Powrócił temat obwodnicy północnej
43
Już wiadomo, że osławionej obwodnicy północnej nie będzie. Przynajmniej na razie. Powód? Brak pieniędzy i porozumienia pomiędzy lokalnymi samorządami. To z kolei wykorzystuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która miałaby przeprowadzić inwestycję, tłumacząc, że w tej sytuacji nie może zrealizować takiego zadania. Według planów, początek obwodnicy przebiegającej pomiędzy dwiema drogami krajowymi miał być przy ul. Bieszczadzkiej, przebiegać przez Gorajowice, most w Krajowicach i stare torowisko Gamratu do Trzcinicy. Koszt tego zadania szacowany jest na ok. 160-180 mln zł.


W tej sprawie odbyło się już nawet kilka spotkań, podczas których opracowana została koncepcja budowy obwodnicy w kilku przebiegach. – W ubiegłych latach organizowaliśmy spotkania zarówno z przedstawicielami miasta, jak i gminy Jasło. Opracowaliśmy nawet koncepcję przebiegu. Były do wyboru trzy warianty, ale są co do nich pewne rozbieżności. Te przebiegi wypadły na terenie gminy Jasło, a wiadomo, że mieszkańcy chcieliby, żeby była obwodnica, ale jak najdalej od ich domów - twierdzi Adam Kmiecik, starosta jasielski.

Jak się okazuje, punktem spornym jest ta część planowanej obwodnicy, która przebiega pomiędzy miejscowościami Warzyce a Kowalowy. Duże emocje wzbudza również trasa przez Gorajowice. - Nie wiemy czy do końca te przebiegi zostały ustalone na terenie gminy Jasło - zastanawia się starosta. – My dostosowujemy przebieg trasy, tak jak zostało to uzgodnione z władzami Jasła i gmina w żaden sposób nie blokuje tej inwestycji – oponuje Stanisław Pankiewicz, wójt gminy Jasło, zapewniając jednocześnie, że pół roku temu zostały powierzono odpowiednim służbom wykonanie prac w kierunku budowy obwodnicy północnej. - Zleciliśmy opracowanie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego dostosowując go do strategii budowy drogi przez miasto Jasło – tłumaczy zaskoczony wójt.

O tym, że porozumienie jest i ma się dobrze przekonują nas także władze miasta. - Ta współpraca jest i porozumienie też jest, bo inaczej nie byłoby tej wspólnej koncepcji – mówi zdumiona Maria Kurowska, burmistrz Jasła. - Wiem, że gmina podjęła działania w tym kierunku i nigdy z jej strony nie było żadnego sprzeciwu - dodaje Ryszard Pabian, wiceburmistrz.
Projekt jest, nie ma jednak pieniędzy. - My nie mamy w budżecie środków na to, ale wydaje mi się, że opracowanie projektu, który kosztował by ok. 1 mln zł byłoby korzystne dla tej obwodnicy. Jeżeli nie mamy żadnej dokumentacji, to trudno starać się o cokolwiek. Mając dokumentację możemy liczyć na to, że jakieś wolne środki się znajdą. - tłumaczy Kmiecik. Podkreśla jednocześnie, obwodnica północna jest ważna dla nas wszystkich, co nie podlega żadnej dyskusji. - Jest to co prawda największy interes miasta Jasła, ale obwodnica przebiegałby na terenie gminy Jasło.
Katarzyna Pacwa


W tej sprawie odbyło się już nawet kilka spotkań, podczas których opracowana została koncepcja budowy obwodnicy w kilku przebiegach. – W ubiegłych latach organizowaliśmy spotkania zarówno z przedstawicielami miasta, jak i gminy Jasło. Opracowaliśmy nawet koncepcję przebiegu. Były do wyboru trzy warianty, ale są co do nich pewne rozbieżności. Te przebiegi wypadły na terenie gminy Jasło, a wiadomo, że mieszkańcy chcieliby, żeby była obwodnica, ale jak najdalej od ich domów - twierdzi Adam Kmiecik, starosta jasielski.

Jak się okazuje, punktem spornym jest ta część planowanej obwodnicy, która przebiega pomiędzy miejscowościami Warzyce a Kowalowy. Duże emocje wzbudza również trasa przez Gorajowice. - Nie wiemy czy do końca te przebiegi zostały ustalone na terenie gminy Jasło - zastanawia się starosta. – My dostosowujemy przebieg trasy, tak jak zostało to uzgodnione z władzami Jasła i gmina w żaden sposób nie blokuje tej inwestycji – oponuje Stanisław Pankiewicz, wójt gminy Jasło, zapewniając jednocześnie, że pół roku temu zostały powierzono odpowiednim służbom wykonanie prac w kierunku budowy obwodnicy północnej. - Zleciliśmy opracowanie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego dostosowując go do strategii budowy drogi przez miasto Jasło – tłumaczy zaskoczony wójt.
O tym, że porozumienie jest i ma się dobrze przekonują nas także władze miasta. - Ta współpraca jest i porozumienie też jest, bo inaczej nie byłoby tej wspólnej koncepcji – mówi zdumiona Maria Kurowska, burmistrz Jasła. - Wiem, że gmina podjęła działania w tym kierunku i nigdy z jej strony nie było żadnego sprzeciwu - dodaje Ryszard Pabian, wiceburmistrz.
Projekt jest, nie ma jednak pieniędzy. - My nie mamy w budżecie środków na to, ale wydaje mi się, że opracowanie projektu, który kosztował by ok. 1 mln zł byłoby korzystne dla tej obwodnicy. Jeżeli nie mamy żadnej dokumentacji, to trudno starać się o cokolwiek. Mając dokumentację możemy liczyć na to, że jakieś wolne środki się znajdą. - tłumaczy Kmiecik. Podkreśla jednocześnie, obwodnica północna jest ważna dla nas wszystkich, co nie podlega żadnej dyskusji. - Jest to co prawda największy interes miasta Jasła, ale obwodnica przebiegałby na terenie gminy Jasło.
Katarzyna Pacwa
