Potrącił, pobił i odjechał
Policjanci wyjaśniają okoliczności wczorajszego wypadku, w którym 21-letni kierowca hondy nie dość, że potrącił motorowerzystę, to jeszcze go dotkliwie skopał. Następnie odjechał z miejsca zdarzenia.
Do zdarzenia doszło około godz. 1:30 w miejscowości Czarna w powiecie łańcuckim. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca hondy accord potrącił prawidłowo jadącego motorowerzystę. Z relacji świadków wynika, że mężczyzna zatrzymał samochód, wysiadł, podszedł do leżącego na jezdni motorowerzysty i zaczął kopać go po całym ciele. Następnie wsiadł do samochodu i odjechał. Wezwani na miejsce policjanci szybko ustalili tożsamość kierowcy i zatrzymali go u niego w domu. Mężczyznę poddano badaniu na alkomacie. Okazało się, że ma on 1,66 promila alkoholu w organizmie.
Sprawcę zdarzenia zatrzymano do wyjaśnienia w rzeszowskim areszcie. 17-letni motorowerzysta na szczęście nie odniósł poważnych obrażeń.
KWP Rzeszów
