znaleźć inne przedsiębiorstwo i coś wreszcie zrobić!
Właścicielka jednej z zalanych posesji dodaje: - Pani burmistrz mówi, że projektant się ociąga – ale proszę mi powiedzieć: co nas to obchodzi?
- Nikomu nie zależy, nikt nie wie co się dzieje. A gdy wyleje, to wtedy władza przyjedzie, powie parę mądrych słów i tyle – unoszą się mieszkańcy. - A ja serdecznie zapraszam na maj lub czerwiec na kolejną relację z podtopienia – wystarczy większy opad albo nagłe roztopy.




- Mieszkam tutaj osiem lat i dwa razy do roku mamy wodę na podwórku. Teraz i tak jest dobrze – dodaje mężczyzna – bo podniosłem sobie działkę, ale u sąsiadów można by sezonowo hodować ryby. A o tym, w jakim stanie są nasze domy nie chcę nawet myśleć. Co z tego, że woda wyschnie w piwnicy, gdy ściany będą schnąć pół roku. A ledwo wyschną – znów zaleje.
Kwadratura koła
Rozmówcy są również poirytowani skomplikowaniem całej sytuacji.
- Pierwotny projekt zakładał podobno, że woda ma być puszczona pod torami i podpięta do rury kanalizacyjnej pod obwodnicą. Potem okazało się, że rura ma za małą średnicę i nie można podłączyć do niej odpływu wody. I nikt za to nie odpowiada, bo to było robione sześć lat temu.
- Wcale nie jest też łatwo poradzić sobie z wodą. Proszę spojrzeć: odprowadza się ją do kanalizacji. Za chwilę przyjedzie MPGiK i zabroni tego robić, bo zalewa im oczyszczalnię. I nie ma co się dziwić, bo szlag trafia cały proces oczyszczania. Ale w takim razie co zrobić z wodą? Kwadratura koła!
Będą blokady dróg?
- Gdyby zaś mimo to nie podjęto żadnych działań, będziemy blokować tę trasę na dwie godziny, począwszy od piętnastej. Łatwo sobie wyobrazić, jakie to będzie miało skutki.
Strażacy wypompowywali wodę z zalanych terenów dziś w godzinach porannych. W niektórych rejonach Podkarpacia nadal obowiązuje pogotowie przeciwpowodziowe. W Krzemienicy podtopionych zostało już około sto gospodarstw.
Kamil Sokołowski
sokolowski@jaslo4u.pl




Mieszkańcy: zbudujmy odprowadzenie wody a nie deptaki!
- Jesteśmy w stanie zrozumieć, że nie ma pieniędzy na wyremontowanie ulicy Bolesława Prusa – to oczywiste, że może nie być na to środków. Problem podtopień miał być jednak już dawno rozwiązany. – mówią mieszkańcy.
- Na ten cel pieniądze po prostu powinny się znaleźć. To jest nie do pojęcia, że buduje się deptak i wymienia kosze na śmieci, a odprowadzenia wody nie da się wykonać. Bardzo fajnie, że są nowe kosze i deptak, że miasto jest coraz piękniejsze, jednak wyeliminowanie zalewania domów powinno być priorytetem! – oburzają się właściciele zalanych posesji.
Miasto: plan jest w końcowej fazie opracowania.
Urząd miasta poinformował oficjalnie, iż „Dokumentacja przebudowy ulicy Kolejowej, Pelczara i Prusa wraz z odwodnieniem jest w końcowej fazie opracowania. Rozpoczęcie robót budowlanych jest planowane w II połowie br.”
Mieszkańcy są jednak do obietnic nastawieni sceptycznie. - O tym, że jest projekt, że sprawa będzie załatwiona w pierwszej kolejności, słyszeliśmy już podczas kadencji burmistrza Czarneckiego. I proszę uprzejmie – nasz rozmówca pokazuje szerokim gestem zalane podwórko.
Mieszkańcy: zrezygnować z usług firmy „Uduś”.
- Podobno odpowiednie projekty miały być sporządzone już dwa lata temu. Gdy jednak pytałem o to w Urzędzie Miasta w drugiej połowie ubiegłego roku, nadal ich nie było. Nie wiem czy to kwestia tego, że przygotowywała je jakaś firma „Uduś”, ale jeśli tak, to trzeba znaleźć inne przedsiębiorstwo i coś wreszcie zrobić!
Właścicielka jednej z zalanych posesji dodaje: - Pani burmistrz mówi, że projektant się ociąga – ale proszę mi powiedzieć: co nas to obchodzi?
- Nikomu nie zależy, nikt nie wie co się dzieje. A gdy wyleje, to wtedy władza przyjedzie, powie parę mądrych słów i tyle – unoszą się mieszkańcy. - A ja serdecznie zapraszam na maj lub czerwiec na kolejną relację z podtopienia – wystarczy większy opad albo nagłe roztopy.




- Mieszkam tutaj osiem lat i dwa razy do roku mamy wodę na podwórku. Teraz i tak jest dobrze – dodaje mężczyzna – bo podniosłem sobie działkę, ale u sąsiadów można by sezonowo hodować ryby. A o tym, w jakim stanie są nasze domy nie chcę nawet myśleć. Co z tego, że woda wyschnie w piwnicy, gdy ściany będą schnąć pół roku. A ledwo wyschną – znów zaleje.
Kwadratura koła
Rozmówcy są również poirytowani skomplikowaniem całej sytuacji.
- Pierwotny projekt zakładał podobno, że woda ma być puszczona pod torami i podpięta do rury kanalizacyjnej pod obwodnicą. Potem okazało się, że rura ma za małą średnicę i nie można podłączyć do niej odpływu wody. I nikt za to nie odpowiada, bo to było robione sześć lat temu.
- Wcale nie jest też łatwo poradzić sobie z wodą. Proszę spojrzeć: odprowadza się ją do kanalizacji. Za chwilę przyjedzie MPGiK i zabroni tego robić, bo zalewa im oczyszczalnię. I nie ma co się dziwić, bo szlag trafia cały proces oczyszczania. Ale w takim razie co zrobić z wodą? Kwadratura koła!
Będą blokady dróg?
Mieszkańcy ostrzegają, że jeśli planowanie przez nich rozmowy z miastem nic nie dadzą, sięgną po bardziej drastyczne środki. - Na razie chcemy podyskutować, usłyszeć jakieś propozycje. Damy miastu trzy miesiące na zrobienie czegoś, na podjęcie decyzji. Jeśli nic się nie będzie działo – zablokujemy główną drogę na Gorlice, na pół godziny – to będzie ostrzeżenie.
- Gdyby zaś mimo to nie podjęto żadnych działań, będziemy blokować tę trasę na dwie godziny, począwszy od piętnastej. Łatwo sobie wyobrazić, jakie to będzie miało skutki.
Strażacy wypompowywali wodę z zalanych terenów dziś w godzinach porannych. W niektórych rejonach Podkarpacia nadal obowiązuje pogotowie przeciwpowodziowe. W Krzemienicy podtopionych zostało już około sto gospodarstw.
Kamil Sokołowski
sokolowski@jaslo4u.pl

