Poręba o zbiorniku Kąty-Myscowa
28
- Uważam, że to była szkodliwa decyzja – tak eurposeł Tomasz Poręba ocenił działania rządów Platformy Obywatelskiej, dotyczące usunięcia ze Strategii Gospodarki Wodnej budowy zbiornika Kąty-Myscowa. Jego zdaniem realizacja tego zadania została odebrana Podkarpaciu w momencie, kiedy prace projektowe były już bardzo zaawansowane. – My chcemy do tego wrócić – przekonywał podczas konferencji prasowej Poręba.

Temat zbiornika aktualny od ponad 40 lat, pojawia się z zadziwiającą regularnością przed każdymi wyborami parlamentarnymi czy samorządowymi. Inwestycja określana mianem „kiełbasy wyborczej” spotyka się z coraz większą obojętnością mieszkańców regionu, czasem tylko wywołuje pobłażliwy uśmiech.
Projekt budowy zapory Kąty-Myscowa został wpisany przez PiS jako kluczowa inwestycja na Podkarpaciu. W lutym 2008 r. został skreślony z listy projektów kluczowych współfinansowanych przez UE przez Elżbietę Bieńkowską, minister rozwoju regionalnego. Według niej inwestycja była źle przygotowana, a PiS wpisało ją na listę tylko ze względów politycznych.
W czerwcu 2008 r. Stanisław Gawłowski, wiceminister środowiska potwierdził, że budowa zbiornika jest na razie "nierealna", bo nie dokonano wszystkich koniecznych wyliczeń. A jeszcze ponad dwa lata temu, początkiem 2007 roku ówczesny poseł Stanisław Zając zapewniał, że zbiornik powstanie do 2015 roku. Już wtedy mówiono, że inwestycja została wpisana do rządowego projektu gospodarki wodnej i była, jak przekonywał Stanisław Zając, jednym z najważniejszych zadań rządowych. Środki unijne – ok. 170 mln euro były w zasięgu ręki. Na planach i obietnicach się jednak skończyło. Zmieniły się rządy – PiS zastąpiła PO, która skreśliła projekt z listy zadania rządowego inwestycji wieloletniej.
W ostatnim czasie samorząd lokalny kilkakrotnie apelował w tej sprawie do najwyższych władz państwowych. Sceptycznie do tych działań odniósł się jednak starosta Adam Kmiecik, twierdząc, że są to ruchy pozorne, a im dłużej czekamy, tym więcej jest do zrobienia. Po ostatniej sesji Rady Powiatu Jasielskiego pojawiło się światełko w tunelu. Wiemy już, że pierwsze prace przy budowie zbiornika ruszą prawdopodobnie w 2013 roku, a zadanie będzie kosztować ok. 930 mln zł. - Jest to inwestycja duża i o tym czy zostanie zrealizowana decyduje minister rozwoju regionalnego, ale naszym obowiązkiem jest lobbować w tym temacie – dodaje Tomasz Poręba.
.
Katarzyna Pacwa-Wilk

Temat zbiornika aktualny od ponad 40 lat, pojawia się z zadziwiającą regularnością przed każdymi wyborami parlamentarnymi czy samorządowymi. Inwestycja określana mianem „kiełbasy wyborczej” spotyka się z coraz większą obojętnością mieszkańców regionu, czasem tylko wywołuje pobłażliwy uśmiech.
Projekt budowy zapory Kąty-Myscowa został wpisany przez PiS jako kluczowa inwestycja na Podkarpaciu. W lutym 2008 r. został skreślony z listy projektów kluczowych współfinansowanych przez UE przez Elżbietę Bieńkowską, minister rozwoju regionalnego. Według niej inwestycja była źle przygotowana, a PiS wpisało ją na listę tylko ze względów politycznych.
W czerwcu 2008 r. Stanisław Gawłowski, wiceminister środowiska potwierdził, że budowa zbiornika jest na razie "nierealna", bo nie dokonano wszystkich koniecznych wyliczeń. A jeszcze ponad dwa lata temu, początkiem 2007 roku ówczesny poseł Stanisław Zając zapewniał, że zbiornik powstanie do 2015 roku. Już wtedy mówiono, że inwestycja została wpisana do rządowego projektu gospodarki wodnej i była, jak przekonywał Stanisław Zając, jednym z najważniejszych zadań rządowych. Środki unijne – ok. 170 mln euro były w zasięgu ręki. Na planach i obietnicach się jednak skończyło. Zmieniły się rządy – PiS zastąpiła PO, która skreśliła projekt z listy zadania rządowego inwestycji wieloletniej.
W ostatnim czasie samorząd lokalny kilkakrotnie apelował w tej sprawie do najwyższych władz państwowych. Sceptycznie do tych działań odniósł się jednak starosta Adam Kmiecik, twierdząc, że są to ruchy pozorne, a im dłużej czekamy, tym więcej jest do zrobienia. Po ostatniej sesji Rady Powiatu Jasielskiego pojawiło się światełko w tunelu. Wiemy już, że pierwsze prace przy budowie zbiornika ruszą prawdopodobnie w 2013 roku, a zadanie będzie kosztować ok. 930 mln zł. - Jest to inwestycja duża i o tym czy zostanie zrealizowana decyduje minister rozwoju regionalnego, ale naszym obowiązkiem jest lobbować w tym temacie – dodaje Tomasz Poręba.
.
Katarzyna Pacwa-Wilk
