Powódź w Jaśle: Zbiornik w Klimkówce głównym winowajcą
40
- Spotkanie jest dla mnie o tyle owocne, że dowiedziałem się wielu ciekawych szczegółów dotyczących funkcjonowania Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej i zbiornika w Klimkówce, gdzie zdaniem samorządowców mogło dojść do zaniedbań związanych z wypuszczeniem nadmiaru wody w nieodpowiednim czasie. To będzie przedmiotem mojej interwencji poselskiej, bo to obiecałem samorządowcom i tak zrobię – powiedział po spotkaniu z wójtami gmin powiatu jasielskiego Marek Rząsa, poseł Platformy Obywatelskiej.

W poniedziałkowym spotkaniu uczestniczyli także: zastępca dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego, kierownik oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Jaśle oraz kierownik z Podkarpackiego Kuratorium Oświaty w Rzeszowie. Te osoby przekazały informacje, w jaki sposób poszkodowani podczas powodzi mogą uzyskać pomoc.
Wójtowie chcieli także poznać szczegóły dotyczące pomocy finansowej. Samorządowcy nie ukrywali, że w najbliższym czasie liczą na promesy. Zgodnie podkreślają, że najbardziej podczas tej powodzi ucierpiała infrastruktura drogowa, kanalizacyjna i wodna. Poseł nie był jednak w stanie określić, kiedy te promesy trafią do naszego powiatu. - Nie wiadomo kiedy te promesy dotrą. Rząd zapowiedział, że taka pomoc będzie, ale w tej chwili cała pomoc państwa koncentruje się na konkretnych ludziach - dajemy im jednorazowo po 6 tys. zł. – dodaje poseł.
W imieniu swoich kolegów – wójtów głos zabrał Stanisław Pankiewicz, wójt gminy Jasło. Stwierdził, że ciągłe zalewnie Jasła to efekt niewłaściwej gospodarki wodnej na zbiorniku w Klimkówce. - My odnosimy takie wrażenie, że Klimkówka nie prowadzi racjonalnej gospodarki wodnej. W piątek w południe Klimkówka najprawdopodobniej spuściła wodę, bo zbiornik nie mógł wytrzymać i to było powodem zalania Jasła i gminy Jasło – tłumaczył wójt. Zwrócił się więc z prośbą do posła o podjęcie tego tematu na sejmowych obradach. Marek Rząsa obiecał, że podejmie odpowiednie kroki, aby wyjaśnić sytuację. - Będę jutro interweniował w Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej i w Ministerstwie Środowiska, aby przynajmniej w zakresie tego terenu, czyli zbiornika Klimkówka mieszkańcy powiatu jasielskiego mieli dokładną informację, jakie są przewidziane działania zarządzających tym zbiornikiem, aby nie doszło znowu do zalania. – obiecał poseł.
(kp)

W poniedziałkowym spotkaniu uczestniczyli także: zastępca dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego, kierownik oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Jaśle oraz kierownik z Podkarpackiego Kuratorium Oświaty w Rzeszowie. Te osoby przekazały informacje, w jaki sposób poszkodowani podczas powodzi mogą uzyskać pomoc.
Wójtowie chcieli także poznać szczegóły dotyczące pomocy finansowej. Samorządowcy nie ukrywali, że w najbliższym czasie liczą na promesy. Zgodnie podkreślają, że najbardziej podczas tej powodzi ucierpiała infrastruktura drogowa, kanalizacyjna i wodna. Poseł nie był jednak w stanie określić, kiedy te promesy trafią do naszego powiatu. - Nie wiadomo kiedy te promesy dotrą. Rząd zapowiedział, że taka pomoc będzie, ale w tej chwili cała pomoc państwa koncentruje się na konkretnych ludziach - dajemy im jednorazowo po 6 tys. zł. – dodaje poseł.
W imieniu swoich kolegów – wójtów głos zabrał Stanisław Pankiewicz, wójt gminy Jasło. Stwierdził, że ciągłe zalewnie Jasła to efekt niewłaściwej gospodarki wodnej na zbiorniku w Klimkówce. - My odnosimy takie wrażenie, że Klimkówka nie prowadzi racjonalnej gospodarki wodnej. W piątek w południe Klimkówka najprawdopodobniej spuściła wodę, bo zbiornik nie mógł wytrzymać i to było powodem zalania Jasła i gminy Jasło – tłumaczył wójt. Zwrócił się więc z prośbą do posła o podjęcie tego tematu na sejmowych obradach. Marek Rząsa obiecał, że podejmie odpowiednie kroki, aby wyjaśnić sytuację. - Będę jutro interweniował w Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej i w Ministerstwie Środowiska, aby przynajmniej w zakresie tego terenu, czyli zbiornika Klimkówka mieszkańcy powiatu jasielskiego mieli dokładną informację, jakie są przewidziane działania zarządzających tym zbiornikiem, aby nie doszło znowu do zalania. – obiecał poseł.
(kp)
