Porozumienie dla Jasła i Powiatu Jasielskiego ma swoich ludzi w radzie miejskiej
Komitet Wyborczy został zarejestrowany dwa tygodnie temu. W ubiegłą sobotę zawiązał się klub radnych, w skład którego weszli radni Rady Miejskiej Jasła: Józef Kędrek, Krzysztof Czeluśniak, Elżbieta Bernal i Zdzisław Dziedzic, przewodniczący. Kto więcej? Szef Komitetu nie chce na razie ujawniać nazwisk pozostałych członków. Przekonuje jednak - Mamy wspaniałych kandydatów do rady. Na nazwiska jeszcze za wcześnie, bo nie zaczęła się jeszcze kampania wyborcza.



Wśród nich są radni pierwszej i drugiej kadencji oraz poprzedni burmistrz Jasła Andrzej Czernecki. - To ludzie, którzy mają zaufanie i poparcie w środowisku. Nie patrzymy na przynależność. Dla nas ważne jest to, żeby nasz kandydat na burmistrza był szanowany i cieszył się zaufaniem w środowisku – podkreśla przewodniczący.
Nie zdradza jednak kto nim będzie. Sytuację miały rozwiązać prawybory planowane na 20 września. Te jednak nie doszły do skutku. Jeszcze dwa tygodnie temu, w wyścigu o fotel burmistrza brano pod uwagę cztery nazwiska: Andrzeja Czerneckiego, Krzysztofa Czeluśniaka, Antoniego Pikula i Sebastiana Maciejowskiego. Teraz zostały dwa. W środowisku mówi się o Andrzeju Czerneckim i Krzysztofie Czeluśniaku. Dziedzic jednak nie potwierdza ani nie zaprzecza tym doniesieniom.

- Musimy wybrać człowieka, który będzie dbał o miasto, a nie będzie tylko na pokaz – dodaje Zdzisław Dziedzic i zapowiada spokojną kampanię wyborczą. - Nie będzie agresji, nie będzie ataku, tylko spokojna rozmowa. Trzeba pokazać co jest niewykorzystane w tej kadencji. Są duże straty, jak budowa zakładu utylizacji odpadów. Jego brak to tragedia dla miasta i dla mieszkańców, dlatego, że koszty nieczystości będą rosły – przekonuje radny.
(kp)
