Policjanci oskarżeni o pobicie usłyszeli wyrok
Jest nieprawomocny wyrok w głośnej sprawie trzech policjantów jasielskiej komendy, oskarżonych o pobicie siedmiu młodych mężczyzn. Wszyscy zostali uznani za winnych – dwóch sąd skazał na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata, względem trzeciego warunkowo umorzył postępowanie, na okres próby przez jeden rok.

Trwający od marca 2013 roku proces stanowił konsekwencją zdarzeń, jakie rozegrały się w Jaśle w nocy z 17 na 18 czerwca 2011 roku. Liczna grupa jasielskich policjantów uczestniczyła wówczas w prywatnej imprezie, zorganizowanej w związku z odejściem na emeryturę dwóch funkcjonariuszy komendy. Wszyscy byli po służbie. Na zabawie, która miała miejsce w jednym z zajazdów przy ulicy Krakowskiej, nie zabrakło ówczesnego kierownictwa jasielskiej policji, jak również Daniela J., Sebastiana C., oraz Krzysztofa B. – pracowników jej wydziału kryminalnego. To oni, będąc pod wpływem alkoholu, mieli pobić przechodzących obok miejsca imprezy siedmiu młodych mężczyzn, spośród których jeden doznał złamania nosa i wstrząśnienia mózgu.
Winni
Wyrok w głośnej sprawie został ogłoszony dzisiaj w Sądzie Rejonowym w Jaśle. Na jego mocy wszyscy oskarżeni zostali uznani za winnych zarzucanych im czynów. Sebastiana C. oraz Krzysztofa B. sąd skazał na karę dziesięciu miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres dwóch lat. Ponadto tak jednego, jak i drugiego zobowiązał do zapłaty każdemu z pokrzywdzonych po 500 zł nawiązki. Wobec Daniela J. sąd nie wydał wyroku skazującego, lecz warunkowo umorzył postępowanie na okres próby przez jeden rok. On również będzie musiał uiścić nawiązkę – 1000 zł na rzecz wskazanego funduszu pomocy pokrzywdzonym. - Analizując dogłębnie materiał dowodowy sąd wyeliminował z zarzutów (…) niektóre elementy, które nie potwierdziły się w trakcie postępowania sądowego (…). Oskarżony w swoich działaniach nie dokonał w osobach pokrzywdzonych wielkich szkód, tzn. wynikiem jego bezpośrednich działań nie były te najpoważniejsze obrażenia, jakich doznali pokrzywdzeni. Nie brał udziału w tych pobiciach, które były w ciągu tego wydarzenia najbardziej drastyczne. - argumentowała orzeczenie sądu wobec Daniela J. prowadząca postępowanie sędzia Małgorzata Janczura.

Wyrok nie jest prawomocny. Prokurator Zbigniew Piskozub nie ma zastrzeżeń do kar, jakie sąd orzekł względem Sebastiana C. oraz Krzysztofa B. Nie wyklucza jednak apelacji od orzeczenia wydanego wobec Daniela J. - Sąd uznał winy oskarżonych C. i B. i skazał ich na takie kary, o jakie wnioskował prokurator, natomiast musimy się zapoznać z pisemnym uzasadnieniem sądu, żeby zweryfikować stanowisko co do oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu, która była podstawą do tego, aby odnośnie jednego z oskarżonych zapadło warunkowe umorzenie. Czy będzie apelacja – decyzja w tej sprawie zapadnie po przeanalizowaniu stanowiska sądu. - powiedział.
Na odczytanie wyroku stawili się oskarżeni Daniel J. oraz Krzysztof B. W przewodzie sądowym nie uczestniczył Sebastian C., który jako jedyny z całej trójki nie jest już policjantem. W przypadku uprawomocnienia się sądowego orzeczenia z pracą pożegna się również B., decyzję w sprawie J. podejmie już kierownictwo policji.
Jakub Hap
jakhap@gmail.com
